<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918</id><updated>2012-02-09T08:59:53.396Z</updated><category term='śniadanie i kolacja'/><category term='makaron'/><category term='kuchnia amerykańska'/><category term='kuchnia arabska'/><category term='kuchnia włoska'/><category term='kuchnia chińska'/><category term='zupa'/><category term='kuchnia angielska'/><category term='kuchnia meksykańska'/><category term='kuchnia francuska'/><category term='obiad'/><category term='chleb'/><category term='bułeczki'/><category term='ryba'/><category term='ciasteczka'/><category term='ciasto'/><category term='dietetyczne'/><category term='sałatka'/><category term='przetwory'/><category term='nalewka'/><category term='placki'/><category term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Monika w kuchni</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>111</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5898962826369620096</id><published>2012-02-06T08:54:00.000Z</published><updated>2012-02-06T08:54:52.828Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><title type='text'>Pszenne bagietki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynam się przyzwyczajać do tego, że Syn, który z założenia ma wracać z weekendów w poniedziałki, nagle dzwoni w niedzielę po południu ze słowami: "Jednak dziś przyjadę, mamo. A właściwie już jadę". Ja jestem konsumentką ciemnego pieczywa i im bardziej czerstwe, tym lepsze. Dziecko się we mnie w tej kwestii nie wdało, bo zdecydowanie woli pieczywo białe i im świeższe, tym lepsze. Dwie niedziele po południu leciałam do sklepu, bo w chlebaku resztki razowca, ale w końcu sobie darowałam, bo choć jakieś pieczywo na półkach sklepowych mizernie leży, to o świeżości już dawno zapomniało. Ale od czego drożdże i piekarnik? Bagietki. Nie trzeba na nie długo czekać.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pszenne bagietki&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bA39ea7-IlI/TyWDtkc75NI/AAAAAAAAG00/CxplTFD0V0M/s1600/bu%C5%82ki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-bA39ea7-IlI/TyWDtkc75NI/AAAAAAAAG00/CxplTFD0V0M/s400/bu%C5%82ki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;porcje na 4 bagietki (ja zawsze robię z połowy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;525 dag mąki pszennej&lt;br /&gt;50 ml wody&lt;br /&gt;250 ml mleka&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;3 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;20 dag drożdży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robimy zaczyn z drożdży, 50 ml mleka i łyżki mąki i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce. Gdy zaczyn zacznie pracować, wrzucamy do miski resztę składników, dodajemy zaczyn i wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy na pół godziny do podrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym czasie odgazowujemy ciasto uderzając je. Dzielimy na 4 części. Teraz formowanie bagietek: bierzemy jedną z części, robimy kulkę, rozpłaszczamy i składamy na trzy (jak list). Ponownie rozpłaszczamy i składamy na trzy w drugą stronę. Rozpłaszczamy, zwijamy rulonik i dłońmi formujemy zgrabną bagietkę. To samo robimy z resztą. Układamy pod ściereczką na kolejne pół godziny do wyrośnięcia. Pieczemy w 180 stopniach do zrumienienia. Warto pod koniec dwa razy posmarować (lub spryskać) bagietki wodą - będą wtedy wyjątkowo chrupiące.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jDDYU7w-Org/TyWDwVJLN0I/AAAAAAAAG08/5WWwbPYkBNs/s1600/bu%25C5%2582ka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-jDDYU7w-Org/TyWDwVJLN0I/AAAAAAAAG08/5WWwbPYkBNs/s400/bu%25C5%2582ka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5898962826369620096?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5898962826369620096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/pszenne-bagietki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5898962826369620096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5898962826369620096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/pszenne-bagietki.html' title='Pszenne bagietki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bA39ea7-IlI/TyWDtkc75NI/AAAAAAAAG00/CxplTFD0V0M/s72-c/bu%C5%82ki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-649034358437059910</id><published>2012-02-03T11:29:00.000Z</published><updated>2012-02-03T11:29:55.303Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chlebek chrupki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na ten przepis natknęłam się w małej gazetce z serii "Przepisy Czytelników". To istna skarbnica fantastycznych pomysłów! Autorką przepisu na chlebek chrupki jest Pani Ewelina (nie podaję nazwiska, bo nie wiem, czy by sobie tego życzyła) i jest trafiony w dziesiątkę. Chlebek robi się w trymiga, zawiera same zdrowe składniki, jest rzeczywiście chrupki i z podanych ilości składników wychodzą trzy wielkie blachy. Fantastyczny na zdrowe śniadanie i jako przekąska bez wyrzutów sumienia, gdy dopadnie nas mały głód:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chlebki piekłam już po raz czwarty i stał się stałym mieszkańcem blaszanej puszki. Gdy się kończy, zabieram się do roboty. Bardzo dobrze się przechowuje nie tracąc swojej chrupkości. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb chrupki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6LhcXkE89VU/Tyu-iu9thNI/AAAAAAAAG1U/6noQWH3-FyE/s1600/suchary.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://2.bp.blogspot.com/-6LhcXkE89VU/Tyu-iu9thNI/AAAAAAAAG1U/6noQWH3-FyE/s400/suchary.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej&lt;br /&gt;2 szklanki otrębów pszennych&lt;br /&gt;łyżka soli&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy&lt;br /&gt;10 dag drożdży&lt;br /&gt;4 łyżki siemienia lnianego&lt;br /&gt;4 łyżki sezamu&lt;br /&gt;2 łyżki ziół prowansalskich&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;280 ml ciepłej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z drożdży, łyżki wody i łyżki mąki robimy zaczyn i odstawiamy na kilkanaście minut do wyrośnięcia. Suche składniki mieszamy razem, dodajemy oliwę, wodę i gotowy zaczyn. Zagniatamy krótko ciasto. Jeśli okaże się za rzadkie, podsypujemy mąką. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na pół godziny do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozwałkowujmy ciasto na podsypanej mąką stolnicy na cieniutki placek (około 2 mm), nakłuwamy widelcem i tniemy na prostokątne kawałki. Lub kwadratowe, jeśli ktoś woli:) Ja dopasowuję wielkością i kształtem do puszki, w której je przechowuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i pieczemy około 15-20 minut. Trzeba sprawdzać i przekręcać blachę, bo szybko się pieką i potrafią się przypalić. Ja nie wyciągam sucharów po upieczeniu lecz wyłączam piekarnik, uchylam drzwiczki i pozwalam im się dosuszyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-87iELCiqGbw/Tyu-lfrO5dI/AAAAAAAAG1c/aY9JinFnQvg/s1600/suchary1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="363" src="http://2.bp.blogspot.com/-87iELCiqGbw/Tyu-lfrO5dI/AAAAAAAAG1c/aY9JinFnQvg/s400/suchary1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-649034358437059910?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/649034358437059910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/chlebek-chrupki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/649034358437059910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/649034358437059910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/chlebek-chrupki.html' title='Chlebek chrupki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6LhcXkE89VU/Tyu-iu9thNI/AAAAAAAAG1U/6noQWH3-FyE/s72-c/suchary.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2336629580439350547</id><published>2012-02-01T14:51:00.000Z</published><updated>2012-02-01T14:51:19.633Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Ruloniki z kurczaka i sałatka śródziemnomorska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio wszystko jadłabym z suszonymi pomidorami. Może to tęsknota za słońcem? Bo tak smakuje słońce:) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś obiad był lekki. Słońcem pachnący i smakujący. Sałatki zostało troszkę na kolację, więc szczęście mnie nie opuszcza. Choć byłabym bardziej szczęśliwa, gdybym mogła od niej zacząć też jutrzejszy dzień...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Sałatka śródziemnomorska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pw5YmvGSjrM/TyWOFs_p_bI/AAAAAAAAG1E/ZZt2nv3utVk/s1600/kurczak+sa%C5%82atka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-pw5YmvGSjrM/TyWOFs_p_bI/AAAAAAAAG1E/ZZt2nv3utVk/s400/kurczak+sa%C5%82atka1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół sałaty lodowej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;duży pomidor&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół serka feta&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;średnia cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki posiekanych suszonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;sos:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka octu balsamicznego lub winnego &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;gałązka świeżej bazylii (sprawdzi się również natka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynamy od sosu, by smaki zdążyły się przeniknąć. Mieszamy oliwę z octem, dodajemy szczyptę soli i pieprzu. Bazylię lub natkę siekamy drobno i dodajemy do sosu. Odstawiamy na troszkę, a w tym czasie przygotujemy warzywa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatę lodową kroimy w kwadraty, pomidor i ser w średnią kostkę, oliwki na pół, a cebulę w piórka. Dodajemy posiekane suszone pomidory, wszystko delikatnie mieszamy i polewamy sosem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszna sama w sobie:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Roladki z kurczaka&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-B45NhYrPJes/TyWOJRQX60I/AAAAAAAAG1M/tMInYIfRzkE/s1600/kurczak+sa%25C5%2582atka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="http://1.bp.blogspot.com/-B45NhYrPJes/TyWOJRQX60I/AAAAAAAAG1M/tMInYIfRzkE/s400/kurczak+sa%25C5%2582atka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pierś kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżka posiekanych suszonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka oliwy &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;suszony tymianek &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robimy marynatę: mieszamy oliwę z sokiem z cytryny, dodajemy sól i pieprz , łyżeczkę suszonego tymianku oraz suszone pomidory. Pierś tniemy na cienkie plastry, delikatnie oklepujemy (dłonią wystarczy). Na każdy plaster mięsa nakładamy marynatę, zawijamy ruloniki. Wkładamy do miseczki, w której była marynata, obtaczamy ruloniki w tym, co zostało i wstawiamy na godzinę do lodówki. Po wyjęciu z lodówki ruloniki lekko oprószamy pieprzem i do wyboru: smażymy na oleju na patelni, bez użycia tłuszczu na patelni grillowej lub zawijamy w folię i pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około 20 minut.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2336629580439350547?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2336629580439350547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/ruloniki-z-kurczaka-i-saatka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2336629580439350547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2336629580439350547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/02/ruloniki-z-kurczaka-i-saatka.html' title='Ruloniki z kurczaka i sałatka śródziemnomorska'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pw5YmvGSjrM/TyWOFs_p_bI/AAAAAAAAG1E/ZZt2nv3utVk/s72-c/kurczak+sa%C5%82atka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1176214414767465100</id><published>2012-01-29T17:27:00.001Z</published><updated>2012-01-29T17:30:28.712Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia arabska'/><title type='text'>Falafel</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Egipcie ciecierzyca traktowana jest jako afrodyzjak. Całkiem możliwe:) Jeśli o mnie chodzi, zdecydowanie pobudza mój hormon szczęścia. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;25% ciecierzycy to białko, ale też fosfor, potas i błonnik - wszystko, co najlepsze dla naszej skóry i włosów. Czego chcieć więcej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam te małe kuleczki! Przede wszystkim za smak.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Falafel dotąd jadłam w arabskiej knajpce na Starówce. Tym razem postanowiłam spróbować swoich sił i nie żałuję. Moja wersja jest dietetyczna (wiadomo dlaczego), prawdziwy falafel ma kształt kulki i jest smażony w głębokim tłuszczu. Ja, wciąż nie mogąc się nacieszyć patelnią teflonową, przyrządziłam go bez tłuszczu. Obie wersje są pyszne, więc Wam zostawiam decyzję o obróbce.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Falafel&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SGWZ7mNygoI/TyV_ORZpXAI/AAAAAAAAG0s/7USdISEucbk/s1600/humus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="328" src="http://1.bp.blogspot.com/-SGWZ7mNygoI/TyV_ORZpXAI/AAAAAAAAG0s/7USdISEucbk/s400/humus.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szklanka namoczonej przez noc ciecierzycy (falafel robimy z surowej ciecierzycy, z ugotowanej lub z puszki będzie się rozpadał)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;duża cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pęczek natki pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2-3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;łyżeczka kminku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;sezam &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę, czosnek i natkę siekamy. Wszystkie składniki (oprócz sezamu) wrzucamy do miski i dokładnie miksujemy - powinna wyjść gładka pasta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wersja dietetyczna: formujemy kulki, delikatnie je spłaszczamy, obtaczamy w sezamie i smażymy na patelni teflonowej lub w piekarniku do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wersja tradycyjna: formujemy kulki, obtaczamy w bułce i smażymy do zrumienienia w głębokim oleju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podajemy z sosem czosnkowym, pomidorowym lub curry. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pw6iUSZ8eKQ/TyV_LLrKeOI/AAAAAAAAG0k/W2VVJ3-Qi8Q/s1600/humus1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://2.bp.blogspot.com/-pw6iUSZ8eKQ/TyV_LLrKeOI/AAAAAAAAG0k/W2VVJ3-Qi8Q/s400/humus1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1176214414767465100?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1176214414767465100/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/falafel.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1176214414767465100'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1176214414767465100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/falafel.html' title='Falafel'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SGWZ7mNygoI/TyV_ORZpXAI/AAAAAAAAG0s/7USdISEucbk/s72-c/humus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2349060696022208760</id><published>2012-01-17T19:57:00.001Z</published><updated>2012-01-17T19:58:27.408Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Paprykarz szczeciński</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po co go robić, gdy można kupić? Odpowiedzi jest pewnie kilka, ale jedna najważniejsza: z całym szacunkiem dla Producenta, dzisiejszy paprykarz a paprykarz z mojego dzieciństwa to dwa różne smaki. Pisanie petycji nic nie da, trzeba iść do kuchni:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na paprykarza znalazłam na blogu &lt;a href="http://kuchennefascynacje.blox.pl/2011/07/Paprykarz-szczecinski.html?utm_source=zmiksowani.pl&amp;amp;utm_medium=przekierowanie&amp;amp;utm_campaign=Mikser%2BKulinarny"&gt;&lt;b&gt;kuchenne fascynacje&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Widzę, że jego droga była długa, ale nie dotarłam do źródła. Pobawmy się więc w "podaj dalej" i cieszmy się paprykarzem, który każdy z nas doprawi do smaku dzieciństwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Paprykarz szczeciński&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MCdDFRlz9P4/TxXLlRCW1hI/AAAAAAAAGwQ/OYSVv7DDpQ8/s1600/paprykarz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://2.bp.blogspot.com/-MCdDFRlz9P4/TxXLlRCW1hI/AAAAAAAAGwQ/OYSVv7DDpQ8/s400/paprykarz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;dość spora wędzona makrela &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;100 g ryżu długoziarnistego&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;cebula&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;100-200 g koncentratu pomidorowego (dopasowałam do smaku)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;słodka papryka w proszku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;chilli (ja dałam wysuszoną i zmieloną ostrą papryczkę)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;3-4 łyżki oleju&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;szczypta cukru&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Makrelę dokładnie obieramy z ości. Ryż gotujemy w osolonej wodzie, studzimy. Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na złoty  kolor na oleju. Posypujemy szczyptą cukru, dokładamy koncentrat, mieszamy,  zdejmujemy z ognia. Ryż mieszamy z makrelą, dokładamy cebulę z  koncentratem. Mieszamy, doprawiamy paprykami, solą i pieprzem. I gotowe!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jyPlCoXOlIM/TxXLhDBLaII/AAAAAAAAGwI/Gzz92rra0Zo/s1600/paprykarz1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="362" src="http://4.bp.blogspot.com/-jyPlCoXOlIM/TxXLhDBLaII/AAAAAAAAGwI/Gzz92rra0Zo/s400/paprykarz1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2349060696022208760?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2349060696022208760/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/paprykarz-szczecinski.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2349060696022208760'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2349060696022208760'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/paprykarz-szczecinski.html' title='Paprykarz szczeciński'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-MCdDFRlz9P4/TxXLlRCW1hI/AAAAAAAAGwQ/OYSVv7DDpQ8/s72-c/paprykarz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3134302486535879090</id><published>2012-01-11T16:49:00.000Z</published><updated>2012-01-11T16:49:05.053Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka pomarańczowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niezwykle aromatyczne. Marzy mi się, by każdy z Was poczuł ten zapach przy ich pieczeniu! Ma się ochotę wyciągnąć jeszcze niedopieczone i wchłonąć w te pędy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodałam dwie łyżeczki startej skórki z pomarańczy, bo bałam się, że może wyjdą gorzkie, ale goryczki wcale nie było. Następnym razem dodam łyżeczkę więcej - będą zdecydowanie jeszcze lepsze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka pomarańczowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9M6-1qGqQ0w/TwBmTU1GyzI/AAAAAAAAGos/b8TaNbTIhCA/s1600/ciastka+pomara%25C5%2584czowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="387" src="http://4.bp.blogspot.com/-9M6-1qGqQ0w/TwBmTU1GyzI/AAAAAAAAGos/b8TaNbTIhCA/s400/ciastka+pomara%25C5%2584czowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;2 szklanki mąki&lt;br /&gt;3 żółtka&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2-3 łyżki startej skórki z pomarańczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właściwie przyrządzenie można sprowadzić do niewielu słów: wrzucamy do miski, zagniatamy, rozwałkowujemy na około pół cm, wykrawamy ciasteczka wedle upodobań i pieczemy do zrumienienia (około 10-15 minut) w 180 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3134302486535879090?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3134302486535879090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-pomaranczowe.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3134302486535879090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3134302486535879090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-pomaranczowe.html' title='Ciasteczka pomarańczowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-9M6-1qGqQ0w/TwBmTU1GyzI/AAAAAAAAGos/b8TaNbTIhCA/s72-c/ciastka+pomara%25C5%2584czowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4635510272382349868</id><published>2012-01-07T14:13:00.000Z</published><updated>2012-01-07T14:13:34.355Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia meksykańska'/><title type='text'>Tortilla</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W końcu znalazłam idealny przepis na tortille! A znalazłam go &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/dania_dla_dwojga/tortille_pszenne/przepis.html"&gt;&lt;b&gt;TUTAJ&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Były z kurczakiem i serem, były z tuńczykiem i jajkiem, tylko że... Nie zdążyłam zrobić zdjęć przed pożarciem:) Ale to chyba samo za siebie mówi:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc dziś przepis na tortille po prostu, reszta w Waszych rękach!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ja postaram się zmieścić niebawem nadziane tortille, bo coś czuję, że zadomowią się u nas na stałe. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Tortilla&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--iHgoiyFzwc/TwcvHXnZfDI/AAAAAAAAGts/9vaxaEMHIHg/s1600/tortilla.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="285" src="http://3.bp.blogspot.com/--iHgoiyFzwc/TwcvHXnZfDI/AAAAAAAAGts/9vaxaEMHIHg/s400/tortilla.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Proporcje na 16 placków:&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt;&lt;/span&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;pół&lt;/span&gt; łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0033;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt;&lt;/span&gt;3 łyżki smalcu&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0033;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #9e0023;"&gt;&lt;/span&gt;2/3 szklanki gorącej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mąkę przesiewamy, dodajemy sól. Smalec roztapiamy w gorącej wodzie i stopniowo dodajemy do mąki, mieszając drewnianą  łyżką. Gdy składniki się połączą, formujemy gładką kulę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po godzinie dzielimy ciasto na 16 równych części, formujemy w dłoniach kulki, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10 minut. Następnie rozwałkowujemy podsypując mąką na cieniutkie placki wielkości około 18 cm średnicy. Rozgrzewamy patelnię (nie za duży ogień) i smażymy na suchej po 30 sekund. Przewracamy na drugą stronę na kolejne 30 sekund i raz jeszcze na 15-30 sekund pilnując, by placki się nie przypaliły. I tak kolejno postępujemy z wszystkimi plackami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Placki są twarde, więc aby łatwiej było zawijać tortillę z nadzieniem, usmażone tortille trzymamy przez jakiś czas zawinięte w wilgotną  ściereczkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do dzieła!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-J-DbC5zJbNk/TwcvBZTAaCI/AAAAAAAAGtk/OK6tQNqr0wY/s1600/tortilla1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="http://3.bp.blogspot.com/-J-DbC5zJbNk/TwcvBZTAaCI/AAAAAAAAGtk/OK6tQNqr0wY/s400/tortilla1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4635510272382349868?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4635510272382349868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/tortilla.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4635510272382349868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4635510272382349868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/tortilla.html' title='Tortilla'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--iHgoiyFzwc/TwcvHXnZfDI/AAAAAAAAGts/9vaxaEMHIHg/s72-c/tortilla.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1719450294166400719</id><published>2012-01-04T21:30:00.000Z</published><updated>2012-01-04T21:30:56.530Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><title type='text'>Omlet z grillowanymi pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Lubię połączenie jajek, pomidorów i bazylii. Nie ma co się oszukiwać, pomidory o tej porze roku same w sobie smaku nie mają. Nawet oddane we władanie jajek i bazylii ani myślą się z nimi zaprzyjaźnić i współpracować smakowo. Postanowiłam więc najpierw poddać je obróbce wstępnej, czyli potraktować ziołami i troszkę podsuszyć. Zrobiłam to na patelni grillowej, ale spokojnie można zrobić to w piekarniku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nieziemskie śniadanie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Omlet z grillowanymi pomidorami&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yELCm4sn7TE/TwSze5WUrOI/AAAAAAAAGqc/E31SkYbQVtI/s1600/omlet2.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="287" src="http://3.bp.blogspot.com/-yELCm4sn7TE/TwSze5WUrOI/AAAAAAAAGqc/E31SkYbQVtI/s320/omlet2.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Porcja dla jednej osoby:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;średni pomidor&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;łyżka posiekanej świeżej bazylii&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;łyżeczka suszonej bazylii&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Pomidor obieramy ze skórki i kroimy na plasterki. Układamy je na wysmarowanej oliwą patelni grillowej lub blasze - ja do smarowania używamy pędzelka i tym samym pędzelkiem smarujemy plasterki pomidora z wierzchu. Posypujemy suszoną bazylią, smażymy (lub zapiekamy) do pierwszego zrumienienia, przerzucamy na drugą stronę - po zarumienieniu pomidory są gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M_tk2tdgfXY/TwTAHodiSUI/AAAAAAAAGq4/a0oh_UyMMsE/s1600/omlet1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="277" src="http://2.bp.blogspot.com/-M_tk2tdgfXY/TwTAHodiSUI/AAAAAAAAGq4/a0oh_UyMMsE/s400/omlet1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Podczas gdy pomidory nabierają aromatu, rozbijamy jajka. Jeżeli chcemy uzyskać bardziej puszysty omlet, najpierw ubijamy białka z solą, potem dodajemy żółtka. Ja jednak najbardziej lubię omlet z lekko roztrzepanych jajek, więc używam tylko widelca. Dodajemy sól, pieprz i świeżą bazylię.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Patelnię smarujemy oliwą, wylewamy masę jajeczną, na wierzch układamy zgrillowane plasterki pomidorów i suszymy omlet na małym ogniu, aż jajka zupełnie się zetną. I omlet gotowy:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-x30fFuiRUmU/TwTAy7rm6YI/AAAAAAAAGrg/NSZiecZwhys/s1600/omlet3.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="345" src="http://4.bp.blogspot.com/-x30fFuiRUmU/TwTAy7rm6YI/AAAAAAAAGrg/NSZiecZwhys/s400/omlet3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-L4l4CyjqGaQ/TwTAd2n9pBI/AAAAAAAAGrU/xeHzG6JjIsk/s1600/omlet2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jak troszkę zostanie, pyszne jest na zimno ułożone na kromce chleba posmarowanej serkiem. Lub masełkiem - jak kto woli.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SPbLqI95MLE/TwTBC4CEK1I/AAAAAAAAGr8/1Nks_b4ulNk/s1600/omlet.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://4.bp.blogspot.com/-SPbLqI95MLE/TwTBC4CEK1I/AAAAAAAAGr8/1Nks_b4ulNk/s400/omlet.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1719450294166400719?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1719450294166400719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/omlet-z-grillowanymi-pomidorami.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1719450294166400719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1719450294166400719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/omlet-z-grillowanymi-pomidorami.html' title='Omlet z grillowanymi pomidorami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yELCm4sn7TE/TwSze5WUrOI/AAAAAAAAGqc/E31SkYbQVtI/s72-c/omlet2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1155992422998430650</id><published>2012-01-03T12:35:00.000Z</published><updated>2012-01-03T12:35:38.253Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka migdałowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są delikatne, kruche i rozpływające się w ustach za sprawą mąki razowej. Smaku - oprócz migdałów - dodają przyprawy korzenne, skórka cytrynowa i zdecydowanie cukier brązowy. Powiem szczerze, że zaskoczyły mnie te ciasteczka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis pochodzi z kalendarza z wyrywanymi kartkami z października sprzed trzech lat. Też macie takie zasoby niewykorzystane? Takie smaczne skrawki plus zbieractwo:) Gdy zobaczę jakiś przepis, który mnie zachwyci lub zainspiruje, wycinam lub wydzieram i wsuwam do zeszytu z przepisami. Od czasu do czasu - uwielbiam ten czas! - wyciągam go i wertuję. Czasem coś wyrzucę, czasem zawieszam na tablicy w kuchni do szybkiego wypróbowania bez okazji, a potem sprawdzony przepis skrzętnie przepisuję do zeszytu dla pamięci. I tutaj oczywiście:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka migdałowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4zpZPLyASFI/TwBpwdtk6SI/AAAAAAAAGo4/Jpi9h2z1UNg/s1600/ciastka+migda%25C5%2582owe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="342" src="http://4.bp.blogspot.com/-4zpZPLyASFI/TwBpwdtk6SI/AAAAAAAAGo4/Jpi9h2z1UNg/s400/ciastka+migda%25C5%2582owe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;1/3 szklanki płatków migdałowych&lt;br /&gt;pół szklanki brązowego cukru&lt;br /&gt;2 szklanki mąki razowej&lt;br /&gt;2 łyżki mleka&lt;br /&gt;pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;ćwierć łyżeczki sproszkowanej gałki muszkatułowej&lt;br /&gt;ćwierć łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;skórka otarta z jednej cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki mieszamy i zagniatamy jednolite ciasto. Formujemy kulki wielkości pomiędzy orzechem laskowym a włoskim i układamy na wysmarowanej masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Ciasteczka rozpływają się i rosną, więc zostawiamy im trochę przestrzeni. Pieczemy w 180 stopniach około 10-15 minut do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1155992422998430650?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1155992422998430650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-migdaowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1155992422998430650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1155992422998430650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-migdaowe.html' title='Ciasteczka migdałowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4zpZPLyASFI/TwBpwdtk6SI/AAAAAAAAGo4/Jpi9h2z1UNg/s72-c/ciastka+migda%25C5%2582owe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1025427595754102157</id><published>2012-01-01T13:47:00.000Z</published><updated>2012-01-01T13:47:56.201Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka lawendowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed Świętami upiekłam trzy rodzaje aromatycznych ciasteczek, by obdarować nimi przyjaciół. Bo chyba nic nie cieszy bardziej, niż własnoręcznie wygnieciony prezent:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś mam dla Was lawendową pokusę - niezmiernie maślane ciasteczka z zaskakującą nutką kwiatów i słońca.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka lawendowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7j0xefShPYM/TwBfmQZFEWI/AAAAAAAAGog/1vMlyEx4vEs/s1600/ciastka+lawendowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-7j0xefShPYM/TwBfmQZFEWI/AAAAAAAAGog/1vMlyEx4vEs/s400/ciastka+lawendowe.jpg" width="372" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;200 g cukru pudru&lt;br /&gt;450 g mąki pszennej&lt;br /&gt;2 łyżki kwiatów lawendy&lt;br /&gt;cukier trzcinowy do obtaczania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kwiaty lawendy rozdrabniamy ucierając w dłoniach. Dodajemy cukier puder, masło oraz mąkę i zagniatamy na gładkie ciasto. Formujemy wałeczki o średnicy około 2,5 cm i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Gdy wałki troszkę stwardnieją, wyciągamy je z lodówki, na stolnicę wysypujemy cukier trzcinowy, obtaczamy w&amp;nbsp; nim wałeczki turlając, następnie kroimy je na plasterki grubości 1 cm. Układamy na wysmarowanej masłem blasze lub wyłożonej papierem do pieczenia - rosną tylko odrobinkę, więc możemy układać je gęściej. Pieczemy w 180 stopniach około 10-15 minut do lekkiego zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1025427595754102157?