piątek, 12 kwietnia 2013

Tatar

Lubicie tatara? Ja uwielbiam! 
Myślę, że tatar jest mistrzem w wywoływaniu skrajnych uczuć: albo się go kocha, albo nienawidzi. Oczywiście jest spora grupa osóbek, która nie lubi, choć nie próbowała. I nie mogą się przemóc, by się przekonać, czy przypadkiem nie lubi, BO nie próbowała:) Tych ostatnich nie mam zamiaru przekonywać, do spróbowania. Chociaż...;)

Tatar
Na 3 porcje:
300 polędwicy lub ligawy wołowiny
3 żółtka
2 łyżeczki musztardy
3 łyżki masła
2 ogórki kiszone
duża cebula
pół słoiczka marynowanych grzybków
2 łyżki wody mineralnej
łyżeczka oleju

Klasycznie mięso sieka się nożem (jestem tego zwolenniczką), ale spokojnie możemy je zmielić. Dodajemy sól i pieprz, wodę i olej i dokładnie mieszamy. Formujemy kopczyk, robimy wgłębienie i wbijamy żółtko (pamiętajmy o sparzeniu jajka przed rozbiciem).
Dodatki drobno siekamy i układamy obok mięsa. Dokładamy musztardę i masło. W ten sposób podajemy tatara na stół. Przed jedzeniem miesza się wszystkie składniki. I do tego świeży chlebek. Pycha!
Ze względu na to, że mięso i jajka są surowe, tatara jemy tego samego dnia, w którym go przygotujemy. A jak coś zostanie - choć nie sądzę:) - lepimy kotleciki i mamy obiad. A bardziej płaskie ugrillowane, włożone w bułeczkę z dodatkiem cebulki i pomidora staną się wyśmienitym hamburgerem.

15 komentarzy:

  1. Kocham, kocham, kocham tatar... jak ja go dawno nie jadłam... mam nadzieję, że już wkrótce nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam i dawno nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też dawno, niemal zapomniałam, jaka to przyjemność:) No i sobie przypomniałam!

      Usuń
  3. Wyglada na prawde apetycznie! Az zglodnialem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na widok tatara od razu głodnieję;) Coś w nim jest!

      Usuń
  4. Uwielbiam tatara, niestety nie umiem go zrobic licze raczej na umiejętności kulinarne warszawskich kucharzy. Twój wygląda idealnie, przepis dodam do ulubionych i napewno przynajmniej spróbuje zrobic go sama :) w każdym razie czuję się zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, to nad wyraz proste! Siekasz, doprawiasz, kroisz, układasz, jajko wbijasz i gotowe:)
      Cieszę się, że udało mi się Cię zachęcić;) do dzieła!

      Usuń
  5. mój ukochany tatar...uwielbiam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie próbowałam bo obrzydza mnie surowe mięso

    OdpowiedzUsuń
  7. oczywiście że KOCHAM :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham! Wprawdzie mój przepis jest inny, ale miłością darzę go zapewne na równi z Twoją :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam, że akurat Ty lubisz:)
      A co robisz inaczej? Może i ja spróbuję?:)

      Usuń
  9. Ja również kocham, jak mi go brakowało jak byłam w ciąży.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...