niedziela, 10 stycznia 2016

Racuchy serowe z malinami

Ludzie, jak długo mnie tu nie było!
I co mam powiedzieć? No co? Nie mam zielonego pojęcia :) Pani Praca, pan Czas, dziecię Życie. Pochłonięta szaloną codziennością jadłam oczywiście. Tego ostatniego mogłam nie pisać-przecież w innym wypadku by mnie tu już nie było!
Co się działo przez ten czas?
Rozszalały mi się zamówienia i zamieniły moją pracę w inną jakość. Tak jest o niebo lepiej.
Na rynku ukazała się moja druga książka. Tak też jest lepiej:) Za mną mnóstwo spotkań, podróży, poznanych ludzi, zebranych wrażeń i emocji.
I jeszcze nieco innych zmian. Jest dobrze :)

Za oknem wreszcie śnieg. Czekałam na niego jak dziecko. Pewnie zamieszczonym przepisem zupełnie temu zaprzeczę, bo wygląda na to, że zimę chcę przegonić, ale nic bardziej mylnego. Kocham maliny o każdej porze roku! A Wy?
A ten cukier puder nie przypomina przypadkiem troszkę zimy?:)

Przepis pochodzi z mojej drugiej książki i mam nadzieję, że sprawi Wam tyle przyjemności prostotą przygotowania, zwykłymi składnikami i przede wszystkim smakiem, co moim małym bohaterom. Smacznego!

Racuchy serowe z malinami
Pół kg twarogu
pół szklanki cukru
1 budyń waniliowy lub śmietankowy
4 jajka
3 łyżki mąki pszennej
cukier puder do posypania
maliny (świeże lub rozmrożone).

Do miseczki wrzucamy żółtka, ser, mąkę, cukier i budyń i miksujemy na gładką masę. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do masy serowej i delikatnie mieszamy. Racuchy smażymy na maśle na rumiano, kładziemy maliny i posypujemy cukrem pudrem.



6 komentarzy:

  1. NO 100 LAT CIE TU NIE BYLO !!! :). Dpbrze,ze już JESTES :*. Musze koniecznie sprobowac Twoich racuchów. Wiesz,jak Synek był maly, to robiłam mu tzw. placuszki-cyryluszki ;). Z serka danonka. I kiedy wyrosl i zaczelam je robic z serka Danio(racuchy-cyryluchy ;)), niestety - totalna klapa...Nie wiem, czy danonki i danio, to dwie rozne rzeczy, czy tez może zmienili skład,ale wychodzi mi niedosmażona ciapa w srodku, a spalenizna na zewnątrz...a tak nigdy nie było :(. Synek racuszki uwielbial, no i wiadomo - jajko można przemycić, nabial i te sprawy ;). Super sniadanie. Ale era placuszków się skonczyla, wiec mam nadzieje, ze kiedy zrobie wg.Twojego-Kajtkowego przepisu - wroci :) :* <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki Kochana! :) Nam posmakowały. Wypróbowane, z różnościami: czekoladą, dżemami wszelakimi, kremem karmelowym, bitą śmietaną, z truskawkami, zesmażoną żurawiną, oj więcej nie pamiętam :) Ja uwielbiam same placuszki na zimno-tylko trzeba je odpowiednio wcześnie schować ;)
      Buziaki dla Ciebie i Cyrylka. Daj znać, czy racuchy zaskoczyły :)

      Usuń
  2. This was a really great read, appreciation for taking the time to put it together! Touched on some very good...

    OdpowiedzUsuń
  3. robię często z jabłkami , ale czas i na maliny - super

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://karolinakuchmaci.blogspot.com/
    PS:Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  4. A pese a atunse fun awọn itọju ti awọn orisirisi ilera isoro, nipa lilo a oògùn ti o ti a ti pese ati ọkà le ni arowoto ni arun patapata.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...