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1025427595754102157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-lawendowe.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1025427595754102157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1025427595754102157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-lawendowe.html' title='Ciasteczka lawendowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7j0xefShPYM/TwBfmQZFEWI/AAAAAAAAGog/1vMlyEx4vEs/s72-c/ciastka+lawendowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1090378766723713764</id><published>2011-12-20T16:55:00.001Z</published><updated>2012-01-01T15:28:42.368Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Limonkowy kurczak z tymiankiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaskoczył mnie smak tego kurczaka. Z jednej strony aromatyczny tymianek i skórka z limonki, z drugiej kwaśny limonkowy smak przełamany nutką miodową. Nie da się opisać zapachu - mieszaniny zapachów - unoszących się w domu. Do tak przyrządzonego mięsa świeża sałata, pomidory i szczypior, czyli czysta prostota zamieniła się w wykwintne danie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Limonkowy kurczak z tymiankiem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wa2eV2wceYQ/TtJ9v8RtaNI/AAAAAAAAGmc/u5QwnFFfbyU/s1600/kurczak+tymiankowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="303" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wa2eV2wceYQ/TtJ9v8RtaNI/AAAAAAAAGmc/u5QwnFFfbyU/s400/kurczak+tymiankowy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;podwójna pierś kurczaka&lt;br /&gt;pół limonki (sok i starta skórka)&lt;br /&gt;pół łyżki miodu&lt;br /&gt;łyżka oliwy z oliwek&lt;br /&gt;ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 łyżki tymianku&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sok z limonki, skórkę, oliwę, tymianek i zmiażdżony czosnek wrzucamy do miseczki i dokładnie mieszamy. Piersi kurczaka wkładamy do żaroodpornego naczynia, polewamy je sosem, delikatnie solimy i posypujemy pieprzem. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1JxSfDj02G8/TtJ9s6At81I/AAAAAAAAGmU/EDGNqok5plo/s1600/tymiankowy+kurczak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="340" src="http://3.bp.blogspot.com/-1JxSfDj02G8/TtJ9s6At81I/AAAAAAAAGmU/EDGNqok5plo/s400/tymiankowy+kurczak.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1090378766723713764?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1090378766723713764/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/limonkowy-kurczak-z-tymiankiem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1090378766723713764'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1090378766723713764'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/limonkowy-kurczak-z-tymiankiem.html' title='Limonkowy kurczak z tymiankiem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Wa2eV2wceYQ/TtJ9v8RtaNI/AAAAAAAAGmc/u5QwnFFfbyU/s72-c/kurczak+tymiankowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8197152475861351313</id><published>2011-12-13T22:58:00.002Z</published><updated>2012-01-01T16:20:59.780Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pieczone nugetsy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś dietetyczna lecz sycąca przekąska. Białe mięsko i chrupiąca skorupka. Syn zjadł ze świeżym chlebkiem posmarowanym masłem, ja z sałatą ze szczypiorkiem przyprawioną oliwą z oliwek i sokiem z cytryny. Jedna podwójna pierś okazała się za duża na dwie osoby, więc wieczorem pokroiłam nugetsy na kawałki i dodałam do sałatki. Pycha!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pieczone nugetsy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cQp1boFR7dc/TtJ7PxY-MCI/AAAAAAAAGmM/dTJXqBjP4Jo/s1600/nugetsy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="313" src="http://4.bp.blogspot.com/-cQp1boFR7dc/TtJ7PxY-MCI/AAAAAAAAGmM/dTJXqBjP4Jo/s400/nugetsy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;podwójna pierś kurczaka&lt;br /&gt;łyżeczka chrzanu&lt;br /&gt;jajko,&lt;br /&gt;pieprz ziołowy&lt;br /&gt;płatki kukurydziane (corn flakes)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mięso delikatnie rozbijamy i tniemy na paseczki. Posypujemy pieprzem, nacieramy chrzanem i odstawiamy na dwie godziny do lodówki. Płatki kukurydziane wrzucamy do woreczka i rozgniatamy wałkiem. Paski kurczaka moczymy w rozkłóconym jajku, obtaczamy w płatkach i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Pieczemy w 200 stopniach około 20 minut do zrumienienia.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cbq_bV9coho/TtJ7NIqI3wI/AAAAAAAAGmE/xce3b3O6KuY/s1600/nugetsy1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="390" src="http://2.bp.blogspot.com/-cbq_bV9coho/TtJ7NIqI3wI/AAAAAAAAGmE/xce3b3O6KuY/s400/nugetsy1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8197152475861351313?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8197152475861351313/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/pieczone-nugetsy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8197152475861351313'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8197152475861351313'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/pieczone-nugetsy.html' title='Pieczone nugetsy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-cQp1boFR7dc/TtJ7PxY-MCI/AAAAAAAAGmM/dTJXqBjP4Jo/s72-c/nugetsy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3395791693927355725</id><published>2011-12-05T15:56:00.002Z</published><updated>2012-01-01T17:15:47.275Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><title type='text'>Sałatka z granatem</title><content type='html'>Taka troszkę wybuchowa:) Przy każdym kęsie czujemy inne smaki. Nasiona granatu nadają jej soczystości, cebula pikanterii, sos balsamico słodyczy. Smaczne połączenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Sałatka z granatem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2bVm6bZtraA/TtJ1V6M20SI/AAAAAAAAGl0/B9sIPkhHupY/s1600/sa%25C5%2582atka+z+granatem1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://1.bp.blogspot.com/-2bVm6bZtraA/TtJ1V6M20SI/AAAAAAAAGl0/B9sIPkhHupY/s400/sa%25C5%2582atka+z+granatem1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;główka salaty&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;2 pomidory&lt;br /&gt;granat&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;balsamico&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynamy od przygotowania sosu, by składniki zdążyły się zaprzyjaźnić, zanim przygotujemy resztę. Mieszamy oliwę z oliwek z sokiem z cytryny, doprawiamy delikatnie sola i pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatę drzemy na kawałki, cebulę kroimy w piórka, pomidory w kostkę. Z granatu skubiemy nasionka. Wszystko mieszamy, polewamy sosem, delikatnie mieszamy, wykładamy na talerze i polewamy balsamico.&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aKsRmQ-A6OU/TtJ1Yg093UI/AAAAAAAAGl8/7uv_YtmuSd0/s1600/sa%25C5%2582atka+z+granatem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="351" src="http://2.bp.blogspot.com/-aKsRmQ-A6OU/TtJ1Yg093UI/AAAAAAAAGl8/7uv_YtmuSd0/s400/sa%25C5%2582atka+z+granatem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3395791693927355725?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3395791693927355725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/saatka-z-granatem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3395791693927355725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3395791693927355725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/saatka-z-granatem.html' title='Sałatka z granatem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-2bVm6bZtraA/TtJ1V6M20SI/AAAAAAAAGl0/B9sIPkhHupY/s72-c/sa%25C5%2582atka+z+granatem1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1453804807066926277</id><published>2011-12-01T18:48:00.001Z</published><updated>2012-01-01T15:31:17.690Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia francuska'/><title type='text'>Polędwiczki ze szpinakiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polędwiczka pachnąca Francją i słońcem. Suszone pomidory, zioła prowansalskie, feta i nieziemski szpinak. Dobrze, że jestem tuż po obiedzie, bo chyba pobiegłabym po dokładkę:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słowa nie oddadzą smaku i zapachu, więc ja szybciutko piszę przepis, a reszta należy do Was!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis ląduje w zakładce "dietetyczne" - już czas, bo do wiosny niedaleko:) Udało mi się zrzucić 2 kg na razie, walczę twardo, więc będę miała dla Was więcej takich przepisów.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Polędwiczki ze szpinakiem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XyxrShjOeuU/TtJjc3_v1JI/AAAAAAAAGlk/Uq1XUuy4nMI/s1600/pol%25C4%2599dwica+w+szpinaku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="306" src="http://2.bp.blogspot.com/-XyxrShjOeuU/TtJjc3_v1JI/AAAAAAAAGlk/Uq1XUuy4nMI/s400/pol%25C4%2599dwica+w+szpinaku.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;polędwiczka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;paczka mrożonego lub świeżego szpinaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;duża cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 pomidory lub puszka pelati&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/3 sera feta light&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czubryca zielona&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zioła prowansalskie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kilka suszonych pomidorów&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ok. pół szklanki chudego mleka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szczypta soli, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polędwiczkę nacieramy czubrycą, odstawiamy na godzinę następnie smażymy na patelni grillowej lub pieczemy w naczyniu żaroodpornym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na oliwie. Dodajemy szpinak, rozgnieciony czosnek, zioła prowansalskie, sól i pieprz. Dusimy pod przykryciem około 20 minut podlewając mlekiem, gdy wysycha. Po 20 minutach dodajemy obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory oraz posiekane drobno suszone pomidory i dusimy jeszcze 10 minut. Fetę kroimy w kostkę, posypujemy na talerzu gorący szpinak, dokładamy mięsko i smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aWMcjv8bN2A/TtJjfY7RBHI/AAAAAAAAGls/dQ_cAc_bj3Q/s1600/pol%25C4%2599dwica+w+szpinaku1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="316" src="http://2.bp.blogspot.com/-aWMcjv8bN2A/TtJjfY7RBHI/AAAAAAAAGls/dQ_cAc_bj3Q/s400/pol%25C4%2599dwica+w+szpinaku1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1453804807066926277?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1453804807066926277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/poledwiczki-ze-szpinakiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1453804807066926277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1453804807066926277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/12/poledwiczki-ze-szpinakiem.html' title='Polędwiczki ze szpinakiem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XyxrShjOeuU/TtJjc3_v1JI/AAAAAAAAGlk/Uq1XUuy4nMI/s72-c/pol%25C4%2599dwica+w+szpinaku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6632296443197723486</id><published>2011-11-30T09:43:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:27:07.138Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Fettuccine z pesto</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Makaron, oliwa, bazylia i czosnek - czujecie ten zapach?:) Raz nawet sąsiad zapukał ze słowami: "Nie mogłem się powstrzymać! Co dziś na obiad?". Chyba nie trzeba bardziej reklamować tego wynalazku kubków smakowych:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robię fettuccine, bo to mój ukochany makaron, ale świetnie też sprawdza się spaghetti. Ważne, by makaron ugotowany był al dente.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Fettuccine z pesto&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EaqQooeiDxg/TtJdngAcD9I/AAAAAAAAGlU/XaOxMRxnjZc/s1600/makaron+z+pesto2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="362" src="http://3.bp.blogspot.com/-EaqQooeiDxg/TtJdngAcD9I/AAAAAAAAGlU/XaOxMRxnjZc/s400/makaron+z+pesto2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;pęczek świeżej bazylii,&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1/4 szklanki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;10 orzeszków piniowych&lt;br /&gt;łyżka startego parmezanu&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;fettuccine lub spaghetti &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy od zrobienia pesto. Odrywamy listki z bazylii, siekamy orzeszki i miażdżymy czosnek. Dodajemy oliwę, parmezan, szczyptę soli i odrobinę pieprzu i wszystko miksujemy lub ucieramy na gładką masę. Pesto można zrobić w większej ilości o przechowywać je w słoiczku w lodówce ok. dwa tygodnie.&lt;br /&gt;Makaron gotujemy al dente, odcedzamy i z powrotem wrzucamy do garnka. Dodajemy pesto i dokładnie mieszamy. Parmezan już jest w pesto, ale jeszcze odrobina na wierzchu nie zaszkodzi:)&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-W__7qGBbCDY/TtJdqlW3sPI/AAAAAAAAGlc/H2AiZwMI6xU/s1600/makaron+z+pesto1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="325" src="http://2.bp.blogspot.com/-W__7qGBbCDY/TtJdqlW3sPI/AAAAAAAAGlc/H2AiZwMI6xU/s400/makaron+z+pesto1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--qH66ApaGjY/TtJdkYu54fI/AAAAAAAAGlM/Z6DTQfmzRAM/s1600/makaron+z+pesto.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="396" src="http://2.bp.blogspot.com/--qH66ApaGjY/TtJdkYu54fI/AAAAAAAAGlM/Z6DTQfmzRAM/s400/makaron+z+pesto.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6632296443197723486?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6632296443197723486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/fettuccine-z-pesto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6632296443197723486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6632296443197723486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/fettuccine-z-pesto.html' title='Fettuccine z pesto'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-EaqQooeiDxg/TtJdngAcD9I/AAAAAAAAGlU/XaOxMRxnjZc/s72-c/makaron+z+pesto2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6652354071933474070</id><published>2011-11-28T10:32:00.002Z</published><updated>2011-11-28T12:03:50.875Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka ryżowo-kokosowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie pamiętam, jak przepis na te ciasteczka trafił do naszego domu, ale od lat są naszymi ulubionymi. Ciasteczka na co dzień i od święta. Są kruche na zewnątrz i mięciutkie w środku. Rozpływają się w ustach. Szybkie w przygotowaniu, bo wrzucamy i mieszamy, potem tylko pozostaje wypełnienie zagłębień. Można je wypełnić dowolnym dżemem lub konfiturami - ważne, by były kwaskowate, bo ciasto jest słodkie i kwaśne wypełnienie idealnie się z nim równoważy. My wkładamy wiśnie z konfitury robionej przez pięć dni z przepisu mojej Babci. Co roku robimy ją na potęgę i niemal czcimy:) Postaram się w przyszłym roku nie zawieść i zamieścić przepis w wiśniowym sezonie - w razie czego, poproszę o przypomnienie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do dzieła!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka ryżowo-kokosowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H3_DFr4FMOQ/TtJZL2EvJUI/AAAAAAAAGlE/-LUHuDjChng/s1600/ciasteczka+ry%25C5%25BCowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="380" src="http://4.bp.blogspot.com/-H3_DFr4FMOQ/TtJZL2EvJUI/AAAAAAAAGlE/-LUHuDjChng/s400/ciasteczka+ry%25C5%25BCowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;opakowanie kleiku ryżowego dla niemowląt Nestle&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;szklanka cukru&lt;br /&gt;torebka cukru waniliowego&lt;br /&gt;torebka wiórków kokosowych (100 g)&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;konfitury, dżem lub kandyzowane kwaśne owoce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki wrzucamy do miski i szybko zagniatamy. Turlamy w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego, kładziemy na blasze (ja wykładam blachę papierem do pieczenia). Kulek nie rozpłaszczamy - same się rozpłyną podczas pieczenia - jedynie robimy małą dziurkę palcem, którą wypełniamy wedle gustu. Pieczemy w 180 stopniach do lekkiego zrumienienia.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-42Brjin8RkM/TtJZI_8Cq9I/AAAAAAAAGk8/5U6H8PC0QnU/s1600/ciasteczka+ry%25C5%25BCowe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="http://2.bp.blogspot.com/-42Brjin8RkM/TtJZI_8Cq9I/AAAAAAAAGk8/5U6H8PC0QnU/s400/ciasteczka+ry%25C5%25BCowe2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6652354071933474070?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6652354071933474070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/ciasteczka-ryzowo-kokosowe.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6652354071933474070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6652354071933474070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/ciasteczka-ryzowo-kokosowe.html' title='Ciasteczka ryżowo-kokosowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-H3_DFr4FMOQ/TtJZL2EvJUI/AAAAAAAAGlE/-LUHuDjChng/s72-c/ciasteczka+ry%25C5%25BCowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5144073208351151903</id><published>2011-11-27T15:29:00.007Z</published><updated>2012-01-01T17:16:40.832Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Sałatka z chińskich zupek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spotykałam się w sieci wielokrotnie z tą sałatką, ale przyznam, że podchodziłam do niej sceptycznie. Mój sceptycyzm został wystawiony na próbę podczas rodzinnego obiadu pierwszego listopada. Sałatek na stole było niemało, bo każda z rodzin przywiozła domowe smakowitości, ale z drżeniem patrzyłam, jak ta - już moja ulubiona - znika z salaterki w zastraszającym tempie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Weronika, moja Siostrzenica, kupiła mnie tą sałatką bez reszty, podzieliła się przepisem, co teraz i ja czynię. I jeszcze uwaga: do dietetycznych sałatek to ona nie należy:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Sałatka z chińskich zupek&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1UvgjgobLpA/TtJTMkw9-3I/AAAAAAAAGk0/aHwZs37J14I/s1600/sa%25C5%2582atka+z+zupek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="351" src="http://2.bp.blogspot.com/-1UvgjgobLpA/TtJTMkw9-3I/AAAAAAAAGk0/aHwZs37J14I/s400/sa%25C5%2582atka+z+zupek.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2 zupki chińskie (jedna łagodna, druga pikantna)&lt;br /&gt;pierś kurczaka&lt;br /&gt;10 pieczarek&lt;br /&gt;puszka kukurydzy&lt;br /&gt;pęczek szczypiorku&lt;br /&gt;majonez&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;br /&gt;olej do smażenia &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zupki wsypujemy do miseczki, dodajemy przyprawy z dołączonych torebek (bez tej mazi oleistej) i zalewamy niewielką ilością wody. Odstawiamy do nasączenia i ostudzenia. Pierś kurczaka kroimy w drobniutką kostkę, delikatnie solimy, posypujemy pieprzem, smażymy do miękkości i odstawiamy do ostudzenia. To samo robimy z pieczarkami. Gdy już wszystkie składniki wystygną, mieszamy je, dodajemy odsączoną kukurydzę, posiekany szczypiorek oraz tyle majonezu, by sałatka miała odpowiednią konsystencję. Na koniec dosmaczamy solą i pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5144073208351151903?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5144073208351151903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/saatka-z-chinskich-zupek.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5144073208351151903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5144073208351151903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/11/saatka-z-chinskich-zupek.html' title='Sałatka z chińskich zupek'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-1UvgjgobLpA/TtJTMkw9-3I/AAAAAAAAGk0/aHwZs37J14I/s72-c/sa%25C5%2582atka+z+zupek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8807278089803540903</id><published>2011-10-19T13:15:00.003Z</published><updated>2012-01-01T15:48:38.002Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Arancini siciliani</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj tuż przed północą zapakowałam się wreszcie do łóżka z książką na zasłużony odpoczynek, włączyłam radio i przeniosłam się wraz z "Nocą ze smakiem "do słonecznych Włoch. Oczywiście jednocześnie nie słuchałam i nie czytałam - czytałam w przerwach muzycznych:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przypomniało mi się, że dawno nie robiłam arancini. Kilka lat temu spędziłam miesiąc w Cineto Romano - małym słodkim miasteczku na południu Włoch. Przy rynku pomiędzy macellerią a gelaterią była smażalnia arancini. Do wyboru, do koloru: z mozzarellą, grzybami, łososiem, szpinakiem, kiełbasą, krewetkami, bakłażanem lub tylko z masłem. A w grudniu z okazji święta Santa Lucia można tam zjeść arancini na słodko, ale ja już wtedy byłam w Polsce i nie dane mi było spróbować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja najbardziej lubię klasyczne, czyli z nadzieniem&amp;nbsp; mięsno - pomidorowym z dodatkiem groszku. Arancini robię "z głowy", ale dziś wszystko sobie skrzętnie notowałam, byście też mogli poczuć smak Napoli.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Arancini siciliani&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iqQnHPCabgk/Tp7H7yUl8SI/AAAAAAAAGcs/p4SdDU9R_sE/s1600/arancini1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="363" src="http://3.bp.blogspot.com/-iqQnHPCabgk/Tp7H7yUl8SI/AAAAAAAAGcs/p4SdDU9R_sE/s400/arancini1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Proporcje na 10 kulek wielkości mandarynki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie:&lt;br /&gt;niewielka cebula&lt;br /&gt;3 łyżki z górką mielonego mięsa&lt;br /&gt;2 pomidory (ja dodałam 2 pelati z puszki)&lt;br /&gt;pół małe puszki groszku (ok. 100 g)&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;łyżka oliwy do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoczka:&lt;br /&gt;2/3 szklanki ryżu (może być arborio, ja użyłam ryżu do sushi)&lt;br /&gt;2/3 szklanki wody &lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;3 łyżki startego parmezanu (można spokojnie dodać ser żółty)&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;ewentualnie kilka kropel sosu sojowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;jajko i bułka tarta do panierowania&lt;br /&gt;olej do głębokiego smażenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ryż płuczemy 6-7 razy*. Zalewamy taką samą ilością wody, dodajemy szczyptę soli i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem 20 minut (sprawdzamy, czy woda za bardzo nie wyparowała, bo ryż się przypali). Zestawiamy z ognia i zostawiamy jeszcze 5 minut pod przykryciem. Możemy też użyć ryżu pozostałego z obiadu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie zajmujemy się nadzieniem. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy. Dodajemy mielone mięso i smażymy razem. Gdy mięso już nie jest surowe, dodajemy pokrojone pomidory, smażymy aż woda wyparuje i dosmaczamy. Gdy pomidory są zbyt kwaśne, można dodać odrobinę cukru. Wrzucamy groszek i trzymamy na ogniu pół minuty mieszając.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracamy do ryżu. Zdejmujemy pokrywkę, do gorącego ryżu wrzucamy ser i mieszamy, aż się rozpuści. Dosmaczamy wedle gustu solą i pieprzem i odstawiamy do ostygnięcia. Dodajemy jajko i dokładnie mieszamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Arancini formujemy jak knedle z mięsem, czyli turlamy w dłoni kulkę, robimy w środku dziurkę, wkładamy nadzienie i zaklejamy. Klasyczne arancini mają wielkość mandarynki. Kulki wrzucamy do roztrzepanego jajka, obtaczamy w tartej bułce i smażymy na głębokim oleju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Można jeść na ciepło i na zimno. Włosi traktują arancini jako przystawkę. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Proste i pyszne:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rPiJjeUhHIA/Tp7H9ad3t3I/AAAAAAAAGc0/E35ym-w3jz4/s1600/arancini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="345" src="http://3.bp.blogspot.com/-rPiJjeUhHIA/Tp7H9ad3t3I/AAAAAAAAGc0/E35ym-w3jz4/s400/arancini.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;*Płuczę ryż wlewając wodę do garnka i wylewając do drugiego. I ponownie. Wodą po płukaniu podlewam kwiaty - fantastycznie odżywia!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To samo robię z wodą po gotowaniu ziemniaków. A jak w lodówce znajdę podeschnięte drożdże, rozpuszczam je w odrobinie ciepłej wody, rozcieńczam i do kwiatów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To taka odrobina prywaty Pani Domu:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8807278089803540903?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8807278089803540903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/10/arancini-siciliani.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8807278089803540903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8807278089803540903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/10/arancini-siciliani.html' title='Arancini siciliani'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-iqQnHPCabgk/Tp7H7yUl8SI/AAAAAAAAGcs/p4SdDU9R_sE/s72-c/arancini1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4786030534378441911</id><published>2011-10-06T17:09:00.002Z</published><updated>2012-01-01T15:34:53.505Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia francuska'/><title type='text'>Francuskie croissanty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zmierzenie się z ciastem francuskim chodziło za mną od lat. Sama nie wiem, czemu tak długo z tym zwlekałam. Przeglądając w zeszłym tygodniu prasę kobiecą, natknęłam się na paszteciki z ciasta francuskiego i myśli o próbie zrobienia własnego ciasta powróciło. Zaczęłam wertować teczkę z notatkami kulinarnymi i znalazłam kilka przepisów. Wzięłam pierwszy z brzegu z założeniem, że jak nie wyjdzie, wypróbuje kolejny. Ale wyszedł:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tajemnicą ciasta francuskiego (&lt;i&gt;pâte feuilletée) &lt;/i&gt;jest czasochłonność. Nie chodzi o czas, który włożymy w pracę nad nim lecz na czynnościach rozłożonych w czasie. Jeśli zapragniemy uraczyć się niedzielnym francuskim śniadaniem, pracę zaczynamy w sobotę rano, a potem pomiędzy domowymi zajęciami mimochodem pokonujemy kolejne krótkie etapy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do dzieła:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Francuskie croissanty&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sTeOa-AzlfY/To3YvtDPAwI/AAAAAAAAGbg/jEH4BB_OnsI/s1600/croissanty+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="352" src="http://1.bp.blogspot.com/-sTeOa-AzlfY/To3YvtDPAwI/AAAAAAAAGbg/jEH4BB_OnsI/s400/croissanty+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z tych proporcji wyszło mi 16 mniejszych i 8 większych croissantów:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1/4 kostki świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;1/3 szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;1 szklanka ciepłego mleka&lt;br /&gt;łyżka soli&lt;br /&gt;4 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;jajko do smarowania&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po miseczki wlewamy całą wodę, rozpuszczamy drożdże, wsypujemy łyżeczkę cukru i 2 łyżki mąki. Odstawiamy zaczyn na 15-20 minut do wyrośnięcia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do większej miski wsypujemy mąkę, resztę cukru i sól, wlewamy mleko i na koniec zaczyn. Zagniatamy gładkie ciasto - im dłużej, tym bardziej będzie pulchne i delikatne. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę, by urosło.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po godzinie zagniatamy szybciutko wypuszczając bąbelki powietrza. Rozwałkowujemy prostokąt o grubości 1 cm. Schłodzone masło wkładamy pomiędzy dwa arkusze papieru i rozwałkowujemy na wielkość odpowiadającą 1/3 prostokąta ciasta, kładziemy na środku ciasta składając boczne "skrzydełka" do środka (jak list urzędowy). Tak złożone ciasto ponownie rozwałkowujemy lecz w innym kierunku, czyli węższy bok prostokąta będzie teraz dłuższym. Składamy w ten sam sposób (na trzy), talerzyk posypujemy mąką, kładziemy na nim ciasto, przykrywamy ściereczką i wkładamy na godzinę do lodówki. Talerzyk powinien być większy, bo mimo chłodu ciasto rośnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po godzinie wyjmujemy ciasto i powtarzamy czynności: wałkowanie w inną stronę, składanie, na talerzyk, ściereczką i do lodówki. I tak jeszcze cztery razy co godzinę, półtorej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I teraz możemy zrobić na dwa sposoby: wieczorem ulepić rogaliki, schować je pod ściereczką do lodówki i rankiem wyjąć, by podrosły lub lepienie pozostawić sobie na rano. Ja zrobiłam na dwa sposoby za każdym razem używając połowy ciasta.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak robimy rogaliki? Rozwałkowujemy ciasto na grubość pół centymetra, kroimy na prostokąty (nie przejmujmy się półokrągłymi bokami - w trakcie zawijania łatwo da się je formować), kwadraty na pół po przekątnej na trójkąty. Zwijanie zaczynamy od podstawy trójkąta kończąc na czubku. Smarujemy roztrzepanym jajkiem i odstawiamy na około pół godziny (lub dłużej w zależności od temperatury w pomieszczeniu), aż podwoją objętość. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy w 200 stopniach około 15 minut. Oczywiście każdy piekarnik jest inny, więc trzeba często sprawdzać, czy już się nie zarumieniły.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja wykorzystałam ciasto na dwa sposoby:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Ulepiłam małe rogaliki, a może raczej zwijane bułeczki bez zawijania rogów. Fantastyczne z dżemem na słodko i z białym serkiem na słono.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wsbDts-BMXY/To3YyAE3AoI/AAAAAAAAGbk/4st-GZXC3xc/s1600/croissanty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://4.bp.blogspot.com/-wsbDts-BMXY/To3YyAE3AoI/AAAAAAAAGbk/4st-GZXC3xc/s400/croissanty.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Z drugiej połowy ciasta upiekłam większe rogaliki z dżemem malinowym. Zamiast jajkiem posmarowałam je rozpuszczonym w wodzie cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-n24kKLaN6dI/To3Y1WieTII/AAAAAAAAGbo/pUyeJyqqG6Q/s1600/croissanty+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="375" src="http://1.bp.blogspot.com/-n24kKLaN6dI/To3Y1WieTII/AAAAAAAAGbo/pUyeJyqqG6Q/s400/croissanty+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Obie wersje pyszne:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4786030534378441911?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4786030534378441911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/10/francuskie-croissanty.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4786030534378441911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4786030534378441911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/10/francuskie-croissanty.html' title='Francuskie croissanty'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sTeOa-AzlfY/To3YvtDPAwI/AAAAAAAAGbg/jEH4BB_OnsI/s72-c/croissanty+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1451804075088749614</id><published>2011-09-01T13:21:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:33:44.507Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Fettuccine z podgrzybkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grzybiarz ze mnie marny. Ale znajomi lubią mnie zabierać na grzybobranie, bo podczas gdy zazwyczaj każdy obiera sobie swoją ścieżkę zbierania, w tym przypadku każdy chce iść za mną, bo mijam największe skupiska w ogóle ich nie zauważając:) Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Nic nie widzę, nic nie słyszę, żaden grzybek do mnie nie macha ze słowami "halo! tu jestem! halo, kobieto!". Tak więc spaceruję sobie po lesie, a na koniec i tak mam pełen koszyczek grzybów-zrzuta z litości:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kocham grzyby! Pod każdą postacią. A najbardziej sos grzybowo-śmietanowy. Więc do dzieła:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Fettuccine z podgrzybkami&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--TNOW9QRpbc/Tl-D4rqYgkI/AAAAAAAAGW4/JRpnVmrjIwg/s1600/makaron2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="340" src="http://3.bp.blogspot.com/--TNOW9QRpbc/Tl-D4rqYgkI/AAAAAAAAGW4/JRpnVmrjIwg/s400/makaron2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trudno mi ustalić ilości-wszystko bardziej na wyczucie i smak, więc ten przepis niech będzie dla Was inspiracją:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;podgrzybki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;śmietanka 18% (słodka)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;masło do smażenia&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól, pieprz, curry&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;koperek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;makaron (ja preferuję fettuccine) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do sosu bierzemy tylko kapelusze (jeśli kurki, to w całości). Jeśli to są podgrzybki, warto wyciąć tę "gąbkę", bo z sosu zrobi się ciapka. Cebulę kroimy na drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzane masło i smażymy, aż się zeszkli. W tym czasie siekamy kapelusze i dorzucamy do cebuli. Smażymy razem około 10 minut. Wlewamy śmietankę (powinna porządnie przykryć grzyby), odrobinę soli (później dosmaczymy, bo część śmietanki wyparuje), pieprzu i curry. Dusimy na małym ogniu często mieszając do momentu, aż uzyskamy konsystencję sosu. W momencie wlania śmietanki możemy spokojnie nastawiać makaron, bo mniej więcej tyle czasu potrzebujemy do jego ugotowania. Teraz wystarczy doprawić, dosypać posiekany koperek i zalać sosem makaron.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AgGyRLgBSZA/Tl-D2LUZnRI/AAAAAAAAGW0/Ou7HjkevF4k/s1600/makaron+z+podgrzybkami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="323" src="http://3.bp.blogspot.com/-AgGyRLgBSZA/Tl-D2LUZnRI/AAAAAAAAGW0/Ou7HjkevF4k/s400/makaron+z+podgrzybkami.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1451804075088749614?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1451804075088749614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/09/fettuccine-z-podgrzybkami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1451804075088749614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1451804075088749614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/09/fettuccine-z-podgrzybkami.html' title='Fettuccine z podgrzybkami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--TNOW9QRpbc/Tl-D4rqYgkI/AAAAAAAAGW4/JRpnVmrjIwg/s72-c/makaron2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-133512663310510469</id><published>2011-08-14T13:19:00.004Z</published><updated>2012-01-01T15:49:43.798Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><title type='text'>Pomidorowa jajecznica z nutką czosnku i bazylii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień bez jajka to dzień stracony:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ukochane arcydzieło natury pod każdą postacią!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje dzisiejsze śniadanie pachniało z pewnością daleko za oknem. Gdyby rusztowania remontowe nadal stały, pewnie usłyszałabym coś podobnego do tego, co ostatnio: "Czujesz? Placki ziemniaczane". Zlitowałam się i wyniosłam na balkon talerzyk pełen placków. Skojarzyło mi się z karmieniem ptaków:) W sumie panowie latali za oknem od rana do wieczora.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejszym śniadaniem nie miałam się z kim podzielić-może to i dobrze?:)&lt;br /&gt;A Wy co dziś jedliście na śniadanie?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pomidorowa jajecznica&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;z nutką czosnku i bazylii&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-J_lSl2cgg9E/TkfIeLSqAZI/AAAAAAAAGTU/cyo1VYJb-VM/s1600/jejecznica.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="350" src="http://1.bp.blogspot.com/-J_lSl2cgg9E/TkfIeLSqAZI/AAAAAAAAGTU/cyo1VYJb-VM/s400/jejecznica.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;pomidor&lt;br /&gt;ząbek czosnku&lt;br /&gt;kilka listków bazylii&lt;br /&gt;łyżeczka masła do smażenia&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomidor obieramy ze skórki i kroimy w średnią kostkę, czosnek siekamy. Wrzucamy na rozpuszczone na patelni masło i delikatnie solimy. W tym czasie jajka wbijamy do miseczki i rozkłócamy je. Dodajemy posiekaną bazylię, sól i pieprz. Pomidory co chwila mieszamy-są gotowe do przyjęcia jajek, gdy sok niemal zupełnie wyparuje, więc zanim to nastąpi, mamy czas, by zaparzyć sobie herbatę i posmarować chleb masłem. Wlewamy jajka i mieszamy do ścięcia. I gotowe.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-133512663310510469?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/133512663310510469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/08/pomidorowa-jajecznica-z-nutka-czosnku-i.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/133512663310510469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/133512663310510469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/08/pomidorowa-jajecznica-z-nutka-czosnku-i.html' title='Pomidorowa jajecznica z nutką czosnku i bazylii'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-J_lSl2cgg9E/TkfIeLSqAZI/AAAAAAAAGTU/cyo1VYJb-VM/s72-c/jejecznica.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3129086924120293331</id><published>2011-08-01T10:26:00.002Z</published><updated>2012-01-01T15:44:39.462Z</updated><title type='text'>Rozwiązanie konkursu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kochani,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;bardzo Was przepraszam za tygodniowy poślizg w rozwiązaniu konkursu-troszkę zawirowań miałam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wygrał &lt;b&gt;PLACEK PETROCHEMICZNY:)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lubiesmakolyki.blogspot.com/"&gt;&lt;b&gt;Gabkę&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; proszę o adres na maila (szufladaduszy@wp.pl), bym mogła wysłać książki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Serdecznie też zapraszam Was na &lt;a href="http://lubiesmakolyki.blogspot.com/"&gt;&lt;b&gt;Blog Gabki&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, która lubi stać przy garach:) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Smakołyków u Niej co niemiara!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wśród głosujących obiecałam wylosować jedną osóbkę, dla której uszyję króliczka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Los padł na:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qzN_e7JCeeM/TjZ-MeRg8eI/AAAAAAAAGQY/D9CaUfq_SrQ/s1600/losowanie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://2.bp.blogspot.com/-qzN_e7JCeeM/TjZ-MeRg8eI/AAAAAAAAGQY/D9CaUfq_SrQ/s320/losowanie.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kuchennefascynacje.blox.pl/html"&gt;&lt;b&gt;Kuchennefascynacje&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Na &lt;a href="http://kuchennefascynacje.blox.pl/html"&gt;&lt;b&gt;Blog Justynki&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; też koniecznie zajrzyjcie-mnóstwo pyszności:)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Justynko, proszę o kontakt na maila.&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dziękuję Wam pięknie za cudną zabawę&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;i życzę dużo słoneczka i inspiracji w kuchni!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3129086924120293331?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3129086924120293331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/08/rozwiazanie-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3129086924120293331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3129086924120293331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/08/rozwiazanie-konkursu.html' title='Rozwiązanie konkursu'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qzN_e7JCeeM/TjZ-MeRg8eI/AAAAAAAAGQY/D9CaUfq_SrQ/s72-c/losowanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8695753150216856921</id><published>2011-07-23T19:02:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T17:18:36.740Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Nachos z salsą z bakłażana</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W poszukiwaniu smakołyków z otrębami, w książeczce z przepisami na potrawy diety białkowej natknęłam się na nachos. Przepis wydał mi się troszkę dziwny, a mnie wszelkie dziwactwa pociągają:) Pomyślałam, spróbuję. Nie wyjdzie, nie przyznam się, że robiłam:) Ale przyznaję się z uśmiechem i gorrrrąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do nachosów zrobiłam salsę z bakłażana. To już przepis domowy. Jemy ją jako pasta na kanapki, a po podgrzaniu i wymieszaniu z ugotowanym makaronem tworzy genialne danie. W towarzystwie nachosów świetnie się sprawdził.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Nachos&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pdAkrtTl30c/TisJSi2ohgI/AAAAAAAAGM0/DxRft-4xcRU/s1600/nachos1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-pdAkrtTl30c/TisJSi2ohgI/AAAAAAAAGM0/DxRft-4xcRU/s400/nachos1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3 łyżki otrąb pszennych&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;czubata łyżka mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;czubata łyżka mąki pszennej&lt;br /&gt;2 łyżeczki ziół prowansalskich&lt;br /&gt;100 ml wody&lt;br /&gt;łyżeczka oliwy &lt;br /&gt;sól, pieprz, ostra papryka-po szczypcie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Roztrzepujemy jajka, dolewamy wodę, wsypujemy resztę składników i dokładnie mieszamy. Nie przejmujmy się, że ciasto ma rzadką konsystencję, bo smażone z niego naleśniki powinny być cienkie. Tak więc smażymy naleśniki, kroimy je na osiem trójkątów, układamy na blasze i suszymy w piekarniku w 180 stopniach około 10 minut, aż staną się chrupkie. Trzeba pilnować, by się nie spiekły.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Salsa z bakłażana&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;średni bakłażan&lt;br /&gt;duży ząbek czosnku&lt;br /&gt;pół pęczka natki pietruszki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bakłażan owijamy w folię pergaminową i wkładamy na około pół godziny do piekarnika nastawionego na 180 stopni. Bakłażan jest gotowy, gdy jest mięciutki. Odwijamy folię i pozwalamy mu wystygnąć, by nie poparzyć paluszków. Obieramy ze skórki-ładnie schodzi. Rozgniatamy-można to zrobić widelcem, ale ja po prostu przepuszczam go przez palce i gniotę łapkami. Dodajemy posiekany czosnek i natkę i dosmaczamy. Salsa powinna być pikantna.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-v9nE0SijJpQ/TisJVSWaLgI/AAAAAAAAGM4/ur94CT1S_KM/s1600/nachos.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="348" src="http://3.bp.blogspot.com/-v9nE0SijJpQ/TisJVSWaLgI/AAAAAAAAGM4/ur94CT1S_KM/s400/nachos.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8695753150216856921?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8695753150216856921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/nachos-z-salsa-z-bakazana.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8695753150216856921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8695753150216856921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/nachos-z-salsa-z-bakazana.html' title='Nachos z salsą z bakłażana'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pdAkrtTl30c/TisJSi2ohgI/AAAAAAAAGM0/DxRft-4xcRU/s72-c/nachos1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1964614720279927341</id><published>2011-07-18T09:32:00.005+01:00</published><updated>2011-07-18T11:58:31.700+01:00</updated><title type='text'>Zaczynamy głosowanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kochani, dziękuję Wam ślicznie za zdradzenie nazw Waszych potraw:)&lt;br /&gt;Jakoś się tak rodzinnie zrobiło!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy głosowanie.&lt;br /&gt;Poniżej znajdują się ponumerowane nazwy wraz z ich opisami i historiami.&lt;br /&gt;Wskazujemy jedną, dwie lub trzy nazwy. &lt;br /&gt;I nie głosujemy na swoje:)&lt;br /&gt;W komentarzach pozostawcie Wasze typy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jeszcze ktoś sobie przypomni jakąś nazwę i zechce dołączyć, proszę bardzo-dopiszemy. Zabawy słownej nigdy za wiele:)&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;1. JUHUSKI&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czyli bezy z kokosem. A skąd taki pomysł? Jak robiłam je pierwszy raz, w tv leciała bajka i tam zwierzaczek miał swoje ciastka dla,których zrobiłby wszystko. Wykradał wszystkim, kto tylko je miał. Tak też było z tymi bezami. Mój N. co chwila podkradał z szafki aż wszystko znikło. Potem się tylko pytał kiedy mu zrobię jego juhuski hehe i nazwa już tak została :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;2. PLACEK PETROCHEMICZNY&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest to bardzo pulchny orzechowiec z jabłkami, a jego niezbyt zachęcająca nazwa powstała pewnego razu, gdy mama zakupiła w dosyć okazyjnej cenie na bazarze woreczek orzechów włoskich, zrobiła z nich orzechowca i...okazał się być niejadalny! Nie wiem skąd pochodziły orzechy, ale miały wyraźny posmak i zapach benzyny czy też jakiegoś innego oleju napędowego ;) Placek wylądował w koszu, rodzina ochrzciła go "petrochemicznym" i... do tej pory tak zostało, mimo że znika w oka mgnieniu ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;3. OCZY&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chodzi o krewetki koktajlowe, a dokładnie o niechęć do nich moich rodziców. W zasadzie na początku mówili na nie robaki, ale kiedyś Tata stwierdził, że takie małe i białe (mocno zmrożone były) z daleka wyglądają jak gałki oczne... przekornie chciał mi je obrzydzić, ale się nie udało :) a nazwa została. często słychać u mnie w domu tekst: "co dziś robisz na obiad? - oczy! - to wychodzę!"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;4. PIECOKI&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak naprawdę to nie potrawa, to ziemniaki pieczone na płycie starego pieca. Kto nie jadł niech spróbuje. My jemy je już tylko u babci bo u niej zachował się stary kaflowy piec z prawdziwego zdarzenia. Ziemniaki ze skorupką przekrajamy na pół i kładziemy na płytę. Choćbyśmy próbowali robić takie pyry na różne sposoby to te z pieca są wyjątkowe. Piecoki bo jak sama nazwa wskazuje są to ziemniaki z pieca. Nazwę wymyśliła babka kiedy to raz stwierdziła że "My tam do niej tylko przyjeżdżamy na te pierońskie piecoki"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;5. BIELNIK&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiem szczerze nienawidzę jej a mój mąż ją uwielbia. Bielnik to wigilijna zupa rybna, tak naprawdę wymyślona przez babkę. Dla mnie to istna katorga gdy muszę ją robić bo koło ryby ona nie stała. Nazwę wymyśliłam Ja bo co to może być gdy wywar z ryby (karpia) zabiela się litrem śmietany i dodaje się pół szklanki kwasku cytrynowego. Smak ryby zostaje zabity przez śmietanę i kwasek. Nie wiem co mój mąż w niej takiego lubi. Bielnik bo dla mnie to śmietana zakwaszona kwaskiem.&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;6. SKAZOWCE i MLEKOWCE&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skazowce to naleśniki które robione są na wodzie gazowanej. Ponieważ mój starszy syn miał skazę białkową byłam zmuszona robić mu naleśniki bez dodatku mleka. Nazwę wymyślił małżonek, gdy widząc jak znowu dolewam do mąki wodę gazowaną stwierdził "Znowu te skazowce, zrób że mi kilka mlekowców. I tak na stałe w naszym domu zaczęły obowiązywać dwie nazwy naleśników Skazowce i Mlekowce.&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;7. PYZAKI&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;czyli takie ala pyzy ziemniaczane ale bez nadzienia, tzn. babcia z cista pyzowego gotuje takie okrąglutkie "cóśki" a potem jak ostygną są krojone na plasterki i podsmażane na patelni, dziadek je kocha i o dziwo zawsze kiedy pojadę to się nimi zajada....chyba babcia gotuje je co dzień specjalnie dla niego:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;8. PALUSZKI &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;...ja na jedną potrawę mówię KOPYTKA, a mój Mąż Paluszki... i zawsze musimy tłumaczyć, co w końcu jemy :P A są to takie ,,wałeczki" zrobione z ziemniaków, mąki, jajka, soli i ugotowane w gorącej wodzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;9. KITAJCE&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;to smażone placuszki zrobione z tego, co aktualnie jest w lodówce, ale podstawa to około szklanka mąki, 10 dag sera żółtego pokrojonego w kostkę, troszkę szyneczki lub pokrojony kabanos, koniecznie oregano i jajo. Wszystko mieszam razem i smażę placuszki. Nazwa wywodzi się z niezbyt urodziwego wyglądu placuszka-tak już zostało-kitajce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;10. JAJA BEŁTANE &lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja czteroletnia córcia uwielbia jeść jaja na różne sposoby. Najbardziej upodobała sobie jaja BEŁTANE. Do dzisiaj nie wiem, skąd jej się ta nazwa wzięła. Dodam, że bełtane jaja to standardowa jajecznica. Pozdrawiam :)&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;11. TLONE&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;to potrawa, która mój świętej pamięci dziadek z dzieciństwa pamiętał. Robiła je i moja mama. Ziarno zboża mieliło się na grubą mąkę, prażyło się w głębokim rondlu, następnie zalewało sosem grzybowym, wóczas tworzyły się takie "krupy", przed podaniem maściło się skwarkami ze słoniny z cebulką, no pycha i niebo w gębie, choć takie proste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;12. MATKI ZBOCZENIE JEST TO JEDZENIE&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Długa nazwa co? Gdy to mówię wszyscy wiedzą, że będzie PASTICJO. Pasticjo to greckie b.popularne i smaczne jedzonko zapiekane w piecyku. Składa się z warstw-makaron jak długie rury, mięsko mielone, znów makaron, a na wierzch sos beszamelowy. Nasza nazwa zostala ściągnięta z serialu komediowego "Konstantina i Eleni", w którym pomoc domowa i za jednym zamachem wdowa, ciągle wspominała rycząc swego męża. Jej maż właśnie pasticjo mniej więcej tak nazywał.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;13. WŁOCHATE CIASTKO&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O imieniu decyduje wygląd ciastka-KATAIFI- które jest zrobione z nitkowego ciasta. Jest przeważnie z orzechami włoskimi , często w towarzystwie lodów. Imię WŁOCHATE dałam mu ja, bo jako Polka w Grecji nie mogłam zapamietać jego prawdziwej nazwy .&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;14. PODESZWOWKI&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;placuchy na bazie młodego ziemniaka z mąką, jajkami i cebulką, przyprawami i ulubionymi warzywami (jakieś 2 rodzaje), które smażymy i zapiekamy w piekarniku. Podajemy z rożnymi sosami: pomidorowym, czosnkowym lub śmietanowy. 15. TYRAMY tak u mnie w domu ochszczono tiramisu, które robię na specjalne okazje;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;16. ŻABKI&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;żabki to nazwa parowców ze szpinakiem, które po ugotowaniu wyglądają jak żaby;)&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;17. ZIEMNIAKI W KAPTURKACH&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Mój teść przekręcił kiedyś nazwę ziemniaki w kapturkach zamiast mundurkach i tak już zostało:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze odnośnie JAJEK BEŁTANYCH-tak już poza konkursem-w naszym domu funkcjonuje kilka nazw na różne postacie jaj. Gdy Syn był mały, za nic nie mógł zapamiętać nazw właściwych, więc wymyślił swoje opisujące ich wygląd. Oczywiście teraz już nie ma z tym problemu lecz nazwy nadal funkcjonują:)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;TWARDE JAJKO-to wiadomo: jajko na twardo&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;JAJKO ŁYŻECZKĄ-jajko na miękko&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PŁASKIE JAJKO-jajko sadzone&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;KUPA JAJEK-jajecznica&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;MAJKA W JAJONEZIE-jajko w majonezie-nazwa powstała dzięki przejęzyczeniu:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czekam na Wasze głosy życząc mnóstwa słoneczka***&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1964614720279927341?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1964614720279927341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/zaczynamy-gosowanie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1964614720279927341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1964614720279927341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/zaczynamy-gosowanie.html' title='Zaczynamy głosowanie'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-292682303414470968</id><published>2011-07-02T12:57:00.004+01:00</published><updated>2012-01-01T16:49:54.302Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Krogulce i konkurs</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Krogulce to nic innego jak pierogi z truskawkami:) W naszym domu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nadzienie z truskawek nie jest gładką masą, więc pierożki wychodzą zadziwiające w formie. Jak Syn był mały, na ich widok wykrzyknął: "jakie brzydkie pierogi!" i od tamtej pory nazywaliśmy je " nieładnymi pierogami", bo "brzydkie" mogły sprawić im przykrość-jak stwierdził młody smakosz:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A potem pojawiła się piosenka o krogulcu i tak nasze pierogi z truskawkami zyskały miano krogulców:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;W wielu domach są potrawy, których nazwy mówią coś jedynie domownikom. Bardzo chciałabym je poznać! Dlatego ogłaszam &lt;b&gt;konkurs prawie kulinarny pod kryptonimem "Krogulce"&lt;/b&gt; na najbardziej ciekawą domową nazwę potrawy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Konkurs będzie miał dwa etapy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;ETAP PIERWSZY-od dziś do 17 lipca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wpisujecie dziwne nazwy Waszych domowych potraw wraz z historią ich powstania w komentarzach pod notką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;ETAP DRUGI-od 18 do 24 lipca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;18 czerwca w poście wkleję wszystkie Wasze potrawy i rozpocznie się głosowanie. Ogłoszenie wyników 25 czerwca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;NAGRODY&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nagrody będą dwie: jedna dla nazwy potrawy, która wygra-książki z mojej kuchennej biblioteczki (na zdjęciach poniżej).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Drugą nagrodę rozlosuję wśród głosujących-będzie nią króliczek tilda uszyty na życzenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Czas start:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vKt_zq5XVO8/Tg8DexOtSwI/AAAAAAAAGHA/vINWvhaiAag/s1600/konkurs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="304" src="http://1.bp.blogspot.com/-vKt_zq5XVO8/Tg8DexOtSwI/AAAAAAAAGHA/vINWvhaiAag/s320/konkurs.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OW8CfUQf4sY/Tg8Db0dKpgI/AAAAAAAAGG8/AQofKqj1Ftw/s1600/desery.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-OW8CfUQf4sY/Tg8Db0dKpgI/AAAAAAAAGG8/AQofKqj1Ftw/s320/desery.jpg" width="319" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2d5lYiUlSe8/Tg8Dinr4SxI/AAAAAAAAGHI/xKlH-7mPTeo/s1600/kuchnia+francuska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-2d5lYiUlSe8/Tg8Dinr4SxI/AAAAAAAAGHI/xKlH-7mPTeo/s320/kuchnia+francuska.jpg" width="317" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I jeszcze przepis.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Krogulce z truskawkami&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(na zdjęciu już zamrożone)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-DZTxvChMJpY/Tg8Dg3G93PI/AAAAAAAAGHE/gM0c0A5GpE8/s1600/krogulce.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="274" src="http://3.bp.blogspot.com/-DZTxvChMJpY/Tg8Dg3G93PI/AAAAAAAAGHE/gM0c0A5GpE8/s320/krogulce.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto&lt;/b&gt; na pierogi z &lt;a href="http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/06/pierogi-z-bobem.html"&gt;&lt;b&gt;TEGO&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; przepisu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Nadzienie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;truskawki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;cukier puder&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Truskawki kroimy na niewielką kostkę, wrzucamy je do miseczki z cukrem pudrem, obtaczamy, nadziewamy i lepimy pierogi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrzucamy na wrzącą lekko osolona wodę z dodatkiem łyżki oleju, wyciągamy minutę po wypłynięciu. Polewamy śmietaną i posypujemy cukrem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pycha!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-292682303414470968?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/292682303414470968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/krogulce-i-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/292682303414470968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/292682303414470968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/07/krogulce-i-konkurs.html' title='Krogulce i konkurs'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vKt_zq5XVO8/Tg8DexOtSwI/AAAAAAAAGHA/vINWvhaiAag/s72-c/konkurs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3137686605904647292</id><published>2011-06-23T15:31:00.005+01:00</published><updated>2012-01-01T16:50:01.725Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pierogi z bobem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiosna i lato to skarbiec pyszności. Nie jestem wegetarianką, ale przez te miesiące z ogromną przyjemnością nią bywam:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierogi z bobem często gościły na stole mojego dzieciństwa i dziś postanowiłam do tych zielonych wspomnień powrócić. Jeśli jeszcze nie robiliście tych pierożków, to właśnie nadeszła ta chwila. Jeśli robiliście, tylko cichutko przypomnę, że warto znów:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pierogi z bobem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kgt2jewxhRw/TgNLF2IlafI/AAAAAAAAGF0/YAD6YyH7vo8/s1600/pierogi+z+bobem+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-kgt2jewxhRw/TgNLF2IlafI/AAAAAAAAGF0/YAD6YyH7vo8/s400/pierogi+z+bobem+1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Składniki (wyszło mi dokładnie 45 pierogów, ciasta nieco zostało-ulepię z niego pierożki z truskawkami)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;1 kg bobu&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku&lt;br /&gt;2 średnie cebule&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;1 łyżka masła do smażenia cebuli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciasto:&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 łyżka soli&lt;br /&gt;1 szklanka wody&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczniemy od nadzienia. Bób gotujemy, odcedzamy i mielimy przez maszynkę wraz ze skórkami. Cebulę siekamy i podsmażamy na maśle do zrumienienia. Podsmażoną cebulkę oraz czosnek mielimy razem z bobem. Teraz sól i pieprz do smaku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto. Jest pewnie dużo przepisów na ciasto pierogowe, ale w naszym domu zawsze robimy zaparzane. Do miski wsypujemy mąkę i sól, mieszamy i zalewamy wrzątkiem powoli od czasu do czasu potrząsając miską, by woda łatwiej wsiąkła. Odstawiamy na 15 minut do zaparzenia i wystygnięcia i zagniatamy. Takie ciasto jest miękkie, elastyczne i daje się cieniutko rozwałkować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozwałkowujemy, wykrawamy szklanką kółeczka i lepimy pierożki. Wrzucamy je do wrzącej osolonej wody z dodatkiem łyżki oliwy. Po wypłynięciu dajemy im minutkę i wyciągamy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pyszne na świeżo z podsmażoną na maśle cebulką lub ze skwarkami, odsmażone na patelni na rumiano-boskie:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XRWTLF3xOns/TgNLJ8unRTI/AAAAAAAAGF4/A8MmBRFAb08/s1600/pierogi+z+bobem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="348" src="http://4.bp.blogspot.com/-XRWTLF3xOns/TgNLJ8unRTI/AAAAAAAAGF4/A8MmBRFAb08/s400/pierogi+z+bobem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3137686605904647292?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3137686605904647292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/06/pierogi-z-bobem.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3137686605904647292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3137686605904647292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/06/pierogi-z-bobem.html' title='Pierogi z bobem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-kgt2jewxhRw/TgNLF2IlafI/AAAAAAAAGF0/YAD6YyH7vo8/s72-c/pierogi+z+bobem+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4990941216356694850</id><published>2011-06-20T12:29:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T16:18:13.416Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><title type='text'>Biała kiełbaska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie jestem zwolenniczką diety Ducana. Próbowałam, ale po trzech dniach organizm zaczął krzyczeć, żebym się opanowała:) Ale nie powiem, kilka przepisów wypróbowałam i w ramach dostarczania (rozsądnego!) organizmowi białka od czasu do czasu coś upichcę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białą kiełbaskę robiłam już kilka razy. Zazwyczaj z kurzej piersi, ale zdecydowanie bardziej polecam z udek. Jest bardziej soczysta, nie taka sucha i w smaku przypomina tę prawdziwą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To kolejny szybki przepis. Szybki i pyszny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Biała kiełbaska&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TOo6MbJN-AE/Tf8r8soKnuI/AAAAAAAAGFI/Z3muW5-KhH8/s1600/kie%25C5%2582basa.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://2.bp.blogspot.com/-TOo6MbJN-AE/Tf8r8soKnuI/AAAAAAAAGFI/Z3muW5-KhH8/s400/kie%25C5%2582basa.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;dwie kurze nogi (udka plus podudzia)&lt;br /&gt;łyżka majeranku&lt;br /&gt;łyżka ziół prowansalskich&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;5 łyżek wody&lt;br /&gt;płaska łyżeczka żelatyny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozbywamy się kości, mięsko mielimy wraz z czosnkiem. Wrzucamy wszystkie przyprawy, dodajemy wodę i żelatynę. Mieszamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Formujemy kiełbaski (ja zrobiłam trzy). Nie jest to łatwe, bo masa nie jest zwarta, więc pomagamy sobie folią, którą następnie owe kiełbaski szczelnie owijamy. Gotujemy wodę i zmniejszamy gaz do minimum. Wrzucamy kiełbaski. Woda nie powinna się gotować-kiełbaski parzymy. Po upływie pół godziny kiełbaski wyjmujemy i pozwalamy im ostygnąć, po ostygnięciu rozwijamy z folii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wspaniałe na kanapkę, jako przekąska bez chleba lub jeden ze składników wiosennej sałatki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4990941216356694850?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4990941216356694850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/06/biaa-kiebaska.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4990941216356694850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4990941216356694850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/06/biaa-kiebaska.html' title='Biała kiełbaska'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TOo6MbJN-AE/Tf8r8soKnuI/AAAAAAAAGFI/Z3muW5-KhH8/s72-c/kie%25C5%2582basa.png' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4469154721625282517</id><published>2011-05-08T19:38:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T16:35:30.764Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Pikantne paluszki serowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Te paluszki są banalnie proste do wykonania, szybciutkie i absolutnie pyszne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy, wałkujemy, pieczemy i wsuwamy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tylko tyle powiem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pikantne paluszki serowe&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kpRCdQbq2Uk/Tcbigz-BPLI/AAAAAAAAF7c/NGtyItrb97c/s1600/paluszki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="363" src="http://3.bp.blogspot.com/-kpRCdQbq2Uk/Tcbigz-BPLI/AAAAAAAAF7c/NGtyItrb97c/s400/paluszki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;łyżeczka curry&lt;br /&gt;pół łyżeczki ostrej papryki&lt;br /&gt;łyżeczka musztardy&lt;br /&gt;4 łyżki masła&lt;br /&gt;2 i pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;15 dkg żółtego sera&lt;br /&gt;niepełna szklanka mleka&lt;br /&gt;około 2 szklanki mąki-tyle, by ciasto dało się zagnieść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ser ścieramy na małych oczkach, mieszamy wszystkie składniki, zagniatamy ciasto, rozwałkowujemy na około pół cm i wycinamy paluszki centymetrowej szerokości. Ciasteczka pieką się około 10 minut i trzeba uważać, by nie za mocno się zarumieniły, bo mogą być gorzkie. &lt;br /&gt;A potem już tylko pozostanie wykrzesanie szczypty zdrowego rozsądku, by nie znikły w oka mgnieniu:)&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4469154721625282517?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4469154721625282517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/05/pikantne-paluszki-serowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4469154721625282517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4469154721625282517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/05/pikantne-paluszki-serowe.html' title='Pikantne paluszki serowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kpRCdQbq2Uk/Tcbigz-BPLI/AAAAAAAAF7c/NGtyItrb97c/s72-c/paluszki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2208487131070639256</id><published>2011-04-21T20:16:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T15:36:36.779Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb na zakwasie z prażonym słonecznikiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten chlebek to taki trochę namieszany. Przeze mnie. Proporcje z kilku innych przepisów plus prażone ziarna słonecznika i udało się:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto zrobiłam dość rzadkie, dzięki czemu chlebek wyszedł cudnie wilgotny. Uprażone ziarna słonecznika pięknie pachną, wyglądają i smakują oczywiście. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Chleb z prażonym słonecznikiem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;na zakwasie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E4LiQtuR7ME/TbB9hTzf26I/AAAAAAAAF4I/6w995T9rCPM/s1600/chleb1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-E4LiQtuR7ME/TbB9hTzf26I/AAAAAAAAF4I/6w995T9rCPM/s400/chleb1.jpg" width="373" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Proporcje na duży i mały bochenek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;zakwas zaczynowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki zakwasu żytniego&lt;br /&gt;200 g mąki żytniej razowej&lt;br /&gt;160 ml wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wymieszać i pozostawić na 12-16 godzin pod ściereczką.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ciasto właściwe:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;zakwas zaczynowy&lt;br /&gt;470 ml wody&lt;br /&gt;630 g mąki pszennej&lt;br /&gt;łyżka miodu&lt;br /&gt;drożdże wielkości orzecha laskowego&lt;br /&gt;łyżka soli&lt;br /&gt;opakowanie słonecznika (100g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słonecznik prażymy na suchej patelni do zrumienienia. Drożdże rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy wszystkie składniki łyżką i odstawiamy do wyrośnięcia - u mnie trwało to około 2 godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym czasie wyrabiamy ciasto przez kilka minut łyżką (ciasto jest zbyt luźne, by robić to inaczej), przekładamy do wysmarowanych i posypanych mąką foremek, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na kolejne 2 godziny do ponownego wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pieczemy w 220 stopniach do zrumienienia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy piekę w foremkach, pod koniec pieczenia wyciągam z nich chlebki i ponownie wstawiam do piekarnika na kratkę na 5-10 minut. Dzięki temu skórka jest bajecznie chrupiąca:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-anh-z_uMgt4/TbB9kBi1MVI/AAAAAAAAF4M/PGYXZYrA-z4/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://4.bp.blogspot.com/-anh-z_uMgt4/TbB9kBi1MVI/AAAAAAAAF4M/PGYXZYrA-z4/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2208487131070639256?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2208487131070639256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/04/chleb-na-zakwasie-z-prazonym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2208487131070639256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2208487131070639256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/04/chleb-na-zakwasie-z-prazonym.html' title='Chleb na zakwasie z prażonym słonecznikiem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-E4LiQtuR7ME/TbB9hTzf26I/AAAAAAAAF4I/6w995T9rCPM/s72-c/chleb1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5811330080810344949</id><published>2011-04-06T14:08:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T15:36:46.024Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb ukraiński na zakwasie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja nadal zafascynowana zakwasem. Zaliczyłam porażkę z bagietkami. Ptaszkom smakowały:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kasia też nieźle udawała - dziękuję Kochana, na Ciebie zawsze mogę liczyć!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na dzisiejszy chleb znalazłam na blogu &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/02/Chleb-ukrainski-na-zakwasie.html"&gt;&lt;b&gt;Moje wypieki&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Wyszedł mi trochę koślawy, bo za bardzo zaufałam mojej dużej foremce, która okazała się wcale nie taka duża i chlebek sobie z niej delikatnie wyszedł. Następnym razem upiekę dwa chlebki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skórka chrupiąca, miąższ mięciutki i delikatnie wilgotny - jednym słowem pycha!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb ukraiński na zakwasie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yg0CI1ciD74/TZxjoshhtAI/AAAAAAAAF0k/9nBrKuecv8k/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="366" src="http://3.bp.blogspot.com/-yg0CI1ciD74/TZxjoshhtAI/AAAAAAAAF0k/9nBrKuecv8k/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Składniki na 2 małe bochenki lub 1 duży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczyn zakwasowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;190 g zakwasu żytniego razowego (dałam 3 łyżki)&lt;br /&gt;220 g mąki żytniej&lt;br /&gt;160 g wody&lt;br /&gt;Składniki dokładnie mieszamy i pozostawiamy przykryte na 4 godziny w bardzo ciepłym miejscu (ja pozostawiłam na 6 godzin).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ciasto właściwe:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;cały wcześniejszy zaczyn&lt;br /&gt;300 g wody&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;95 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;0,5 - 4 g drożdży (dałam wielkości orzecha laskowego)&lt;br /&gt;12 g soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zagniatamy luźne i lepkie ciasto, wkładamy do większej miski i pozostawiamy do podwojenia objętości. Ciasto dzielimy na dwie części, następnie z każdego kawałka formujemy chleb. Wkładamy do przygotowanych blaszek i pozostawiamy do wyrośnięcia na 60 - 90 minut.&lt;br /&gt;Przed pieczeniem bochenki smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Pieczemy z parą. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 260ºC i pieczemy przez 20 minut, następnie obniżamy do 240ºC i pieczemy kolejne 20 minut, obniżamy do 220ºC i pieczemy jeszcze 20 minut. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5811330080810344949?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5811330080810344949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/04/chleb-ukrainski-na-zakwasie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5811330080810344949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5811330080810344949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/04/chleb-ukrainski-na-zakwasie.html' title='Chleb ukraiński na zakwasie'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yg0CI1ciD74/TZxjoshhtAI/AAAAAAAAF0k/9nBrKuecv8k/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3663620921896916471</id><published>2011-03-25T15:49:00.002Z</published><updated>2012-01-01T15:37:13.385Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Pszenno-żytni chleb z siemieniem lnianym na zakwasie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W poszukiwaniu przepisów na chleb na zakwasie zajrzałam do &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2011/02/pszenno-zytni-chleb-z-siemieniem.html"&gt;&lt;b&gt;Pracowni wypieków&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Skusił mnie chlebek z siemieniem lnianym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wystarczyła mała kromeczka i chlebek trafił na główną lokatę ulubionych chlebków na zakwasie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cudowna chrupiąca skórka, mięciutki wilgotny miąższ i kochane siemię lniane-czy muszę coś jeszcze dodawać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczyn nastawiłam wieczorkiem, rano wymieszałam składniki. Przepis mówił, by ciasto od razu włożyć do foremki, poczekać, aż wyrośnie i upiec, ale ja po wymieszaniu pozwoliłam mu najpierw godzinkę urosnąć w miseczce, wymieszałam, nałożyłam do foremek, znów poczekałam, aż wyrosną i dopiero upiekłam. Z tej porcji wyszedł mi jeden duży chlebek i dwa małe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I nie przejmujcie się, że ciasto jest rzadkie-tak ma być.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pszenno-żytni chleb z siemieniem lnianym&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;na zakwasie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-oLNrMXdlegE/TYy2RWVxAmI/AAAAAAAAFv0/2OrbOyemO6Y/s1600/chleb1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="372" src="https://lh3.googleusercontent.com/-oLNrMXdlegE/TYy2RWVxAmI/AAAAAAAAFv0/2OrbOyemO6Y/s400/chleb1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Wieczorem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zaczyn:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;30 g zakwasu żytniego&lt;br /&gt;100 g pszennej mąki&lt;br /&gt;100 g wody&lt;br /&gt;Mieszamy i odstawiamy na 12-16 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Siemie lniane:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;100 g siemienia lnianego&lt;br /&gt;180 ml wody&lt;br /&gt;Mieszamy i odstawiamy na 12-16 h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Następnego dnia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zaczyn łączymy z siemieniem i dodajemy:&lt;br /&gt;100 g mąki żytniej&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej&lt;br /&gt;400 g wody&lt;br /&gt;15 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka suszonych instant, ale lepiej  świeże)&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki soli (ok. 17 g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto wyrabiamy mikserem lub łyżką (ja postawiłam na łyżkę). Nie ma potrzeby wyrabiać go zbyt  długo,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;wystarczy tylko tyle, by składniki dobrze się połączyły. Przekładamy ciasto do formy wysypanej  otrębami żytnimi (ja posmarowaną foremkę oprószyłam mąką) i odstawiamy do wyrastania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 210 st C. Wstawiamy chleb, wcześniej wierzch delikatnie spryskując wodą.&lt;br /&gt;Pieczemy 10 minut, zmniejszyć temperaturę do 180 st C i dopiekać ok. 40  minut.&lt;br /&gt;Skórka powinna być wyraźnie rumiana. Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-mQw9CKKnE0Y/TYy2SKALalI/AAAAAAAAFv4/6luDnjO4uGk/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="370" src="https://lh4.googleusercontent.com/-mQw9CKKnE0Y/TYy2SKALalI/AAAAAAAAFv4/6luDnjO4uGk/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3663620921896916471?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3663620921896916471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/pszenno-zytni-chleb-z-siemieniem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3663620921896916471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3663620921896916471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/pszenno-zytni-chleb-z-siemieniem.html' title='Pszenno-żytni chleb z siemieniem lnianym na zakwasie'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-oLNrMXdlegE/TYy2RWVxAmI/AAAAAAAAFv0/2OrbOyemO6Y/s72-c/chleb1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3707766424435517676</id><published>2011-03-23T09:48:00.002Z</published><updated>2012-01-01T15:38:12.961Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Batoniki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Należę do tej części społeczeństwa, że słodycze mogłyby niemal nie istnieć. Piszę "niemal", bo bez przesady:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W mojej części społeczeństwa na słodycze nalatuje. Jak już naleci, powinno być po całości, ale tym razem postanowiłam wypróbować połączenie słodkości z dobrymi składnikami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis spisany z programu "Rewolucja na talerzu". Cała góra cudowności połączona miodem-musicie spróbować!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Batoniki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-SRF5I1wkxLA/TYm_9vDyjWI/AAAAAAAAFuk/QfJbBXQUN9E/s1600/batoniki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="373" src="https://lh6.googleusercontent.com/-SRF5I1wkxLA/TYm_9vDyjWI/AAAAAAAAFuk/QfJbBXQUN9E/s400/batoniki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4 łyżki miodu&lt;br /&gt;2 łyżki mleka zagęszczonego&lt;br /&gt;8 łyżek&amp;nbsp;  płatków owsianych&lt;br /&gt;100g orzechów (ja dodałam laskowe, ale mogą też być włoskie)&lt;br /&gt;100g płatków migdałów &lt;br /&gt;4 łyżki zarodków pszennych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płatki prażymy na suchej patelni, osobno prażymy orzechy (nieco je posiekałam), osobno migdały.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W garnku  z grubym dnem rozgrzewamy miód do spienienia, dodajemy mleko  skondensowane i chwilę podgotowujemy. Na pieniącą się masę wsypujemy  zarodki i po chwili resztę suchych składników. Mieszamy na maleńkim do połączenia. Wykładamy na papier do pieczenia, przykrywamy drugim arkuszem papieru,  wałkujemy na równomierną grubość, obciążamy, studzimy i kroimy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pycha!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-yqviTjLivVU/TYnAATN-mqI/AAAAAAAAFuo/a_6LQfPx8Fs/s1600/batoniki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="https://lh5.googleusercontent.com/-yqviTjLivVU/TYnAATN-mqI/AAAAAAAAFuo/a_6LQfPx8Fs/s400/batoniki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3707766424435517676?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3707766424435517676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/batoniki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3707766424435517676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3707766424435517676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/batoniki.html' title='Batoniki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-SRF5I1wkxLA/TYm_9vDyjWI/AAAAAAAAFuk/QfJbBXQUN9E/s72-c/batoniki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-9185665441899382370</id><published>2011-03-20T12:53:00.003Z</published><updated>2012-01-01T15:59:39.523Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Pasta integrale  con tonno e pomodori</title><content type='html'>...czyli razowy makaron z tuńczykiem i pomidorami.&lt;br /&gt;Uwielbiam!&lt;br /&gt;Proste, szybkie, pyszne, lekkie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Pasta&lt;/span&gt; &lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;integrale&lt;/span&gt;  &lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;con&lt;/span&gt; &lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;tonno&lt;/span&gt; &lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;e&lt;/span&gt; &lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;pomodori&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-nJdLJLKdfIc/TYX2gOmZj7I/AAAAAAAAFuQ/tKYkE-JVIdw/s1600/pasta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="345" src="https://lh3.googleusercontent.com/-nJdLJLKdfIc/TYX2gOmZj7I/AAAAAAAAFuQ/tKYkE-JVIdw/s400/pasta.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;makaron razowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;puszka tuńczyka w kawałkach w oliwie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;puszka pomidorów (lub kartonik)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;3 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;łyżeczka cukru &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;kilka gałązek świeżej bazylii&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;sól, pieprz do smaku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Do garnka wrzucamy tuńczyka (jeżeli wybierzemy w sosie własnym, należy dodać oliwy). Dodajemy pomidory, posiekany czosnek, bazylię, cukier (by złamał kwaśność pomidorów), sól i pieprz. Podgrzewamy do zawrzenia mieszając. Jeszcze raz dosmaczamy i sos jest gotowy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Polewamy sosem makaron i czujemy się jak na południu Włoch:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="short_text" id="result_box" lang="it"&gt;&lt;span class="hps" title="Kliknij, aby wyświetlić alternatywne tłumaczenia"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-9185665441899382370?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/9185665441899382370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/pasta-integrale-con-tonno-e-pomodori.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/9185665441899382370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/9185665441899382370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/pasta-integrale-con-tonno-e-pomodori.html' title='Pasta integrale  con tonno e pomodori'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-nJdLJLKdfIc/TYX2gOmZj7I/AAAAAAAAFuQ/tKYkE-JVIdw/s72-c/pasta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7890854676763663968</id><published>2011-03-02T11:48:00.004Z</published><updated>2012-01-01T16:34:52.758Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Omleciki szpinakowe</title><content type='html'>Kocham szpinak! W każdej postaci.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Te omleciki powstały dawno temu spontanicznie i często goszczą na naszym stole. Wyglądają jak placki, ale zdecydowaną przewagę mają tu jajka i nie dodajemy mąki. Można je oczywiście jeść na ciepło, ale my uwielbiamy je po wystygnięciu, jako pyszna lekka przekąska.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Omleciki szpinakowe&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-oVX_OmnKBYk/TW4tNcVJnvI/AAAAAAAAFqc/mpYqcopWDSs/s1600/placki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="https://lh5.googleusercontent.com/-oVX_OmnKBYk/TW4tNcVJnvI/AAAAAAAAFqc/mpYqcopWDSs/s400/placki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;opakowanie mrożonego rozdrobnionego szpinaku (450g)&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;pęczek natki&lt;br /&gt;sproszkowana gałka muszkatułowa &lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;masło do smażenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szpinak rozmrażamy, przekładamy na sitko i dokładnie odcedzamy. Natkę pietruszki drobniutko siekamy. Czosnek przepuszczamy przez praskę lub drobno siekamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jajka wbijamy do miski, dodajemy przyprawy i ubijamy trzepaczką wbijając w nie powietrze. Dodajemy szpinak, natkę i czosnek, dokładnie mieszamy. Smażymy na rozgrzanym masełku na złoto.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7890854676763663968?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7890854676763663968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/omleciki-szpinakowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7890854676763663968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7890854676763663968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/03/omleciki-szpinakowe.html' title='Omleciki szpinakowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-oVX_OmnKBYk/TW4tNcVJnvI/AAAAAAAAFqc/mpYqcopWDSs/s72-c/placki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2519015331651421825</id><published>2011-02-18T16:05:00.001Z</published><updated>2012-01-01T15:40:34.961Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Grissini</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnie grissini, jakie jadłam, to smak sprzed ośmiu lat. Podane z prosciutto na placu w górskim Cineto Romano smakowały niezapomnianie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przejrzałam kilka przepisów w necie, ale znalazłam jedynie te pieczone na mące pszennej, a te włoskie miały lekko kwaśny posmak i zdecydowanie zawierały żytnią. Postanowiłam zaimprowizować i udało się. Podaję przepis z czystym sumieniem:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Grissini&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fsfozY5egZg/TV6WyVaTXtI/AAAAAAAAFnw/qeniOfllLJc/s1600/grissini1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="274" src="http://3.bp.blogspot.com/-fsfozY5egZg/TV6WyVaTXtI/AAAAAAAAFnw/qeniOfllLJc/s320/grissini1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mąki razowej&lt;br /&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;20 g świeżych drożdży &lt;br /&gt;5 łyżek oliwy z oliwek&lt;br /&gt;półtorej szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;łyżka cukru&lt;br /&gt;2 łyżki soli&lt;br /&gt;garść rozmarynu&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W niewielkiej ilości wody rozpuszczamy drożdże i łyżkę cukru, odstawiamy na 10 minut, by popracowały. Resztę składników mieszamy w misce, dodajemy drożdże i wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy na pół godziny. Wyrabiamy raz jeszcze troszkę dłużej (około 10 minut) i ponownie odstawiamy na godzinę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z kawałków ciasta rolujemy paluszki, układamy je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i nie czekając, aż urosną, od razu wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Paluszki są gotowe, gdy nabiorą nieco rumieńców i są chrupkie również w środku. Mojemu piekarnikowi zajęło to między 10 a 15 minut.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AhOLVbko_YY/TV6W0t5NBOI/AAAAAAAAFn0/sNe1KF7jnUs/s1600/grissini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://2.bp.blogspot.com/-AhOLVbko_YY/TV6W0t5NBOI/AAAAAAAAFn0/sNe1KF7jnUs/s320/grissini.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2519015331651421825?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2519015331651421825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/grissini.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2519015331651421825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2519015331651421825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/grissini.html' title='Grissini'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-fsfozY5egZg/TV6WyVaTXtI/AAAAAAAAFnw/qeniOfllLJc/s72-c/grissini1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2874826815184997683</id><published>2011-02-15T08:10:00.004Z</published><updated>2012-01-01T16:30:15.251Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Pieczone placki ziemniaczane</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od ponad dwóch tygodni jestem na diecie. Dobrze mi idzie, smakuje i głodna nie chodzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale kiedy wczoraj zajrzałam do menu i zobaczyłam, że po raz trzeci przyjdzie mi jeść pieczoną pierś kurzą nadziewaną papryką, choć pyszna, postanowiłam zrobić sobie jakiś zamiennik.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem, czy oglądacie czasem "Rewolucje na talerzu" w TVN Style. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju programy kulinarne i choć nie zawsze wynoszę z nich jakiś przepis, namiętnie oglądam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W odcinku o plackach były pieczone placki ziemniaczane. Obiecałam sobie kiedyś spróbować, a kilka dni temu przypomniała mi o nich Poleńka. I wczoraj placki stały się rzeczywistością:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pieczone placki ziemniaczane&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ACVkrj-Z3EA/TVmG5sIsFmI/AAAAAAAAFnQ/UfmoMcdLo3E/s1600/placki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="371" src="http://3.bp.blogspot.com/-ACVkrj-Z3EA/TVmG5sIsFmI/AAAAAAAAFnQ/UfmoMcdLo3E/s400/placki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Składniki na 8 placków:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 średnio-duży ziemniak&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 średnia cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół łyżki majeranku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;olej do smarowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniak trzemy na dużych oczkach, cebulę na drobnych, czosnek wyciskamy. Mieszamy wszystko dodając majeranek, jajko i przyprawy. W przepisie nie było mąki, ale też proporcjonalnie ziemniaków do całego jajka było więcej i moja masa wyszła rzadka, dodałam więc łyżkę mąki pszennej.&lt;br /&gt;Na blasze kładziemy papier do pieczenia, delikatnie smarujemy go olejem. Placki nakładamy łyżką delikatnie je spłaszczając. Panie w programie placków nie przewracały, ja to zrobiłam, bo spód ładnie się zrumienił, podczas gdy góra pozostała blada. Dokładnego czasu pieczenia nie potrafię podać, bo to zależy od piekarnika, ale w okolicach 10-15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jhCnVbuGfTs/TVmG8McHNoI/AAAAAAAAFnU/mCAt_BgXaUI/s1600/placki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="332" src="http://4.bp.blogspot.com/-jhCnVbuGfTs/TVmG8McHNoI/AAAAAAAAFnU/mCAt_BgXaUI/s400/placki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2874826815184997683?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2874826815184997683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/pieczone-placki-ziemniaczane.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2874826815184997683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2874826815184997683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/pieczone-placki-ziemniaczane.html' title='Pieczone placki ziemniaczane'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ACVkrj-Z3EA/TVmG5sIsFmI/AAAAAAAAFnQ/UfmoMcdLo3E/s72-c/placki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-409514897235847576</id><published>2011-02-13T17:03:00.002Z</published><updated>2012-01-01T17:16:40.833Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Sałatka z brukselki i kaparów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam brukselkę pod każdą postacią. Mogłabym na okrągło jeść tę pod pierzynką z podsmażonej bułeczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś postanowiłam spróbować czegoś innego. Od czasu do czasu trzeba, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sałatka prosta, przepyszna i pięknie zielona:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&amp;nbsp;Sałatka z brukselki i kaparów&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-eXVFVXljt7Y/TVgNgyGlsLI/AAAAAAAAFnA/vLAL0Jl1GKo/s1600/sa%25C5%2582atka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="368" src="http://4.bp.blogspot.com/-eXVFVXljt7Y/TVgNgyGlsLI/AAAAAAAAFnA/vLAL0Jl1GKo/s400/sa%25C5%2582atka1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Składniki na jedną osobę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pół opakowania mrożonej brukselki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;maleńka cebula&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki kaparów&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki posiekanej natki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 łyżki majonezu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;sól, pieprz, cukier&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Brukselkę gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem łyżki cukru, odcedzamy. Jeszcze ciepłą mieszamy z posiekanym czosnkiem i kaparami. Studzimy. Dodajemy natkę pietruszki i drobno posiekaną cebulkę. Na koniec mieszamy z majonezem i dosmaczamy solą i pieprzem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-e148QwhK75Y/TVgNi2wVdTI/AAAAAAAAFnE/mI0KnVQC7qI/s1600/sa%25C5%2582atka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="321" src="http://3.bp.blogspot.com/-e148QwhK75Y/TVgNi2wVdTI/AAAAAAAAFnE/mI0KnVQC7qI/s400/sa%25C5%2582atka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-409514897235847576?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/409514897235847576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/saatka-z-brukselki-i-kaparow.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/409514897235847576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/409514897235847576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/02/saatka-z-brukselki-i-kaparow.html' title='Sałatka z brukselki i kaparów'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-eXVFVXljt7Y/TVgNgyGlsLI/AAAAAAAAFnA/vLAL0Jl1GKo/s72-c/sa%25C5%2582atka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1723263911698655737</id><published>2011-01-19T12:11:00.003Z</published><updated>2012-01-01T15:37:26.423Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb ukraiński na zakwasie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To mój pierwszy chlebek na własnym zakwasie. No dobra-drugi. Ale o pierwszym staram się zapomnieć, a osoba, która była świadkiem, obiecała milczeć:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis znalazłam u &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/02/Chleb-ukrainski-na-zakwasie.html"&gt;&lt;b&gt;Dorotuś&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Co tu dużo mówić? Jest genialny!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb ukraiński na zakwasie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TTbSaop3zEI/AAAAAAAAFh8/H-4qG4IzB-I/s1600/chleb1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="363" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TTbSaop3zEI/AAAAAAAAFh8/H-4qG4IzB-I/s400/chleb1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Cytuję z Dorotuś:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;zaczyn zakwasowy:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;190 g zakwasu żytniego razowego &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;220 g mąki&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt; żytniej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;160 g wody&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;ciasto właściwe:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;cały wcześniejszy zaczyn&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;300 g wody&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;400 g mąki pszennej chlebowej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;95 g mąki pszennej razowej&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;0,5 - 4 g drożdży (dałam 3 g)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;12 g soli&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;Składniki zaczynu zakwasowego dokładnie mieszamy i pozostawiamy przykryte  na 4 godziny w bardzo ciepłym miejscu (32ºC).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;Zagniatamy luźne i lepkie ciasto, wkładamy do większej miski i pozostawiamy do  podwojenia objętości (1,5 godziny w temperaturze 25ºC). Ciasto dzielimy na  dwie części, z każdego kawałka uformujemy chleb (zwijając w  rulon). Wkładamy do przygotowanych blaszek i  pozostawiamy do wyrośnięcia na 60 - 90 minut. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;Dorotuś proponuje pieczenie w malejącej temperaturze (rozgrzać piekarnik do  temperatury 260ºC i piec przez 20 minut, następnie obniżyć do 240ºC i  piec kolejne 20 minut, obniżyć do 220ºC i piec jeszcze 20 minut), ja piekłam utrzymując 220&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;ºC około pół godziny.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TTbSQkI0ZYI/AAAAAAAAFh4/cXzuB9a2jVQ/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="376" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TTbSQkI0ZYI/AAAAAAAAFh4/cXzuB9a2jVQ/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1723263911698655737?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1723263911698655737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/chleb-ukrainski-na-zakwasie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1723263911698655737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1723263911698655737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/chleb-ukrainski-na-zakwasie.html' title='Chleb ukraiński na zakwasie'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TTbSaop3zEI/AAAAAAAAFh8/H-4qG4IzB-I/s72-c/chleb1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2833526831011911322</id><published>2011-01-12T22:09:00.003Z</published><updated>2012-01-01T15:42:51.499Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><title type='text'>Cynamonowe ślimaczki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na świecie żyją istoty, które posypywały by cynamonem, co tylko się da. Istoty te wyglądają i zachowują się zupełnie jak my, a wiem to, bo jedna z nich mieszka ze mną pod jednym dachem:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A że wszystkim istotom - tym obcym i tym całkiem zadomowionym - trzeba czasem dogodzić, upiekłam drożdżowe ślimaczki z cynamonem. Łatwe i pyszne!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Cynamonowe ślimaczki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TS4ZyayNCGI/AAAAAAAAFgk/9N2PP66NjkE/s1600/%25C5%259Blimaczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="330" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TS4ZyayNCGI/AAAAAAAAFgk/9N2PP66NjkE/s400/%25C5%259Blimaczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;5 dag drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pół szklanki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1/3 kostki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;szczypta soli&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3 łyżki masla&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6 łyżek cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 żółtko&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 łyżka śmietanki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drożdże rozcieramy z odrobiną cukru, letniego mleka i mąki. Zaczyn odstawiamy na 20 minut. Topimy masło i studzimy. Pozostałe składniki wrzucamy do miski wlewamy zaczyn i zagniatamy gładkie ciasto. Wlewamy rozpuszczone masło i zagniatamy ponownie. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyrośnięte ciasto rozwałkowujemy cienko formując prostokąt, smarujemy roztopionym masłem, posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem i zwijamy roladę. Roladę tniemy na plasterki szerokości 1,5-2 cm, układamy na wysmarowanej i posypanej mąką blasze (lub na papierze do pieczenia). Każdy ślimaczek smarujemy żółtkiem wymieszanym ze śmietanką. Pieczemy około 15 minut w 180 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TS4mLlu2pPI/AAAAAAAAFgs/-Lyi24Jhlmk/s1600/%25C5%259Blimaczki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="308" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TS4mLlu2pPI/AAAAAAAAFgs/-Lyi24Jhlmk/s400/%25C5%259Blimaczki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2833526831011911322?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2833526831011911322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/cynamonowe-slimaczki.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2833526831011911322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2833526831011911322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/cynamonowe-slimaczki.html' title='Cynamonowe ślimaczki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TS4ZyayNCGI/AAAAAAAAFgk/9N2PP66NjkE/s72-c/%25C5%259Blimaczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2859950976289793304</id><published>2011-01-09T18:01:00.003Z</published><updated>2012-01-01T17:18:36.742Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia arabska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Humus</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obudziłam się dziś z myślą, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz robiłam humus. Może mi się śnił-nie wiem:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłam pewna, że mam w domu ciecierzycę, bo kilka miesięcy temu spędziłam sporo czasu w dziale ze zdrową żywnością i wyszłam z hipermarketu z zupełnie innymi zakupami, niż miałam na liście.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z samego rana namoczyłam ciecierzycę, a przed chwilą zjadłam na kolację kanapki z humusem:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Humus jest cudownym pomysłem dla tych, którzy wśród postanowień noworocznych przemycili zdrowe odżywianie: białko, żelazo, potas, fosfor, witamina B, błonnik-czego chcieć więcej? No może jeszcze tego, że ciecierzyca uważana jest za afrodyzjak!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Humus&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TSn0MWcGT9I/AAAAAAAAFfk/7WpYl_Q-WuQ/s1600/humus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="337" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TSn0MWcGT9I/AAAAAAAAFfk/7WpYl_Q-WuQ/s400/humus.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;200 g suchej ciecierzycy (może też być gotowa z puszki, ale ja zdecydowanie wolę nieprzetworzoną)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki soku z limonki lub z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 łyżki sezamu lub pasty sezamowej (tahini)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól, pieprz, ostra papryka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciecierzycę moczymy kilka godzin (można namoczyć na noc) i gotujemy w tej samej wodzie do miękkości. Odcedzamy nie wylewając wody. Dodajemy resztę składników i miksujemy. Jeśli masa jest za sucha, dodajemy odpowiednią ilość wody z gotowania. Doprawiamy do smaku-humus powinien być lekko pikantny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TSn0IGMJxCI/AAAAAAAAFfg/eXrKzTJBS94/s1600/humus1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TSn0IGMJxCI/AAAAAAAAFfg/eXrKzTJBS94/s400/humus1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2859950976289793304?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2859950976289793304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/humus.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2859950976289793304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2859950976289793304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2011/01/humus.html' title='Humus'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TSn0MWcGT9I/AAAAAAAAFfk/7WpYl_Q-WuQ/s72-c/humus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8865782636020082246</id><published>2010-12-23T16:33:00.003Z</published><updated>2012-01-01T15:44:49.217Z</updated><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TRN5vVRNVDI/AAAAAAAAFd0/tVRs0ODkvDI/s1600/%25C5%25BCyczenia+pok%25C3%25B3j.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="350" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TRN5vVRNVDI/AAAAAAAAFd0/tVRs0ODkvDI/s400/%25C5%25BCyczenia+pok%25C3%25B3j.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8865782636020082246?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8865782636020082246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8865782636020082246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8865782636020082246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TRN5vVRNVDI/AAAAAAAAFd0/tVRs0ODkvDI/s72-c/%25C5%25BCyczenia+pok%25C3%25B3j.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6736911418740046389</id><published>2010-11-29T12:10:00.002Z</published><updated>2012-01-01T15:56:49.764Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Mini calzone</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Włoski wypiek. A jak włoski, to łatwy. I pyszny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Calzone to nic innego jak pieczone drożdżowe pierożki z nadzieniem z sera i czegokolwiek:) Z wędlinką drobiową, kurczakiem z obiadu, z salami, z boczkiem, czyli tym, co akurat w lodówce. Można dodać oliwki, pomidory, wedle fantazji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;My lubimy takie calzone light. Pomysł na kolację, podwieczorek, przekąskę, zachciankę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Mini calzone&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPOXOP3XRaI/AAAAAAAAFaA/ehD19zJ-fxo/s1600/minicalsone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPOXOP3XRaI/AAAAAAAAFaA/ehD19zJ-fxo/s400/minicalsone.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto&lt;/b&gt; na około 28-30 sztuk:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;350 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;15 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;250 ml ciepłej wody&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nadzienie&lt;/b&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;żółty ser lub ser w plasterkach hochland&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;wedle uznania: wędlina, kurczak, boczek, salami itp.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;jajko do smarowania &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;zioła do posypania-ja używam prowansalskim lub rozmarynu&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Drożdże rozpuszamy w odrobinie wody i odstawiamy na 10 minut, by popracowały. Następnie mieszamy wszystkie składniki i zagniatamy ciasto. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Po godzinie ciasto cieniutko rozwałkowujemy, kroimy kwadraty 10x10 cm, na połówce kładziemy trójkąt sera i wybrany przez nas drugi składnik. Składamy na pół po przekątnej, sklejamy brzegi, zawijamy je pod spód i kładziemy na wysmarowanej masłem i posypanej mąką blasze. Każdy pierożek smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy ziołami. Nie czekamy aż wyrosną lecz od razu wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy 10-15 minut do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPOXQiLH44I/AAAAAAAAFaE/tUioIkyyk-4/s1600/minica.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="306" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPOXQiLH44I/AAAAAAAAFaE/tUioIkyyk-4/s400/minica.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0033; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #cc0033; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span id="goog_694772368"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_694772369"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6736911418740046389?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6736911418740046389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/mini-calzone.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6736911418740046389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6736911418740046389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/mini-calzone.html' title='Mini calzone'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPOXOP3XRaI/AAAAAAAAFaA/ehD19zJ-fxo/s72-c/minicalsone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-236200961031514932</id><published>2010-11-27T18:51:00.004Z</published><updated>2012-01-01T16:27:46.602Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Makaron z sosem serowym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To nasze ulubione danie makaronowe. Proste, szybkie i pyszne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma jednolitego przepisu, bo wszystko zależy od serów, jakie mamy w lodówce i od dobrego dosmaczenia. Spróbuję jednak jakiś przykładowy przepis stworzyć-jak raz zrobicie, będziecie szaleć po swojemu:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Makaron z sosem serowym&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPFQDpbhFAI/AAAAAAAAFZk/BJmQddyMFoI/s1600/makaron.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="296" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPFQDpbhFAI/AAAAAAAAFZk/BJmQddyMFoI/s400/makaron.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;makaron-my najbardziej lubimy rurki&lt;br /&gt;kartonik śmietanki 18% (250 ml)&lt;br /&gt;2 łyżki kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;1 serek topiony&lt;br /&gt;6 plasterków żółtego sera&lt;br /&gt;3 plasterki serka w plasterkach hochland&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kawałeczek sera pleśniowego-niekoniecznie, według gustu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pęczek natki pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;pieprz, ostra papryka i sól do smaku &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Makaron wrzucamy na wrzątek i w tym czasie przygotowujemy sos.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do garnka wlewamy śmietankę, dodajemy kwaśną śmietanę. Serek topiony kroimy na małe kawałki, to samo z serem żółtym i serkiem hochland. Natkę siekamy i wszystko wrzucamy do śmietany. Gotujemy wszystko na małym ogniu często mieszając do roztopienia serów, połączenia się składników i zgęstnienia-około 5-10 minut. Dosmaczamy-sos powinien być lekko pikantny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Makaron odcedzamy, wrzucamy z powrotem do garnka, wlewamy sos i dokładnie mieszamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I hop na talerz:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-236200961031514932?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/236200961031514932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/makaron-z-sosem-serowym.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/236200961031514932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/236200961031514932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/makaron-z-sosem-serowym.html' title='Makaron z sosem serowym'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TPFQDpbhFAI/AAAAAAAAFZk/BJmQddyMFoI/s72-c/makaron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5884987032003035911</id><published>2010-11-14T18:23:00.002Z</published><updated>2011-11-27T18:28:14.976Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Fiński chleb żytni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejny genialny chleb odkryłam!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może się starzeję, może to jakaś przemiana organizmu, ale nie podoba mu się, gdy zjadam czysto-białe pieczywo. Najwspanialsze chleby razowe i żytnie - takie prawdziwe - zupełnie mam nie po drodze. W sklepikach obok jakieś pszenne farbowańce. Kilka ukochanych chlebów domowych już mam, ale to nie znaczy, że ustałam w poszukiwaniach:) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis pochodzi z książki Beatrice Ojakangas "Chleb. Pieczemy w domu".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Fiński chleb żytni&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TOAmQ-zbkxI/AAAAAAAAFX0/epj7z03_GD8/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="351" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TOAmQ-zbkxI/AAAAAAAAFX0/epj7z03_GD8/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;20 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/4 szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;1 szklanka ciepłej wody po gotowaniu ziemniaków&lt;br /&gt;1 łyżka cukru&lt;br /&gt;1 łyżka stopionego masła&lt;br /&gt;półtorej łyżeczki soli&lt;br /&gt;półtorej szklanki mąki żytniej&lt;br /&gt;2 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drożdże rozczyniamy z 1/4 szklanki wody i łyżką cukru, odstawiamy na 15 minut do spienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy mąki, wsypujemy sól, dodajemy stopione masło, wodę po gotowaniu ziemniaków i na koniec zaczyn. Zagniatamy lekko ciasto i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie ciasto dokładnie wyrabiamy (około 10 minut), przykrywamy ściereczką i zostawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po godzinie uderzamy w ciasto, by je odgazować. Przepis mówi o ukształtowaniu bochenka - ja włożyłam ciasto do średniej podłużnej foremki wysmarowanej masłem i obsypanej otrębami. Odstawiamy na kolejną godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni i pieczemy 35-40 minut do zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5884987032003035911?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5884987032003035911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/finski-chleb-zytni.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5884987032003035911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5884987032003035911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/finski-chleb-zytni.html' title='Fiński chleb żytni'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TOAmQ-zbkxI/AAAAAAAAFX0/epj7z03_GD8/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4575070901836837261</id><published>2010-11-10T20:20:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:28:26.832Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka korzenne</title><content type='html'>Kolejny przepis z zeszytu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc ciasteczka korzenne jak znalazł. Mam wypróbowany przepis na pierniczki, ale to niebawem. Dziś wypróbowałam inny przepis. Byłam ciekawa efektu ciasteczek z krupczatki i gorąco polecam. I jeszcze te orzechy! &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Ciasteczka korzenne&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxBe7AKbxI/AAAAAAAAFUg/2lBRRIqywHw/s1600/korzenne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxBe7AKbxI/AAAAAAAAFUg/2lBRRIqywHw/s400/korzenne.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;2 i 2/3 szklanki mąki krupczatki&lt;br /&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;kostka miękkiego masła&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;opakowanie przyprawy do pierników&lt;br /&gt;opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;4 czubate łyżki zmielonych orzechów włoskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki wrzucamy razem do miseczki, zagniatamy i wstawiamy na godzinę do lodówki. Rozwałkowujemy na około 3 mm, wycinamy ciasteczka i pieczemy na rumiano.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4575070901836837261?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4575070901836837261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/ciasteczka-korzenne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4575070901836837261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4575070901836837261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/ciasteczka-korzenne.html' title='Ciasteczka korzenne'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxBe7AKbxI/AAAAAAAAFUg/2lBRRIqywHw/s72-c/korzenne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1883590962725770824</id><published>2010-11-07T12:58:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:30:07.994Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Ciasteczka znakomite</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To ciasteczka, jak w tytule. Są zdecydowanie znakomite.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świeże są małymi biszkopcikami, po wystygnięciu chrupiące i delikatne. Rodzynki nasączone alkoholem są genialne. W przepisie jest rum, ale można je podgrzać w nalewce, ewentualnie w wódce wymieszanej z odrobiną miodu. Można też z alkoholu zrezygnować na rzecz mocnej herbaty-wszystko wypróbowałam i świetnie się sprawdza. Jeśli chodzi o herbatę, polecam earl grey.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nadal idę tropem przepisów ze starego domowego zeszytu, więc te ciasteczka również stamtąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka znakomite&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw-aVOEcbI/AAAAAAAAFUc/o_eeoWv55kg/s1600/znakomite.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="372" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw-aVOEcbI/AAAAAAAAFUc/o_eeoWv55kg/s400/znakomite.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;1 szklanka mąki&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru &lt;br /&gt;3/4 szklanki rodzynek&lt;br /&gt;pół kostki masła&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;3-4 łyżki rumu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rum podgrzewamy, wrzucamy rodzynki i zostawiamy do wystygnięcia. W tym czasie ucieramy masło z cukrem, dodajemy jajka, następnie mąkę i na koniec rodzynki. Ciasto nakładamy na blachę łyżeczką (ciasteczka rosną i rozpływają się, więc nie za gęsto) i pieczemy na złoto.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1883590962725770824?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1883590962725770824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/ciasteczka-znakomite.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1883590962725770824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1883590962725770824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/ciasteczka-znakomite.html' title='Ciasteczka znakomite'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw-aVOEcbI/AAAAAAAAFUc/o_eeoWv55kg/s72-c/znakomite.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7584364051525832665</id><published>2010-11-01T09:19:00.003Z</published><updated>2012-01-01T17:14:03.558Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><title type='text'>Grzybowa zupa-krem z grzankami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To już chyba ostatnie chwile, gdy można zdobyć świeże grzyby. Uwielbiam aromatyczną zupę grzybową - pachnie jesienią. Ta zupa jest robiona z grzybów leśnych, a gdy ich nie ma, świetnie sprawdzają się pieczarki z dodatkiem grzybów suszonych.&lt;/div&gt;Po powrocie z jesiennego spaceru cudownie rozgrzewa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Grzybowa zupa-krem z grzankami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxKl6jqOaI/AAAAAAAAFUs/lqxXj9Q7S4c/s1600/grzybowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="278" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxKl6jqOaI/AAAAAAAAFUs/lqxXj9Q7S4c/s400/grzybowa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;około 30 g świeżych grzybów (lub pieczarek)&lt;br /&gt;4 czubate łyżki startych lub zmielonych grzybów suszonych&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;pół szklanki śmietanki kremówki&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;2 łyżki masła &lt;br /&gt;chleb na grzanki&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle. Grzyby szatkujemy i dodajemy do podsmażonej cebulki. Smażymy razem jeszcze 10 minut na małym ogniu. Dodajemy mielone grzyby, sól i pieprz (na oko-później jeszcze dosmaczymy), zalewamy taką ilością wody, by przykryła grzyby około 2 centymetry i tak gotujemy 15 minut bez przykrycia. Wlewamy śmietankę, dodajemy posiekana natkę i pozostawiamy na ogniu jeszcze 5 minut, by śmietanka zdążyła troszkę zgęstnieć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym czasie przygotowujemy grzanki. Ja uwielbiam te smażone na maśle, ale to już wedle gustu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zupę zdejmujemy z ognia, miksujemy, doprawiamy (powinna być ostra), rozlewamy na talerze, posypujemy grzankami i wcinamy ze smakiem:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7584364051525832665?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7584364051525832665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/grzybowa-zupa-krem-z-grzankami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7584364051525832665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7584364051525832665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/11/grzybowa-zupa-krem-z-grzankami.html' title='Grzybowa zupa-krem z grzankami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMxKl6jqOaI/AAAAAAAAFUs/lqxXj9Q7S4c/s72-c/grzybowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2136460466475157400</id><published>2010-10-30T15:42:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:30:28.844Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Amoniaczki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli nie piekliście jeszcze amoniaczków, to najwyższy czas:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest przykry moment w trakcie ich tworzenia-pieczenie. Jak sama nazwa wskazuje, w amoniaczkach jest amoniak. Gdy ciasteczka dojdą do pewnej temperatury, zapach amoniaku przywodzi na myśl zakład fryzjerski:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale warto to przeżyć!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis pochodzi ze starego domowego zeszytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Amoniaczki&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw54ul9WnI/AAAAAAAAFUU/hGiWwQVj6x8/s1600/amonikaczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="326" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw54ul9WnI/AAAAAAAAFUU/hGiWwQVj6x8/s400/amonikaczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;4 łyżki margaryny&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;pół szklanki mleka&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki amoniaku&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;cukier kryształ do posypania&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Margarynę rozpuszczamy bez zagotowywania i zestawiamy z ognia. Dodajemy cukier i jajka. Ucieramy dodając powoli mleko. Do gładkiej masy dodajemy mąkę, amoniak i sól. Zagniatamy ciasto-powinno mieć konsystencję ciasta na pierogi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe ciasto rozwałkowujemy na grubość około 4 cm. Posypujemy placek cukrem, raz jeszcze delikatnie wałkujemy wciskając cukier w ciasto, wykrawamy ciasteczka i pieczemy do bardzo delikatnego zrumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Układając ciasteczka na blasze pamiętajmy, że urosną. Każda kolejna porcja będzie odrobinę słodsza, bo ponownie zagniatamy resztki z cukrem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw7nxkbgnI/AAAAAAAAFUY/ZpUvHSIycIc/s1600/amonikaczki1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="297" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw7nxkbgnI/AAAAAAAAFUY/ZpUvHSIycIc/s400/amonikaczki1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2136460466475157400?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2136460466475157400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/amoniaczki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2136460466475157400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2136460466475157400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/amoniaczki.html' title='Amoniaczki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TMw54ul9WnI/AAAAAAAAFUU/hGiWwQVj6x8/s72-c/amonikaczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4002840417986355988</id><published>2010-10-13T14:39:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:30:42.184Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Razowe ciasteczka z płatkami owsianymi i czekoladą</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Tak jakoś naleciało mnie na ciasteczka z czekoladą. Moje pierwsze kroki skierowałam do &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/07/Razowe-ciasteczka-z-platkami-owsianymi-i-czekolada.html"&gt;&lt;b style="color: #4c1130;"&gt;Dorotuś&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, bo u Niej jest chyba wszystko, co człowiek słodkiego sobie wymarzy. I znalazłam. Muszę Wam powiedzieć, że te ciasteczka są genialne!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Dobrze, że zrobiłam zdjęcie zanim Syn wrócił ze szkoły, bo musielibyście mi uwierzyć na słowo:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Razowe ciasteczka&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;z płatkami owsianymi i czekoladą&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TLXC9GwQ7UI/AAAAAAAAFR4/eJT5xYqbxW0/s1600/ciasteczka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TLXC9GwQ7UI/AAAAAAAAFR4/eJT5xYqbxW0/s400/ciasteczka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;120 g miękkiego masła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;70 g jasnego brązowego cukru&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;1 jajko&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;100 g płatków owsianych&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;140 g mąki razowej&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;250 g czekolady, posiekanej (lub groszków czekoladowych)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Masło ucieramy z  cukrem przy pomocy miksera. Dodajemy jajko, dalej ucierając. Wsypujemy resztę  składników, mieszamy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z ciasta formujemy  kulki wielkości orzecha włoskiego. Układamy na blaszce wysmarowanej  masłem lub wyłożonej papierem do pieczenia. Spłaszczamy łyżką.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pieczemy w temperaturze  180ºC przez około 15 minut, aż zaczną się lekko brązowić. Czekamy około  minuty przed zdjęciem z blaszki, potem studzimy na kratce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Spróbujcie koniecznie! &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4002840417986355988?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4002840417986355988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/razowe-ciasteczka-z-patkami-owsianymi-i.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4002840417986355988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4002840417986355988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/razowe-ciasteczka-z-patkami-owsianymi-i.html' title='Razowe ciasteczka z płatkami owsianymi i czekoladą'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TLXC9GwQ7UI/AAAAAAAAFR4/eJT5xYqbxW0/s72-c/ciasteczka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1479898166648601304</id><published>2010-10-04T09:32:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:30:54.695Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Lady Mokate-angielskie ciasteczka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy zostałam żoną, mamą i panią domu zdecydowanie wzrosły moje aspiracje kulinarne. Wśród bałaganu po przeprowadzce na tak zwane swoje, rozpoczęło się tworzenie zeszytu z przepisami. Teraz ,do zupełnie już innego zeszytu, wpisuję tylko przepisy wypróbowane, wtedy wpisywałam jak leci, a przy wypróbowanych stawiałam duże kropy, czasem wykrzykniki, by do tych przepisów jeszcze wrócić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Napiszę dyplomatycznie: zeszyt nie powstał wczoraj, więc trzeba było go odkurzyć, bo postanowiłam wypróbować jakiś przepis bez kropki, czy wykrzyknika. Wybór padł na ciasteczka Lady Mokate przy którym tkwi dopisek "z pudełka cappuccino".&lt;/div&gt;Są pyszne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Lady Mokate&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TKmeegl9UEI/AAAAAAAAFO0/lwzJGckfqtI/s1600/mokate.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TKmeegl9UEI/AAAAAAAAFO0/lwzJGckfqtI/s400/mokate.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;półtorej szklanki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;półtorej szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;pół szklanki mleka&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I teraz prościutko: z podanych składników zagniatamy ciasto, cienko rozwałkowujemy, wykrawamy ciasteczka i pieczemy do lekkiego zrumienienia.&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1479898166648601304?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1479898166648601304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/lady-mokate-angielskie-ciasteczka.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1479898166648601304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1479898166648601304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/10/lady-mokate-angielskie-ciasteczka.html' title='Lady Mokate-angielskie ciasteczka'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TKmeegl9UEI/AAAAAAAAFO0/lwzJGckfqtI/s72-c/mokate.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4495487966143145628</id><published>2010-09-21T19:27:00.001Z</published><updated>2011-11-27T18:31:10.414Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb wiktoriański</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejny nowy wypróbowany przepis na chlebek. To niemal jak sport:) A lista ulubionych chlebków rośnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis pochodzi z książki Eleonory Trojan "Tradycyjne pieczywo". Chlebek pszenny, mięciutki, jak długo świeży-nie wiem, bo piekłam wczoraj po południu, a dziś rano dokończyliśmy go na śniadanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie postąpiłam jednak dokładnie według przepisu. Nie chodzi o składniki, bo tu wszystko się zgadza. Chodzi o kształt. Ja go upiekłam w blaszce, w przepisie natomiast ciasto należy ułożyć w formie litery S.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb wiktoriański&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJkEmccss1I/AAAAAAAAFM4/kKo2Wp5JmiI/s1600/chleb1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="377" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJkEmccss1I/AAAAAAAAFM4/kKo2Wp5JmiI/s400/chleb1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;500 g mąki pszennej&lt;br /&gt;15 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;półtorej łyżeczki soli&lt;br /&gt;półtorej szklanki mleka&lt;br /&gt;masło do posmarowania foremki&lt;br /&gt;jajko do posmarowania chleba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drożdże rozpuszczamy w połowie szklanki ciepłego mleka z dodatkiem cukru i łyżki mąki. Naczynie przykrywamy i odstawiamy, by drożdże ruszyły. Gdy zaczyn urośnie, łączymy go z mąką, solą i mlekiem i wyrabiamy około 10 minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Po godzinie odgazowujemy (uderzamy szybkim ruchem pełną dłonią, by uleciał gaz) i znów odstawiamy na godzinę. Po tym czasie układamy chleb w foremce, pozwalamy mu urosnąć już ostatni raz, smarujemy delikatnie jajkiem i wstawiamy na nagrzanego piekarnika - temperatura 180-200 stopni na około 45 minut.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJkEjZy7xYI/AAAAAAAAFMw/J90veP950Xw/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="392" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJkEjZy7xYI/AAAAAAAAFMw/J90veP950Xw/s400/chleb.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4495487966143145628?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4495487966143145628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/chleb-wiktorianski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4495487966143145628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4495487966143145628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/chleb-wiktorianski.html' title='Chleb wiktoriański'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJkEmccss1I/AAAAAAAAFM4/kKo2Wp5JmiI/s72-c/chleb1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2881301899150593261</id><published>2010-09-20T11:21:00.004Z</published><updated>2012-01-01T17:11:44.176Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Szarlotka z pianką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Mamo, upiekłabyś szarlotkę. Ale nie taką zwyczajną, tylko z ogromną pianą."&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I mama upiekła:) A przepis znalazła u &lt;a href="http://kuchareczka.blox.pl/2008/09/Szarlotka-z-pianka.html"&gt;&lt;b style="color: #741b47;"&gt;Kuchareczki&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto jest niezwykle kruche, aż chrupiące, dużo jabłek, a pianka wcale nie opada podczas pieczenia, co czasem mi się zdarzało przy innych przepisach. Biegnijcie po jabłuszka do warzywniaka!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Szarlotka z pianką&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJdB6M6_DgI/AAAAAAAAFLw/4-PB8oQFr9k/s1600/szarlotka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJdB6M6_DgI/AAAAAAAAFLw/4-PB8oQFr9k/s400/szarlotka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cytuję za Kuchareczką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ciasto:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 kostka masła lub margaryny&lt;br /&gt;4  płaskie łyżki cukru&lt;br /&gt;5 żółtek jajek&lt;br /&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia  (kopiaste)&lt;br /&gt;opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;nadzienie:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;6-7  średniej wielkości jabłek&lt;i&gt;piana:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;5 białek&lt;br /&gt;¾ szklanki cukru&lt;br /&gt;kisiel  (ja dałam w zastępstwie pół opakowania budyniu-z czystego lenistwa, bo kisielu nie miałam)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki  ciasta mieszamy i zagniatamy ciasto. Jedną trzecią część wkładamy do  zamrażarki. Resztę wałkujemy i rozkładamy na blasze. Posypujemy ciasto  odrobiną mąki lub bułki tartej i rozkładamy wcześniej przygotowane jabłka pokrojone w ósemkę, cienkie plasterki lub starte na tarce  (ja jabłka starłam na grubych oczkach).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ubijamy białka. Pod koniec  powoli dodajemy cukier i kisiel (ja budyń). Pianę układamy na jabłkach. Resztę ciasta z zamrażalnika ścieramy na tarce i posypujemy nim ciasto. Pieczemy około 45 minut w 190&lt;sup&gt;o&lt;/sup&gt;C.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2881301899150593261?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2881301899150593261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/szarlotka-z-pianka.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2881301899150593261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2881301899150593261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/szarlotka-z-pianka.html' title='Szarlotka z pianką'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TJdB6M6_DgI/AAAAAAAAFLw/4-PB8oQFr9k/s72-c/szarlotka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5387637426446776015</id><published>2010-09-08T11:29:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:50:11.262Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Knedle ze  śliwkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam je! Przypominają mi rodzinny dom i powroty ze szkoły w dniach, gdy rano Mama mówiła: "Dziś na obiad będą knedle ze śliwkami". I jak tu było wysiedzieć na lekcjach?:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sezon na śliwki w pełni, więc do dzieła!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis domowy. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Knedle ze śliwkami&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIdwscTseJI/AAAAAAAAFGU/W57qp3OwkhI/s1600/knedle1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIdwscTseJI/AAAAAAAAFGU/W57qp3OwkhI/s400/knedle1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ilości składników nie potrafię podać, bo wszystko robię na wyczucie.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na ciasto:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;kilka ziemniaków&lt;br /&gt;jajko&lt;br /&gt;mąka&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dodatkowo:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;śliwki oczywiście:)&lt;br /&gt;cukier&lt;br /&gt;masło&lt;br /&gt;bułka tarta&lt;br /&gt;śmietana&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie, studzimy, obieramy i mielimy w maszynce lub przepuszczamy przez praskę. Na stolnicy wysypujemy mąkę, wykładamy masę ziemniaczaną, robimy dołek i wbijamy jajko. Całość wyrabiamy na gładką masę podsypując mąką-nie może być za rzadka, bo knedle się rozgotują.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śliwek nie otwieramy do końca, jedynie na tyle, by wyjąć z nich pestki. Na miejsce pestki wsypujemy cukier (lub wkładamy kostkę cukru) i śliwkę "zamykamy". Z ciasta odrywamy kawałki, robimy z nich placuszki, układamy na nich śliwkę i zaklejamy knedle.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotowe knedle wrzucamy do wrzącej wody, zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy 20 minut od czasu do czasu delikatnie mieszając, by knedle nie przywarły do garnka. W tym czasie roztapiamy masło i podsmażamy delikatnie bułkę tartą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odsączamy, układamy na talerzu, polewamy bułeczką, polewamy śmietaną i jeszcze troszkę cukru na wierzch. Pycha!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIdwxD3zisI/AAAAAAAAFGc/KmbWb1_dbKk/s1600/knedle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIdwxD3zisI/AAAAAAAAFGc/KmbWb1_dbKk/s400/knedle.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5387637426446776015?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5387637426446776015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/knedle-ze-sliwkami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5387637426446776015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5387637426446776015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/knedle-ze-sliwkami.html' title='Knedle ze  śliwkami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIdwscTseJI/AAAAAAAAFGU/W57qp3OwkhI/s72-c/knedle1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-908583482021213589</id><published>2010-09-05T17:03:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:00:00.056Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Krokiety drobiowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy mam zamiar zrobić krokiety, gotuję rosół na większej ilości mięska. To proste krokiety. Krokiety naleśnikowe w chrupiącej panierce. Do tego czerwony barszczyk do popicia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niebo w gębie:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Krokiety drobiowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIPKzzS4N5I/AAAAAAAAFDQ/AMSgDwc_DWw/s1600/krokiety.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIPKzzS4N5I/AAAAAAAAFDQ/AMSgDwc_DWw/s400/krokiety.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;gotowane mięsko drobiowe (np. 2 udka)&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;pół średniej papryki&lt;br /&gt;1 marchew&lt;br /&gt;łyżka majonezu&lt;br /&gt;łyżeczka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku &lt;br /&gt;naleśniki-przepis wszystkim znany&lt;br /&gt;do panierowania: bułka tarta i otręby&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę i paprykę drobno siekamy, marchew ścieramy na drobnej tarce i wszystko razem smażymy na łyżce masła. Mięsko mielimy. Natkę siekamy. Wszystko razem mieszamy, dodajemy majonez i koncentrat pomidorowy. Doprawiamy do smaku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gotową masę nakładamy na naleśniki i zwijamy krokiety. Panierujemy najpierw w pozostawionym ze smażenia naleśników cieście, następnie w bułce tartej wymieszanej z otrębami. I smażymy na rumiano.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIPKvumesqI/AAAAAAAAFDI/ZmtF9tJDCn4/s1600/kikiety1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIPKvumesqI/AAAAAAAAFDI/ZmtF9tJDCn4/s400/kikiety1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-908583482021213589?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/908583482021213589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/krokiety-drobiowe.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/908583482021213589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/908583482021213589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/09/krokiety-drobiowe.html' title='Krokiety drobiowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TIPKzzS4N5I/AAAAAAAAFDQ/AMSgDwc_DWw/s72-c/krokiety.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1473279238684378502</id><published>2010-08-26T15:40:00.002Z</published><updated>2012-01-01T16:14:03.794Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><title type='text'>Schab wędzony w woku</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Dziś pogoda barowa. Do barów mnie nie ciągnie, więc potraktowałam ją jako kuchenną:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Do uwędzenia mięska w woku zabierałam się rok z kawałkiem. Wczoraj na którymś z kulinarnych blogów (zabijcie, nie pamiętam gdzie) zobaczyłam w ten sposób uwędzone szproty. Szproty spróbuję uwędzić bezwzględnie, a dziś spróbowałam uwędzić schab. Spróbowałam i wyszło:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wiem, że tak można wędzić inne mięska. Kurczaka też spróbuję&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Schab wędzony w woku&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/THaE0-6ze_I/AAAAAAAAFA4/hS7SB9K0veQ/s1600/w%C4%99dzenie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="317" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/THaE0-6ze_I/AAAAAAAAFA4/hS7SB9K0veQ/s400/w%C4%99dzenie.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;około pół kg schabu&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;na marynatę:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oleju &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól, pieprz,&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;ziółka wszelakie&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;do wędzenia:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 łyżki liściastej herbaty (ja wymieszałam czarną i zieloną pół na pół)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka cukru &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;dodatki wedle upodobań-ja wsypałam łyżeczkę rozmarynu i kilka ziaren jałowca. Możne dodać inne ziółka, skórkę cytrynową, goździki itp.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Do wędzenia potrzebujemy:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;wok z pokrywą&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;folię spożywczą aluminiową&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;kilka patyczków do szaszłyków&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wszystkie składniki marynaty mieszamy i wkładamy do niej mięsko. Ja nie byłam pewna rezultatu, więc mięsko podzieliłam na dwie części, ale można zostawić w kawałku i troszkę wydłużyć czas wędzenia. Mięsko zostawiamy w lodówce na 12 godzin.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przygotowujemy naszą wędzarnię (na zdjęciu poniżej zdjęcie woka po uwędzeniu): na dół woka kładziemy kawał folii aluminiowej. Na dno wsypujemy składniki do wędzenia. Układamy patyczki w ten sposób, by mięso nie dotykało dna, na nie układamy mięso, przykrywamy wok i dokładnie owijamy pokrywkę kawałkami folii-to ważne, by dym nie wydostawał się na zewnątrz.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Trzymamy woka na średnio-dużym ogniu około 5 minut, by herbaciana mieszanka porządnie się rozgrzała i wytworzył się dym. Następnie zmniejszamy ogień do minimum i wędzimy 40 minut. Po tym czasie wyłączamy ogień i pozwalamy, by wok ostygł, a dym miał czas jeszcze troszkę podziałać.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Wiem, że można jeszcze wędzić dodając do herbaty suchy ryż lub trociny. Jak wypróbuję-dam Wam znać:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/THaE8X4ATzI/AAAAAAAAFBA/CHXieEqQmPo/s1600/w%C4%99dzenie1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="337" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/THaE8X4ATzI/AAAAAAAAFBA/CHXieEqQmPo/s400/w%C4%99dzenie1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1473279238684378502?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1473279238684378502/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/schab-wedzony-w-woku.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1473279238684378502'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1473279238684378502'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/schab-wedzony-w-woku.html' title='Schab wędzony w woku'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/THaE0-6ze_I/AAAAAAAAFA4/hS7SB9K0veQ/s72-c/w%C4%99dzenie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5542436432386004974</id><published>2010-08-12T19:13:00.003Z</published><updated>2012-01-01T17:12:18.576Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Drożdżowa chałka z rodzynkami i kruszonką</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;To wielokrotnie wypróbowany przepis. Pierwszy raz upiekłam tę chałkę kilka lat temu na Wielkanoc -wyszła olbrzymia! I już wiedziałam, że będę wracać do tego przepisu. Formowałam z niego brioszki, piekłam ciasto drożdżowe w blasze, drożdżówki z jagodami, z jabłkami, raz dodawałam bakalie, innym razem startą skórkę z pomarańczy lub z cytryny-co dusza zapragnęła.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;A oto przepis podstawowy, czyli&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Drożdżowa chałka z rodzynkami i kruszonką&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBZt672u6I/AAAAAAAAE00/2UVCP-UwnKo/s1600/cha%C5%82ka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBZt672u6I/AAAAAAAAE00/2UVCP-UwnKo/s400/cha%C5%82ka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;4 i pół cup mąki pszennej (cup=230 ml)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;1 cup ciepłej wody&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;15 g drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;10 łyżek cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;2 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;2 łyżki oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;rodzynki&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;na kruszonkę 3 łyżki masła, 3 łyżki cukru, mąki tyle, by wyszła kruszonka &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Z drożdży, łyżeczki cukru, 4 łyżek wody i łyżki mąki robimy zaczyn. Odstawiamy do wyrośnięcia. Mieszamy suche składniki, dodajemy resztę składników i dokładnie zagniatamy. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Zagniatamy ponownie i odstawiamy na 30-40 minut. Po tym czasie dzielimy ciasto na trzy, turlamy wałki i pleciemy warkocz. Odstawiamy do wyrośnięcia na około pół godziny i pieczemy na rumiano.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBZyGfuxDI/AAAAAAAAE08/9buEVY6ROXU/s1600/cha%C5%82ka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBZyGfuxDI/AAAAAAAAE08/9buEVY6ROXU/s400/cha%C5%82ka1.jpg" width="286" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5542436432386004974?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5542436432386004974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/drozdzowa-chaka-z-rodzynkami-i.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5542436432386004974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5542436432386004974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/drozdzowa-chaka-z-rodzynkami-i.html' title='Drożdżowa chałka z rodzynkami i kruszonką'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBZt672u6I/AAAAAAAAE00/2UVCP-UwnKo/s72-c/cha%C5%82ka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4696007799307507183</id><published>2010-08-09T08:00:00.002Z</published><updated>2011-11-27T18:32:29.316Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb razowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na ten chlebek znalazłam na papierowej torebce z mąką razową. Pomyślałam, że spróbuję. Do odważnych świat należy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyszedł prawdziwie razowy i przepyszny. Przepyszny z pewnością też dlatego, że zmodyfikowałam co nieco przepis. Nie, żebym była taka mądra, ale pomyślałam, że łyżka soli i po przecinku 2 łyżeczki soli to lekka przesada:) I dlatego właśnie pieczenie według przepisów z opakowań wymaga odwagi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb razowy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRm4_3wyI/AAAAAAAAE0c/oEsvDPIKTtM/s1600/%C5%BCytni.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="286" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRm4_3wyI/AAAAAAAAE0c/oEsvDPIKTtM/s400/%C5%BCytni.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;na dwa bochenki:&lt;br /&gt;450 ml wody&lt;br /&gt;450 g mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;220 g mąki pszennej&lt;br /&gt;40 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;łyżka soli (płaska wystarczy)&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drożdże i cukier rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody, dodajemy łyżkę mąki i odstawiamy zaczyn do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy suche składniki, dodajemy wodę i zaczyn. Zagniatamy ciasto do momentu, aż będzie odstawać od dłoni. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na około godzinę. Po tym czasie zagniatamy ponownie i odstawiamy na kolejne pół godziny. Formujemy dwa bochenki, pozwalamy im urosnąć i pieczemy do momentu, aż uderzone w dno wydadzą głuchy odgłos.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja przed włożeniem do piekarnika chlebki ponacinałam, posmarowałam wodą i posypałam czarnuszką.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRpI3I1ZI/AAAAAAAAE0k/hYllhHQd0zo/s1600/%C5%BCytni1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRpI3I1ZI/AAAAAAAAE0k/hYllhHQd0zo/s400/%C5%BCytni1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRsnDBvYI/AAAAAAAAE0s/Vv-96p8Fy9o/s1600/%C5%BCytni2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRsnDBvYI/AAAAAAAAE0s/Vv-96p8Fy9o/s400/%C5%BCytni2.jpg" width="343" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4696007799307507183?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4696007799307507183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/chleb-razowy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4696007799307507183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4696007799307507183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/chleb-razowy.html' title='Chleb razowy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TGBRm4_3wyI/AAAAAAAAE0c/oEsvDPIKTtM/s72-c/%C5%BCytni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4954138387067014838</id><published>2010-08-06T12:03:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T16:00:39.032Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placki z cukinii</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Uwielbiam te placki! Po stokroć za smak, ale też za prostotę i za wygląd. Smakowity wygląd.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Kto nie próbował, najwyższy czas:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Placki z cukinii&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFvqcpADOKI/AAAAAAAAExE/8GfJ3sIS-S0/s1600/placki+z+cukinii+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="347" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFvqcpADOKI/AAAAAAAAExE/8GfJ3sIS-S0/s400/placki+z+cukinii+2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 średnie cukinie&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3-4 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;ok. 3 łyżki mąki (by uzyskać ciasto o konsystencji gęstej śmietany)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól, pieprz, ostra papryka do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Jeżeli mamy młode cukinie jeszcze bez nasion i z miękką skórką, myjemy je i ścieramy na średnich oczkach w całości. Jeśli cukinia jest starsza, obieramy ją, wykrawamy gniazda nasienne i dopiero ścieramy.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Startą cukinię dokładnie odciskamy z soku. Dodajemy jajka, mąkę, posiekany lub wyciśnięty czosnek i dosmaczamy. Smażymy na rumiano i zachwycamy się smakiem:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFvqXLkQR4I/AAAAAAAAEw8/Ioyx6afCS1I/s1600/placki+z+cukinii.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFvqXLkQR4I/AAAAAAAAEw8/Ioyx6afCS1I/s400/placki+z+cukinii.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4954138387067014838?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4954138387067014838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/placki-z-cukinii.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4954138387067014838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4954138387067014838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/08/placki-z-cukinii.html' title='Placki z cukinii'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFvqcpADOKI/AAAAAAAAExE/8GfJ3sIS-S0/s72-c/placki+z+cukinii+2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3141189141530508772</id><published>2010-07-30T13:58:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T16:10:28.912Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Lasagne ze szpinakiem</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Każdy z nas ma takie potrawy, na które nie ma przepisu spisanego w kuchennym notatniku. Potrawy, które za każdym razem są pewnego rodzaju improwizacją. Znamy składniki, wiemy, jak mają smakować-wrzucamy, mieszamy, dosmaczamy i gotowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Jedną z moich takich potraw jest lasagne ze szpinakiem. Szczerze mówiąc nawet nie jestem wierna tym samym składnikom. Dlaczego? Bo na lasagne zazwyczaj mnie nalatuje:) Znienacka. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Szpinak mrożony mam zawsze, bo kocham szpinak. Bez czosnku nie wyobrażam sobie kuchni. Płaty makaronowe też zazwyczaj mam, a jeśli nie, to zastępczo cannelloni się znajdzie. Twarożek?-nie zaczynam dnia bez twarożku. Pomidory?-bezwzględnie! Więc co mi jeszcze trzeba do zrobienia lasagne ze szpinakiem?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Chętka i chęci!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Lasagne ze szpinakiem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFLJwlKZ-vI/AAAAAAAAEvc/4m0oM1_bLTg/s1600/lasagne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFLJwlKZ-vI/AAAAAAAAEvc/4m0oM1_bLTg/s400/lasagne.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;makaron lasagne (ta sama wersja do cannelloni)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;opakowanie mrożonego szpinaku (w sezonie może być świeży)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;5 ząbków czosnku (lub 6 lub 7 lub...)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;około pół kostki twarożku (obojętnie jakiego, spokojnie można użyć opakowanie twarożku cottage)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 pomidory (dla odmiany cukinia, bakłażan)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;świeża bazylia (mogą też być zioła suszone-jakie lubimy)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;żółty ser&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;oliwa z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Na oliwie podsmażamy niezbyt drobno pokrojony czosnek. Szpinak rozmrażamy, wrzucamy na sito do odsączenia i potem na patelnię z delikatnie podsmażonym czosnkiem (w przypadku świeżego szpinaku wrzucamy poszatkowane drobno liście) i podsmażamy mieszając około 5 minut. Po delikatnym przestudzeniu dodajemy pokruszony twarożek, mieszamy i dosmaczamy solą i pieprzem lub czymś dla naszego smaku.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Makaron gotujemy 3 minuty (w przypadku szpinaku mamy za mało wody do wchłonięcia, więc nie kładziemy surowego makaronu), delikatnie wyjmujemy z wody i kładziemy pierwszą warstwę na wysmarowaną oliwą blachę. Płaty smarujemy cienko oliwą. Nakładamy część szpinaku, na szpinak plasterki obranych ze skórki pomidorów, na pomidory posiekaną bazylię i na to odrobina pieprzu. Na to kolejna warstwa makaronu i te same składniki do wyczerpania. Ważne, by ostatnią warstwę stanowiły posypane dobrociami pomidory.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Na wierzch ścieramy żółty ser (lub kładziemy plastry)-ilość dopasowana do upodobań. Pieczemy około 20-30 minut-tyle, by nóż włożony w potrawę sugerował miękki makaron.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFLJ0THY-BI/AAAAAAAAEvk/PFBfWi5LN2A/s1600/lasagne2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFLJ0THY-BI/AAAAAAAAEvk/PFBfWi5LN2A/s400/lasagne2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3141189141530508772?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3141189141530508772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/lasagne-ze-szpinakiem.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3141189141530508772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3141189141530508772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/lasagne-ze-szpinakiem.html' title='Lasagne ze szpinakiem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TFLJwlKZ-vI/AAAAAAAAEvc/4m0oM1_bLTg/s72-c/lasagne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7220599947933353943</id><published>2010-07-25T17:44:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T18:35:07.846Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Bułka pszenna</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pogoda dziś deszczowa. Chwila na oddech. I odpalenie piekarnika nie jest już masochizmem:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Upiekłam bułkę pszenną. Wyszła gigantyczna! Jest cudnie delikatna, mięciutka, z chrupiącą skórką.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis pochodzi z książki "Tradycyjne pieczywo" Eleonory Trojan.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Bułka pszenna&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TExn-pJtRwI/AAAAAAAAEsc/A5EpRccDCo8/s1600/chleb2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TExn-pJtRwI/AAAAAAAAEsc/A5EpRccDCo8/s400/chleb2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TExn3ekvZsI/AAAAAAAAEsU/neAcQqBQrls/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TExn3ekvZsI/AAAAAAAAEsU/neAcQqBQrls/s400/chleb.jpg" width="392" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;pół kg mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 dkg świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;6 dkg masła&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szklanka ciepłego mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka soli.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Drożdże rozrabiamy z odrobiną cukru, łyżką mleka i łyżką mąki. Gdy zaczyn rośnie, ucieramy żółtka z resztą cukru na kogel mogel. Masło rozpuszczamy, mieszamy wszystkie składniki i dokładnie wyrabiamy ciasto. Odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia, po tym czasie wyrabiamy krótko ponownie. Formujemy bochenek i zostawiamy na kolejną godzinę. Wstawiamy do piekarnika wraz z miseczką wody i pieczemy w 180 stopniach do zrumienienia. Studzimy na kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7220599947933353943?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7220599947933353943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/buka-pszenna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7220599947933353943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7220599947933353943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/buka-pszenna.html' title='Bułka pszenna'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TExn-pJtRwI/AAAAAAAAEsc/A5EpRccDCo8/s72-c/chleb2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5443302007631594631</id><published>2010-07-17T18:29:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T17:16:40.835Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Sałatka z fasolką</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Kasia jak zawsze wpadła, jak po ogień, podrzuciła mi ubrania do przeróbki i na odchodne rzuciła:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;-Lubisz groszek? Wiesz, taki z konserwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;-Lubię.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;-To zrób sałatkę: groszek, cebula, natka pietruszki i oliwa. Proste, a jaka pycha!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Miałam w domu wszystko oprócz natki. Pani w warzywniaku dorzuciła mi do wiśni i bobu gdzieniegdzie pożółkły pęczek gratis.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;-Ludzie padają w ten upał, a co dopiero takie słabe roślinki-rzekła.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po powrocie zabrałam się za sałatkę. Gdy ją mieszałam, coś mnie tknęło. Kasia powiedziała groszek, czy fasolka? Chyba jednak groszek. Ale już było za późno. Sałatka już się stała:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Następnym razem zrobię z groszkiem, ale z fasolką gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Sałatka z fasolką&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TEHnfLuxWcI/AAAAAAAAEkg/6L9TMuBeLUE/s1600/sa%C5%82atka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="311" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TEHnfLuxWcI/AAAAAAAAEkg/6L9TMuBeLUE/s400/sa%C5%82atka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;puszka białej fasolki&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pęczek natki&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Fasolkę odcedzamy, cebulę kroimy w drobną kostkę, natkę siekamy. Mieszamy wszystkie składniki, dodajemy oliwę i dosmaczamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5443302007631594631?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5443302007631594631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/saatka-z-fasolka.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5443302007631594631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5443302007631594631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/saatka-z-fasolka.html' title='Sałatka z fasolką'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TEHnfLuxWcI/AAAAAAAAEkg/6L9TMuBeLUE/s72-c/sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3451247916146088552</id><published>2010-07-04T22:03:00.001+01:00</published><updated>2011-11-27T18:35:38.045Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Rozpieszczony chleb:)</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis znalazłam przy porządkowaniu szpargałów. Był ręcznie zanotowany na kartce z kalendarza z datą 11 października 1997 roku. Pomyślałam, że skoro go zanotowałam w pośpiechu na tym, co było pod ręką, musiał być tego wart. Jest!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Trochę się bałam, czy uda mi się wszystko dokładnie odczytać, bo kartka była zapisana drobnym maczkiem (wiecie, jakiej wielkości jest kartka z kalendarza), ale zaglądając przez szybkę do piekarnika już wiedziałam, że pieczenie skończy się szczęśliwie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;A teraz, dlaczego "rozpieszczony. Najpierw robi się zaczyn, który leniwie sobie rośnie 4 godziny, a potem chlebek sobie życzy 7-miokrotne przekładanie co pół godziny. Ale warto go troszkę porozpieszczać!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Chlebek jest oczywiście na kolację, bo jeśli komuś zamarzy się na śniadanie, musi zarwać nockę:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Rozpieszczony chleb&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TDDdlbUtsbI/AAAAAAAAEec/2OB1HrvNpiM/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TDDdlbUtsbI/AAAAAAAAEec/2OB1HrvNpiM/s400/chleb.jpg" width="285" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Zaczyn:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;120 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;95 g mąki żytniej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;15 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżeczki cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka miodu&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;350 ml wody&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto właściwe:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;350 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;5 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka oleju&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Robimy zaczyn: w ciepłej wodzie rozpuszczamy drożdże, cukier i miód. Dodajemy obie mąki i ubijamy dwie minuty trzepaczką, by ciasto napowietrzyć. Odstawiamy na 4 godziny. Uwaga! Miska może nie wystarczyć, bo zaczyn potwornie rośnie. Ja w ostatniej chwili zdążyłam podstawić miednicę:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po 4-ech godzinach dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto około 10 minut. Wkładamy do miski i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po godzinie formujemy bochenek, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na pół godziny. Po tym czasie bochenek spłaszczamy, składamy dwa przeciwległe brzegi do środka i następnie dwa znów do środka, odwracamy do góry nogami, przykrywamy ścierką. Po upływie pół godziny czynność powtarzamy. I tak 7 razy w odstępach półgodzinnych, czyli chlebek rozpieszczamy:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po ostatnim złożeniu i przełożeniu do góry nogami i formujemy bochenek, pozwalamy mu ponownie wyrosnąć przez pół godziny, nacinamy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy do zrumienienia, studzimy na kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3451247916146088552?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3451247916146088552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/rozpieszczony-chleb.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3451247916146088552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3451247916146088552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/07/rozpieszczony-chleb.html' title='Rozpieszczony chleb:)'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TDDdlbUtsbI/AAAAAAAAEec/2OB1HrvNpiM/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7903361088157105294</id><published>2010-06-28T19:06:00.003+01:00</published><updated>2011-11-27T18:35:54.249Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb ziołowy</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Powiem tak: musicie upiec ten chlebek!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;I właściwie mogłabym nic więcej nie pisać:) Chrupki na zewnątrz, puszysty w środku, zioła nadały niezwykły aromat. Przepis wyszperałam w &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/06/chrupiacy-chleb-zioowy-i-kilka-sow-o.html"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;Pracowni wypieków&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, gdzie będę wracać i wracać.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis cytuję za &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;Liską&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;,&amp;nbsp; tu podaję moje maleńkie zmiany: użyłam świeżych drożdży, a zamiast świeżych ziół (które dopiero zaczynają mi rosnąć) dodałam suszone zioła prowansalskie. Nie piekłam w formie-uformowałam okrągły bochenek-dodałam jednak wcześniej 4 czubate łyżki mąki więcej.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;A więc do dzieła!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Chleb ziołowy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCjkRPVp83I/AAAAAAAAEYw/T8mFRkDPKFc/s1600/chleb+zio%C5%82owy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCjkRPVp83I/AAAAAAAAEYw/T8mFRkDPKFc/s400/chleb+zio%C5%82owy.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;20 g świeżych drożdży (lub 1,5 łyżeczki suszonych instant) plus 1  łyżeczka cukru&lt;br /&gt;300 ml wody&lt;br /&gt;450 g mąki pszennej, dowolnego typu&lt;br /&gt;półtorej łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 łyżki świeżych,  posiekanych ziół (bazylia, oregano, tymianek, koperek, estragon, itp)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże  wsypujemy do miseczki, zasypujemy cukrem, dodajemy 2 łyżki wody i  odstawiamy na ok. 10 minut.&lt;br /&gt;Następnie łączymy z pozostałymi  składnikami (oprócz ziół) i zagniatamy dosyć luźne ciasto - można to  zrobić mikserem. Na końcu dodajemy zioła i delikatnie rozprowadzamy je w cieście.&lt;br /&gt;Jeśli pieczemy w garnku żeliwnym, postępujemy wg  instrukcji podanej powyżej. Jeśli w keksówce, to formę keksową o  długości ok. 26-30 cm smarujemy oliwą, wysypujemy otrębami, przekładamy  wyrośnięte ciasto, wierzch lekko smarujemy oliwą i odstawiamy do  ponownego wyrastania na ok. 40 minut.&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do 220 st  C.&lt;br /&gt;Na dno wsypujemy 1/2 szklanki kostek lodu, by w piekarniku  utworzyła się&amp;nbsp;para, która sprawi, że skórka będzie się&amp;nbsp;lepiej rumienić.&lt;br /&gt;Wstawiamy  chleb i pieczemy ok. 35-45 minut.&lt;br /&gt;Studzimy na kuchennej kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCjl3MW-KeI/AAAAAAAAEZA/-kmgAXWMryM/s1600/chleb+zio%C5%82owy1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCjl3MW-KeI/AAAAAAAAEZA/-kmgAXWMryM/s400/chleb+zio%C5%82owy1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Smacznego:) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7903361088157105294?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7903361088157105294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chleb-zioowy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7903361088157105294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7903361088157105294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chleb-zioowy.html' title='Chleb ziołowy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCjkRPVp83I/AAAAAAAAEYw/T8mFRkDPKFc/s72-c/chleb+zio%C5%82owy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8490066397716479067</id><published>2010-06-27T15:10:00.002+01:00</published><updated>2011-11-27T18:36:08.792Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Truskawkowy dżem z miodem i cytryną</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Dżemy, które nie zalegają naszej piwnicznej półki, to te truskawkowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;W zeszłym roku wypróbowałam przepis z książki Bożeny Dykiel "Przetwory, nalewki, wina" i bardzo przypadł nam do gustu. A to za sprawą delikatnego aromatu miodu i cytryny.&amp;nbsp; Ja troszkę zmodyfikowałam przepis, dzięki czemu owe aromaty są bardziej wyczuwalne.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Truskawkowy dżem z miodem i cytryną&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCdafssuGVI/AAAAAAAAEYo/_eejoJrK6wI/s1600/tuskawkowy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCdafssuGVI/AAAAAAAAEYo/_eejoJrK6wI/s400/tuskawkowy.jpg" width="310" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 kg truskawek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pół kg cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki miodu (ja dodaję 4)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sok z jednej cytryny (ja oprócz tego dodaję otartą z niej skórkę)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Owoce zasypujemy cukrem i odstawiamy na godzinę aż puszczą sok.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Zagotowujemy i po 5 minutach dodajemy miód, sok z cytryny i otartą skórkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Gotujemy bez przykrycia na małym ogniu często mieszając. Konsystencję sprawdzamy spuszczając na chłodny talerzyk - jeśli nam odpowiada, przerywamy gotowanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Gorącym dżemem napełniamy słoiki, szczelnie zamykamy i ustawiamy do góry dnem do wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8490066397716479067?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8490066397716479067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/truskawkowy-dzem-z-miodem-i-cytryna.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8490066397716479067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8490066397716479067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/truskawkowy-dzem-z-miodem-i-cytryna.html' title='Truskawkowy dżem z miodem i cytryną'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TCdafssuGVI/AAAAAAAAEYo/_eejoJrK6wI/s72-c/tuskawkowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4814193227523409798</id><published>2010-06-18T11:26:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T16:33:03.289Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Spiralki serowe</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam ser-każdy i pod każdą postacią. Kilka dni temu zajrzałam do mojej księgarni i wyszłam z książką Eleonory Trojan "Tradycyjne pieczywo". Już w domu zaopatrzona w żółte karteczki samoprzylepne zasiadłam do pierwszego przeglądania z zamiarem zaznaczenia przepisów do wypróbowania. Po kilku stronach zrezygnowałam-zabrakłoby mi bloczka:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Na pierwszy ogień poszły pikantne ciasteczka serowe. Ambrozja!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Spiralki serowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBtJPq2fbEI/AAAAAAAAEQw/nGcXkvOcs1M/s1600/spiralki+serowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="396" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBtJPq2fbEI/AAAAAAAAEQw/nGcXkvOcs1M/s400/spiralki+serowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;200 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pół kostki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 kremowe serki topione (po 100 g)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szczyptę soli (nie za wiele, bo serki już są solone)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka słodkiej papryki w proszku (ja dałam pół na pół z ostrą)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;jajko&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;olej do smarowania blachy (ja użyłam pergaminu do wypieku)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przesiewamy mąkę na stolnicę, dodajemy masło, serki topione, sól i paprykę. Siekamy nożem, zagniatamy i wkładamy na godzinę do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na placek grubości pół centymetra, kroimy na paski centymetrowej szerokości i 10cio centymetrowej długości. Zwijamy spiralki, układamy na blasze, smarujemy rozmąconym jajkiem. Spiralki można posypać wedle gustu: makiem, sezamem, posiekanymi orzechami, kminkiem, ziołami itp. Ja wykorzystałam czarnuszkę (dziękuję Kasiu!).&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pieczemy około 10 minut do lekkiego zarumienienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Wypróbujcie koniecznie:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBtJJUPOMSI/AAAAAAAAEQo/DhCTSQLZnQQ/s1600/serowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBtJJUPOMSI/AAAAAAAAEQo/DhCTSQLZnQQ/s400/serowe.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4814193227523409798?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4814193227523409798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/spiralki-serowe.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4814193227523409798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4814193227523409798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/spiralki-serowe.html' title='Spiralki serowe'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBtJPq2fbEI/AAAAAAAAEQw/nGcXkvOcs1M/s72-c/spiralki+serowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-596903331039901273</id><published>2010-06-14T09:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-01T15:35:42.896Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chlebki pita</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przyznam się, że do tej pory chlebki pita kupowałam. Mój Syn uwielbia kebaby, ale takie domowe. Dziś wrócił od Babci i powiedział: "Jaka szkoda, że nie kupiłaś pity".&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Był wieczór, najbliższe sklepy pozamykane. Cóż mi pozostało, jak nie poszukać przepisu. Pierwsze kroki skierowałam do &lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/06/pitta.html"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;Tatter&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; - mistrzyni w pieczeniu chleba. Znalazłam i już dalej nie szukałam:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przyznam się też, że byłam pełna obaw co do efektu końcowego, bo z przepisu wynikało, iż ciasto trzy razy powinno wyrosnąć, a moje za nic nie chciało. Ale chlebki wyszły niezwykłe.&amp;nbsp; Następnym jednak razem użyję świeżych drożdży - jakoś nie ufam tym w proszku.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Chlebki pita&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBXssvbBBtI/AAAAAAAAEOw/-OrDn7wLHSI/s1600/pita.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="338" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBXssvbBBtI/AAAAAAAAEOw/-OrDn7wLHSI/s400/pita.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;450 g mąki pszennej&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;10 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka instant)&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;280 g letniej wody&lt;br /&gt;4 łyżki  oliwy z oliwek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę mieszamy z pokruszonymi drożdżami (lub wsypujemy instant), dodajemy sól, wodę i oliwę, wyrabiamy na elastyczne ciasto, przykrywamy i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po tym czasie dzielimy ciasto na 10 części ( ja następnym razem podzielę na 8, bo dla Syna są zdecydowanie za małe) i z każdej formujemy kulki. Przykrywamy i ponownie odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Po godzinie każdą kulkę rozwałkowujemy (ja poradziłam sobie samymi łapkami rozpłaszczając je) na placki o grubości 5 mm i zostawiamy pod przykryciem na 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/2008/06/pitta.html"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;Tatter&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; piecze na kamieniu, ja takowego nie posiadam, więc zadowoliłam się żeliwną blachą, którą wyłożyłam papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy w 230 stopniach.&lt;br /&gt;Pity są  gotowe, gdy się napuszą i trzymają kształt.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Smacznego! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-596903331039901273?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/596903331039901273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chlebki-pita.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/596903331039901273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/596903331039901273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chlebki-pita.html' title='Chlebki pita'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBXssvbBBtI/AAAAAAAAEOw/-OrDn7wLHSI/s72-c/pita.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2362198005688335099</id><published>2010-06-12T09:35:00.000+01:00</published><updated>2010-06-12T09:35:53.144+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb z otrębami</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis na ten chleb już znacie. Pamiętacie &lt;a href="http://szufladakuchenna.blogspot.com/search/label/bu%C5%82eczki"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;bułeczki z otrębami&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wczoraj rozrobiłam ciasto i gdy sobie rosło, pomyślałam: "A co, jeśli upiekę z niego chleb?". Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. Chleb wyszedł pyszny, choć trochę pokraczny, ale to za sprawą drożdży szalonych:) Tym razem użyłam świeżych i nie da się opisać, co wyprawiały z ciastem podczas rośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Chleb z otrębami&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBNFvFebqOI/AAAAAAAAENo/ELhE-wkSMxs/s1600/chleb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBNFvFebqOI/AAAAAAAAENo/ELhE-wkSMxs/s320/chleb.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;300 g mąki pszennej&lt;br /&gt;50 g otrębów&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oleju roślinnego&lt;br /&gt;1 łyżeczka drożdży suszonych instant lub 15 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;200 ml wody w temp. pokojowej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jeśli używamy świeżych drożdży, dodajemy do nich łyżeczkę cukru, 2 łyżki  wody, mieszamy i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie łączymy z resztą  składników. Przy drożdżach suchych wszystkie składniki mieszamy razem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Zagniatamy ciasto - powinno być gładkie, niezbyt  twarde. Można je również wyrobić przy pomocy miksera z hakiem. Formujemy  kulę i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Z wyrośniętego ciasta formujemy bochenek,  układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy  ściereczką i odstawiamy do wyrastania na 40-60 minut.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Rozgrzewamy piekarnik do 230 stopni.&lt;br /&gt;Wyrośnięty bochenek delikatnie smarujemy wodą i wstawiamy do piekarnika.  Pieczemy 30-40 minut do zrumienienia skórki.&lt;br /&gt;Po upieczeniu studzimy na kuchennej kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2362198005688335099?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2362198005688335099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chleb-z-otrebami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2362198005688335099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2362198005688335099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/chleb-z-otrebami.html' title='Chleb z otrębami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TBNFvFebqOI/AAAAAAAAENo/ELhE-wkSMxs/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6312766577797953703</id><published>2010-06-08T20:25:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T16:01:14.904Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Szpinakowy makaron z tuńczykiem i pomidorami</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Czyli włoskie fettuccini spinaci con tonno e pomodori. Magia połączenia najlepszych smaków: szpinak, czosnek, pomidory, bazylia, oliwa z oliwek, tuńczyk.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Taniec na Piazza Venezia:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Hmmm... rozmarzyłam się. To chyba przez to słońce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis prościutki, składniki łatwo dostępne, obiad w 15 minut-czego chcieć więcej?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Fettuccini spinaci con tonno e pomodori&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TA6W9V78CDI/AAAAAAAAEKg/kB5fAmY6PWo/s1600/pasta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TA6W9V78CDI/AAAAAAAAEKg/kB5fAmY6PWo/s400/pasta.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szpinakowy makaron fettuccini (szerokie wstążki) &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;puszka tuńczyka sosie własnym&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 pomidory&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;bazylia (najlepiej świeża, ale niekoniecznie)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól, pieprz i cukier do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pomidory parzymy wrzątkiem, zdejmujemy skórkę, kroimy, wrzucamy do garnka i podduszamy około 10 minut. Czosnek szatkujemy niezbyt drobno, podsmażamy chwilkę na oliwie z oliwek. Dodajemy pomidory, tuńczyka i posiekaną bazylię. Dajemy składnikom 5 minut na połączenie. Dosmaczamy solą, pieprzem i odrobiną cukru.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Mieszamy z ugotowanym makaronem i smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6312766577797953703?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6312766577797953703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/szpinakowy-makaron-z-tunczykiem-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6312766577797953703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6312766577797953703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/szpinakowy-makaron-z-tunczykiem-i.html' title='Szpinakowy makaron z tuńczykiem i pomidorami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TA6W9V78CDI/AAAAAAAAEKg/kB5fAmY6PWo/s72-c/pasta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7993715464630488867</id><published>2010-06-03T11:14:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T17:18:36.744Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Pasta z wątróbki</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Uwielbiam smak wątróbki. Nie da się go z niczym porównać i nie sposób go nie rozpoznać.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pasta z wątróbki drobiowej jest delikatna, lekka, łatwa i pyszna:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Pasta w wątróbki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TAd-eLy7SPI/AAAAAAAAEJI/bYrDmd59w-Q/s1600/pasta+z+w%C4%85tr%C3%B3bek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TAd-eLy7SPI/AAAAAAAAEJI/bYrDmd59w-Q/s400/pasta+z+w%C4%85tr%C3%B3bek.jpg" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;5 drobiowych wątróbek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 jajka na twardo&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki majonezu&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;natka pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wątróbki zalewamy mlekiem i gotujemy 15 minut. Odsączamy i mielimy razem z jajkami i czosnkiem. Do pasty dodajemy majonez, drobno posiekaną natkę i dosmaczamy solą i pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Można zrobić wersję ze szczypiorkiem lub koperkiem. Wypróbowałam też w tymi trzema zielonościami razem - rewelacja!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;sól i pieprz do smaku&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7993715464630488867?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7993715464630488867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/pasta-z-watrobki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7993715464630488867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7993715464630488867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/06/pasta-z-watrobki.html' title='Pasta z wątróbki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/TAd-eLy7SPI/AAAAAAAAEJI/bYrDmd59w-Q/s72-c/pasta+z+w%C4%85tr%C3%B3bek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8172673784103465980</id><published>2010-05-21T19:02:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T17:15:15.545Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><title type='text'>Chłodnik</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;W naszym domu zwany "zimnikiem"-oczywiście za sprawą Syna z czasów dzieciństwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepisów na chłodniki jest mnóstwo. Ja dziś podam przepis na ten, który jadałam w rodzinnym domu i który przeniosłam do mojego z wielkim smakiem:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Ilości przy składnikach są jedynie przybliżone-tak dla orientacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chłodnik&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S_bH3vkIAVI/AAAAAAAAEFI/n_DpdbB1DXI/s1600/ch%C5%82odnik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="330" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S_bH3vkIAVI/AAAAAAAAEFI/n_DpdbB1DXI/s400/ch%C5%82odnik.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pęczek botwinki (najlepiej z małymi buraczkami)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;ogórek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;4-5 rzodkiewek&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pęczek koperku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pół pęczka szczypiorku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 jajka na twardo&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;około pół litra maślanki lub kefiru (w zależności od tego, czy lubimy chłodnik rzadki czy gęsty)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;kostka rosołowa&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Botwinkę siekamy wraz z buraczkami i połową pęczka koperku, wrzucamy do garnka i zalewamy niewielką ilością wody (aby tylko przykryła botwinkę). Wrzucamy kostkę rosołową i gotujemy do miękkości około 20 minut. Po ugotowaniu studzimy. Tak zupełnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Ogórek i rzodkiewkę kroimy w małą kostkę, jajka w większą. Siekamy szczypiorek i resztę koperku. Wszystko wrzucamy do wystudzonego wywaru w botwinki, wlewamy maślankę lub kefir, wsypujemy cukier i dosmaczamy solą i pieprzem. Wstawiamy na godzinę, dwie do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pycha!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8172673784103465980?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8172673784103465980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/chodnik.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8172673784103465980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8172673784103465980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/chodnik.html' title='Chłodnik'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S_bH3vkIAVI/AAAAAAAAEFI/n_DpdbB1DXI/s72-c/ch%C5%82odnik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-9087918633351484926</id><published>2010-05-15T15:44:00.004+01:00</published><updated>2012-01-01T17:12:18.578Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Piernik błyskawiczny</title><content type='html'>&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Tak na prawdę to miałam dziś ochotę na ciasto z rabarbarem. Ale nie udało mi się rabarbaru kupić. W poniedziałek znów udam się na polowanie i do domu bez rabarbaru nie wrócę!&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;By ukoić rabarbarowe smutki, upiekłam piernik. Błyskawiczny. Mieszamy i gotowe:)&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Poniżej przepis, według którego upiekłam swój pierwszy piernik jeszcze w liceum. W nawiasach moje dzisiejsze wariacje z braku składników, jak to bywa z braku planów.&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Piernik&amp;nbsp; błyskawiczny&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-6w7lHsWYI/AAAAAAAAEBw/kxLI2041LMo/s1600/piernik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-6w7lHsWYI/AAAAAAAAEBw/kxLI2041LMo/s400/piernik.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 szklanki kwaśnego mleka (ja miałam 400gramowy kefir, resztę uzupełniłam jogurtem wiśniowym)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pół szklanki oleju&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki dżemu (dziś dałam dżem z czarnej porzeczki)&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szklanka cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki kakao (zabrakło jednej, więc drugą zamieniałam na kawę rozpuszczalną)&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 szklanki mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 płaskie łyżeczki sody&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;opakowanie cukru waniliowego&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;opakowanie przyprawy do pierników.&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;I skomplikowane przygotowanie: wszystkie składniki wrzucamy do miski, mieszamy i pieczemy do zrumienienia:)&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Piernik można jeść bez niczego, bo jest miękki i soczysty. Ja przekroiłam go na trzy placki i posmarowałam porzeczkowym dżemem. Można polać polewą czekoladową, udekorować bitą śmietaną itp. Pyszny jest też przełożony kremem karpatkowym-wypróbowane.&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: white; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Miłego pieczenia:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-9087918633351484926?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/9087918633351484926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/piernik-byskawiczny.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/9087918633351484926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/9087918633351484926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/piernik-byskawiczny.html' title='Piernik błyskawiczny'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-6w7lHsWYI/AAAAAAAAEBw/kxLI2041LMo/s72-c/piernik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3032571868202568824</id><published>2010-05-04T16:08:00.003+01:00</published><updated>2012-01-01T17:12:18.580Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Tarta kawowa</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;Zrobiłam dziś ciasto:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Piszę "zrobiłam", bo to ciasto bez pieczenia. Proste i niezwykle kawowe&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Przepis pochodzi z małej książeczki dołączonej do któregoś z pism kobiecych - nie potrafię powiedzieć, z którego, bo jakiś czas temu robiąc porządki w przepisach, powyrywałam te wyglądające ciekawe, a resztę&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;wyrzuciłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Tarta kawowa&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-Ay5ojL6WI/AAAAAAAAD-s/qfSYvMQPJOk/s1600/tarta+kawowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-Ay5ojL6WI/AAAAAAAAD-s/qfSYvMQPJOk/s400/tarta+kawowa.jpg" width="278" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;300 g kruchych herbatników&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;150 g masła&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Nadzienie:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;50 g cukru&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 żółtka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;20 g mąki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;300 ml mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka kawy rozpuszczalnej&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;110 ml kremówki (ja użyłam 30% łaciatej)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Herbatniki miksujemy z miękkim masłem. Masło musi być bardzo miękkie, bo herbatniki wyskakują - sprawdzone:) Ja najpierw herbatniki zmiażdżyłam w miseczce tłuczkiem i dopiero dodałam do delikatnie ubitego masła. Ciastem oblepiamy formę i wstawiamy do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Cukier mieszamy drewnianą łyżką z żółtkami i dodajemy obie mąki. Mleko zagotowujemy z kawą i małym strumykiem wlewamy do masy jajecznej cały czas mieszając. Stawiamy garnek na małym gazie i nadal mieszając zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy folią, by nie zrobił się kożuch i odstawiam do wystygnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Kremówkę ubijamy na sztywno i nadal ubijając dodajemy po troszku masę kawową. Wylewamy na ciasto i wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;W przepisie były jeszcze czekoladowe wiórki do dekoracji. Robiąc dziś zakupy, nie kupiłam czekolady, będąc przekonana, że mam jedną w domu. A okazało się, że krasnoludki ją zjadły:) I tym oto sposobem moja tarta jest naga...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3032571868202568824?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3032571868202568824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/tarta-kawowa.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3032571868202568824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3032571868202568824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/05/tarta-kawowa.html' title='Tarta kawowa'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S-Ay5ojL6WI/AAAAAAAAD-s/qfSYvMQPJOk/s72-c/tarta+kawowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6945236952472797584</id><published>2010-04-30T08:03:00.003Z</published><updated>2012-01-01T17:18:36.745Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Pasztet drobiowy z wątróbką i śliwkami</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wiosną tak mam, że krzywo patrzę na ciężkie pyszności. To nawet nie jest kwestia rozsądku, czy chęć zrzucenia nadmiaru tłuszczyku (choć czemu nie?), to mój organizm domaga się lżejszego jedzonka.&lt;br /&gt;Wczoraj upiekłam pasztet, a właściwie pasztecik, bo lepiej częściej, ale świeżo, prawda? Nie ma przy nim wiele pracy, jest lekki i sycący.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pasztet drobiowy z wątróbką i śliwkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9qMdRd52yI/AAAAAAAAD8o/vu8fZq9JA9c/s1600/pasztet.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9qMdRd52yI/AAAAAAAAD8o/vu8fZq9JA9c/s400/pasztet.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 pierś z kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;4 wątróbki drobiowe&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 śliwki kalifornijskie &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;3 łyżki otrąb pszennych&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Wątróbki gotujemy w mleku około 10 minut. Pierś, trzy ugotowane wątróbki, śliwki i czosnek mielimy. Dodajemy jajka, otręby i pokrojoną w kostkę czwartą ugotowaną wątróbkę oraz sól i pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Małą blaszkę smarujemy tłuszczem i posypujemy otrębami lub po prostu wykładamy ją natłuszczonym papierem do pieczenia. Przekładamy masę i pieczemy około 30-40 minut w 180 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Wiosenne smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6945236952472797584?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6945236952472797584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/pasztet-drobiowy-z-watrobka-i-sliwkami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6945236952472797584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6945236952472797584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/pasztet-drobiowy-z-watrobka-i-sliwkami.html' title='Pasztet drobiowy z wątróbką i śliwkami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9qMdRd52yI/AAAAAAAAD8o/vu8fZq9JA9c/s72-c/pasztet.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8326093999474465687</id><published>2010-04-27T11:35:00.004Z</published><updated>2012-01-01T15:35:09.278Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><title type='text'>Bułeczki z otrębami</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Lubicie zapach świeżych bułeczek? Pewnie głupie pytanie:)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pieczenie bułeczek potrafi dostarczyć nieopisanych przyjemności. Najpierw zapach pracujących drożdży, potem ten najwspanialszy wydobywający się z piekarnika, nieopisana przyjemność zagniatania, radość dla oka, rozkosz jedzenia, że o satysfakcji nie wspomnę!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Te bułeczki troszkę przypominają w smaku i konsystencji grahamki ze względu na wgniecione w ciasto otręby. Są sycące, puszyste i zdrowe. Gorąco polecam:)&lt;br /&gt;Przepis pochodzi z &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/04/bueczki-otrebowe-jak-grahamki.html"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #274e13;"&gt;Pracowni Wypieków&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Bułeczki z otrębami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9bL6ZGVLuI/AAAAAAAAD7Y/pfKT9EwNYUc/s1600/bu%C5%82eczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="327" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9bL6ZGVLuI/AAAAAAAAD7Y/pfKT9EwNYUc/s400/bu%C5%82eczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na 8 bułeczek:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;300 g mąki pszennej&lt;br /&gt;50 g otrębów&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 łyżki oleju roślinnego&lt;br /&gt;1 łyżeczka drożdży suszonych instant lub 15 g świeżych drożdży&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;200 ml wody w temp. pokojowej&lt;br /&gt;Jeśli używamy świeżych drożdży, dodajemy do nich łyżeczkę cukru, 2 łyżki wody, mieszamy i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie łączymy z reszta składników. Przy drożdżach suchych wszystkie składniki mieszamy razem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Zagniatamy ciasto - powinno być gładkie, niezbyt twarde. Można je również wyrobić przy pomocy miksera z hakiem. Formujemy kulę i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 porcji i z każdej formujemy bułeczkę i&amp;nbsp; układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na 40-60 minut. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 230 stopni.&lt;br /&gt;Wyrośnięte bułeczki delikatnie smarujemy wodą i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 10 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 210 stopni i dopiekamy, aż bułeczki się zarumienią.&lt;br /&gt;Po upieczeniu studzimy na kuchennej kratce.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8326093999474465687?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8326093999474465687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/bueczki-z-otrebami.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8326093999474465687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8326093999474465687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/bueczki-z-otrebami.html' title='Bułeczki z otrębami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S9bL6ZGVLuI/AAAAAAAAD7Y/pfKT9EwNYUc/s72-c/bu%C5%82eczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-84701102707236121</id><published>2010-04-02T14:10:00.002Z</published><updated>2012-01-01T17:12:45.840Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nalewka'/><title type='text'>Miodówka cytrynowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miód i cytryna - duet doskonały! Jeśli dodamy do tego troszkę alkoholu, otrzymamy nalewkę nie z tej ziemi:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na prawdę prosty. Taki raz - dwa. A efekt zaskoczy Was tak, jak mnie zaskoczył!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Miodówka cytrynowa&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S7X6DDQ_RII/AAAAAAAAD0U/dC65fu4XWcg/s1600/miod%C3%B3wka+cytrynowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S7X6DDQ_RII/AAAAAAAAD0U/dC65fu4XWcg/s400/miod%C3%B3wka+cytrynowa.jpg" width="293" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;szklanka spirytusu&lt;br /&gt;szklanka płynnego miodu&lt;br /&gt;szklanka soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sok z cytryn wyciskałam ręcznie, potem przelałam przez sito, by pozbyć się pestek i kawałków miąższu, a następnie wycisnęłam przez płócienko. Tak przygotowany sok wymieszałam dokładnie z miodem i na koniec dodałam spirytus.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nalewka właściwie od razu jest gotowa do degustacji, ale następnego dnia przechodzi samą siebie:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wszystkim zaglądającym do mnie życzę wspaniałych Świąt Wielkanocnych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Słonecznych, radosnych i rodzinnych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Życzę Wam uśmiechu, odpoczynku i długich rozmów z najbliższymi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-84701102707236121?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/84701102707236121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/miodowka-cytrynowa.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/84701102707236121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/84701102707236121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/04/miodowka-cytrynowa.html' title='Miodówka cytrynowa'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S7X6DDQ_RII/AAAAAAAAD0U/dC65fu4XWcg/s72-c/miod%C3%B3wka+cytrynowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1072782580622153452</id><published>2010-03-11T22:37:00.002Z</published><updated>2012-01-01T17:12:18.581Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Bounty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smaczną miłością darzę smak kokosów:) A jeśli doda się do tego smak kawy, nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bounty to ciasto na czekoladowym biszkopcie nasączonym kawą z kokosową warstwą uwieńczoną mleczną czekoladą. Szybkie, proste i nie tylko na niedzielę. Z bounty można świętować codziennie:) &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Bounty&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S5lqv5LIU6I/AAAAAAAADt0/yOrCbwU5ANI/s1600-h/bounty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="287" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S5lqv5LIU6I/AAAAAAAADt0/yOrCbwU5ANI/s400/bounty.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;5 jaj&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;niepełna szklanka mąki tortowej&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;2 czubate łyżki kakao&lt;br /&gt;szklanka naparu z kawy&lt;br /&gt;cukier waniliowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masa:&lt;br /&gt;pół litra mleka&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;cukier waniliowy&lt;br /&gt;250 g wiórków kokosowych&lt;br /&gt;200 g masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polewa:&lt;br /&gt;2 czekolady mleczne&lt;br /&gt;100 g masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białka ubijamy na sztywną pianę. Ubijając dodajemy cukier, następnie żółtka, na końcu mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao. By odmierzyć mąkę najpierw wsypałam do szklanki kakao i proszek do pieczenia, a następnie dopełniłam szklankę mąką. Ciast wylewamy na natłuszczoną blachę (użyłam dużej prostokątnej blachy) i pieczemy w 180 stopniach około 30 minut. Ostudzony biszkopt nasączamy kawą osłodzoną cukrem waniliowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mleko zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym, wsypujemy wiórki kokosowe i gotujemy, aż masa zgęstnieje (około 15-20 minut). Po zdjęciu z ognia do gorącej masy dodajemy masło, mieszamy i studzimy od czasu do czasu mieszając.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na biszkopt wykładamy masę. Czekoladę rozpuszczamy z masłem i polewamy ciasto. Schładzamy w lodówce.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1072782580622153452?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1072782580622153452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/03/bounty.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1072782580622153452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1072782580622153452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/03/bounty.html' title='Bounty'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S5lqv5LIU6I/AAAAAAAADt0/yOrCbwU5ANI/s72-c/bounty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8567423590609373310</id><published>2010-03-03T19:18:00.004Z</published><updated>2012-01-01T16:03:18.991Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia chińska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Warzywa z kurczakiem i makaronem ryżowym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żyjemy w czasach biegu i braku czasu. Szybki obiad mile widziany:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Danie, które dziś chcę Wam zaproponować właściwie robi się sam. Ja tym razem skorzystałam z mieszanki mrożonych warzyw, ale oczywiście mogą to być warzywa świeże. Zazwyczaj kroję cebulę, paprykę, kapustę pekińską, dodaję kukurydzę i czosnek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Warzywa z kurczakiem i makaronem ryżowym&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S46zd5b_0bI/AAAAAAAADrA/jAWLC0q5vAo/s1600-h/danie+chi%C5%84skie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S46zd5b_0bI/AAAAAAAADrA/jAWLC0q5vAo/s400/danie+chi%C5%84skie.jpg" width="302" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierś kurczaka&lt;br /&gt;papryka&lt;br /&gt;cebula&lt;br /&gt;kapusta pekińska &lt;br /&gt;kukurydza konserwowa&lt;br /&gt;makaron ryżowy&lt;br /&gt;czosnek&lt;br /&gt;sól, pieprz, ostra papryka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierś kurczaka kroimy w paseczki, obsypujemy przyprawami i wrzucamy na patelnię. Gdy piersi się smażą, kroimy warzywa w paseczki, czosnek w plasterki, odsączamy kukurydzę. Warzywa dorzucamy, gdy kurczak jest miękki. W tym czasie gotujemy w garnku wodę, na wrzątek wrzucamy makaron ryżowy, zostawiamy na 3 minuty i odsączamy. Do gotowej mieszanki mięsno-warzywnej wrzucamy makaron, doprawiamy, mieszamy i danie gotowe.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8567423590609373310?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8567423590609373310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/03/warzywa-z-kurczakiem-i-makaronem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8567423590609373310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8567423590609373310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/03/warzywa-z-kurczakiem-i-makaronem.html' title='Warzywa z kurczakiem i makaronem ryżowym'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S46zd5b_0bI/AAAAAAAADrA/jAWLC0q5vAo/s72-c/danie+chi%C5%84skie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4073814431494709809</id><published>2010-02-24T21:09:00.002Z</published><updated>2012-01-01T17:17:31.624Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><title type='text'>Omlet z tuńczykiem</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Uwielbiam jajka pod każdą postacią. Często goszczą na naszym stole. Mają nawet swoje nazwy pochodzące z czasów, gdy Syn był mały i jak każde dziecko nadawał wszystkiemu własne określenia. Tak więc jajko na twardo było "twardym jajkiem", na miękko "miękkim jajkiem", sadzone to "płaskie jajko", jajecznica "kupa jajek", a jajka w majonezie dzięki zwykłemu przejęzyczeniu są "majkami w jajonezie":)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Tylko omlet nie doznał zaszczytu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Spacerując po wirtualnym kulinarnym świecie zawitałam do &lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;Asiejki&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Znalazłam u Niej przepis na omlet z tuńczykiem. Musicie spróbować!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Omlet z tuńczykiem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4WTDpnB0AI/AAAAAAAADno/sZJML_PGecA/s1600-h/omlet+z+tu%C5%84czykiem.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4WTDpnB0AI/AAAAAAAADno/sZJML_PGecA/s400/omlet+z+tu%C5%84czykiem.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Ja minimalnie zmieniłam przepis dodając więcej szczypiorku, ubijając oddzielnie białka i rezygnując z masła, ponieważ smażyłam omlet na patelni teflonowej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1/2 puszki rozdrobnionego tuńczyka&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;pęczek szczypiorku&lt;br /&gt;sól i pieprz&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;przy smażeniu na zwykłej patelni 2 łyżeczki masła&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Żółtka rozkłócamy, mieszamy z tuńczykiem i przyprawami. Dodajemy posiekany szczypiorek. Z białek ubijamy pianę, dodajemy do reszty. Smażymy na rumiano.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4073814431494709809?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4073814431494709809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/omlet-z-tunczykiem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4073814431494709809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4073814431494709809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/omlet-z-tunczykiem.html' title='Omlet z tuńczykiem'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4WTDpnB0AI/AAAAAAAADno/sZJML_PGecA/s72-c/omlet+z+tu%C5%84czykiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-6240030001053591609</id><published>2010-02-21T17:01:00.004Z</published><updated>2012-01-01T17:18:36.748Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia amerykańska'/><title type='text'>Guacamole</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Klasyczne guacamole to awokado z odrobiną soli i kilkoma kroplami soku z cytryny. Meksykanie traktują ją jako dip, podając z chipsami lub nachos. Ja dodaję jeszcze czosnek, odrobinę oliwy z oliwek i mój ukochany świeżo mielony pieprz. Dzięki tym składnikom pasta nabiera wyrazu i nie jest mdła. No właśnie: pasta - ja guacamole zamieniam na pastę do chleba. Bez masła.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Guacamole&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4FlhKH0EbI/AAAAAAAADmg/KxQCVCvrTnA/s1600-h/guacamole.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4FlhKH0EbI/AAAAAAAADmg/KxQCVCvrTnA/s400/guacamole.jpg" width="341" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1 awokado&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka soku z cytryny&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;zmiażdżony ząbek czosnku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżeczka oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;sól i pieprz do smaku&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Awokado przekrawamy na pół, wyciągamy pestkę, obieramy, kroimy w kostkę. Wrzucamy do miseczki i rozgniatamy widelcem (zdecydowanie polecam tłuczek do ziemniaków) razem z czosnkiem. Dodajemy resztę składników, mieszamy, nakładamy na świeży chlebek i patrzymy jak zza chmur wychodzi słońce:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-6240030001053591609?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/6240030001053591609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/guacamole.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6240030001053591609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/6240030001053591609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/guacamole.html' title='Guacamole'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S4FlhKH0EbI/AAAAAAAADmg/KxQCVCvrTnA/s72-c/guacamole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8820313031044347911</id><published>2010-02-14T14:10:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:04:34.160Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placki ziemniaczane</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnie pomyślicie, że naoglądałam się filmów lub naczytałam książek, ale jeśli znalazłabym się w sytuacji, w której musiałabym zdecydować się na ostatni posiłek w życiu, zanim zdążyłabym mrugnąć, wybrałabym placki ziemniaczane. Zdecydowanie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wariacji na temat placków ziemniaczanych jest mnóstwo. Ja jednak wolę te najprostsze. Żadnych marchewek, imbiru, vegety, sosów, śmietany czy cukru. Moje ukochane placki to ziemniaki, cebula, czosnek, sól i pieprz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jedzone paluszkami:) Czuję się wtedy jak królowa!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Placki ziemniaczane&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3gDRhIenYI/AAAAAAAADkA/OLaeDmr6uS4/s1600-h/placki+ziemniaczane.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3gDRhIenYI/AAAAAAAADkA/OLaeDmr6uS4/s400/placki+ziemniaczane.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;4 olbrzymie ziemniaki&lt;br /&gt;1 duża cebula&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;3 łyżki mąki&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ziemniaki i cebulę ścieramy na najmniejszych oczkach. Czosnek przepuszczamy przez praskę. Dodajemy resztę składników, dosmaczamy, smażymy na rumiano i jemy z rozkoszą:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8820313031044347911?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8820313031044347911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/placi-ziemniaczane.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8820313031044347911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8820313031044347911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/placi-ziemniaczane.html' title='Placki ziemniaczane'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3gDRhIenYI/AAAAAAAADkA/OLaeDmr6uS4/s72-c/placki+ziemniaczane.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2183506462296326435</id><published>2010-02-10T08:07:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:13:04.721Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><title type='text'>Domowy makaron</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Smaki rodzinnego domu wywołują nostalgię. Są smacznym bagażem, który nosimy ze sobą całe życie i który otwieramy od czasu do czasu, by poczuć się dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Z rozrzewnieniem wspominam czasy, kiedy nie wszystko było tak dostępne, jak dziś i wiele smakołyków wychodziło spod palców mojej Mamy. Wczoraj przypomniał mi się rosół z domowym makaronem. Ot, tak sobie wspomnienie powróciło. Zrobiłam więc makaron:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Po pierwsze żaden "sklepowy" makaron nie może się z nim równać, po drugie jak już skończyłam, doszłam do wniosku, że mogę darować sobie poranną gimnastykę! Przy wałkowaniu spaliłam chyba 2000 kalorii:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Domowy makaron&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3JnRYYGXvI/AAAAAAAADho/njYFAIV6070/s1600-h/makaron.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3JnRYYGXvI/AAAAAAAADho/njYFAIV6070/s400/makaron.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;800 g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;130 ml wody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;5 jajek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;pół łyżeczki soli&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wszystkie składniki wrzucamy do miski i zagniatamy. Tutaj potrzebujemy troszkę improwizacji: jeśli ciasto jest za rzadkie-dodajemy mąkę, jeśli za twarde-wodę. Należy jednak pamiętać, że ciasto powinno być twarde i sprężyste.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po wyrobieniu wałkujemy, a potem tniemy wedle uznania. Ja z jednej połowy zrobiłam makaron do rosołu, z drugiej - która jeszcze tkwi w lodówce - zamierzam zrobić papardelle na dzisiejszy obiad.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dokładnie wysuszony makaron przechowujemy w papierowych torebkach.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt;Smacznego!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2183506462296326435?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2183506462296326435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/domowy-makaron.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2183506462296326435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2183506462296326435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/domowy-makaron.html' title='Domowy makaron'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S3JnRYYGXvI/AAAAAAAADho/njYFAIV6070/s72-c/makaron.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4443174305738435899</id><published>2010-02-04T14:40:00.005Z</published><updated>2012-01-01T17:12:18.583Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Jogurtowa brioszka z nutą pomarańczy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;łodkie ciasto drożdżowe i szklanka mleka - czysta rozkosz!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Brioszka chodziła za mną od jakiegoś czasu. Marzyła mi się taka aromatyczna, pachnąca słońcem. Na przepis z wodą pomarańczową natknęłam się u &lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/"&gt;&lt;b style="color: #274e13;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tilanary&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Nie miałam takowej wody, więc zaimprowizowałam ze skórką startą z pomarańczy. Improwizacja udana:) I zaskoczyła mnie swą puszystością!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Przepis cytuję z Tilanarą dodając w nawiasach moje zmiany.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Jogurtowa brioszka z nutą pomarańczy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2rbwydnAgI/AAAAAAAADeQ/Pd2hzKGKNew/s1600-h/brioszka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2rbwydnAgI/AAAAAAAADeQ/Pd2hzKGKNew/s400/brioszka.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;80 ml mleka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;1 jajko lekko roztrzepane&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;50 g jogurtu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;2 łyżki wody z kwiatów pomarańczy (dałam skórkę otartą z jednej pomarańczy)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;20 g cukru (uwielbiam słodkie ciasto drożdżowe, więc zaszalałam dodając... 120 g i nie żałuję!) &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;cukier waniliowy&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;20 g roztopionego masła&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;350 g mąki pszennej typ 450&lt;br /&gt;1 łyżeczka drożdży instant (ja dodałam łyżkę świeżych drożdży, bo według mnie ciasto lepiej smakuje)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Robimy zaczyn z drożdży, odrobiny cukru, mleka i mąki i pozwalamy mu podrosnąć. Następnie dodajemy resztę składników i zagniatamy gładkie ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Tilanara wspomniała o dowolnym kształcie, więc pokusiłam się o małe bułeczki. Podzieliłam ciasto na osiem części, ulepiłam kuleczki, ułożyłam obok siebie i na koniec posypałam kruszonką (łyżka masła, łyżka mąki, łyżka cukru).&lt;br /&gt;Wszystkie składniki można również umieścić w maszynie do wyrabiania ciasta a później postępować z nim wedle uznania.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Pieczemy do zrumienienia w 180-200 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Ambrozja:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4443174305738435899?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4443174305738435899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/jogurtowa-brioszka-z-nuta-pomaranczy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4443174305738435899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4443174305738435899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/02/jogurtowa-brioszka-z-nuta-pomaranczy.html' title='Jogurtowa brioszka z nutą pomarańczy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2rbwydnAgI/AAAAAAAADeQ/Pd2hzKGKNew/s72-c/brioszka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5432877072549326176</id><published>2010-01-31T16:37:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:05:00.563Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Pizza</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Uwielbiamy pizzę! Cudowne jest to, że w zależności od składników, za każdym razem jest inna. Poza tym jest przesmacznym śmietnikiem, czyli wyczyszczaczem lodówki:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;W pizzy najważniejsze jest ciasto. Wiele przepisów wypróbowałam zanim znalazłam ten jeden jedyny.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pizza&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2WvvRsz1oI/AAAAAAAADcM/XVeISRULddo/s1600-h/pizza.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="310" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2WvvRsz1oI/AAAAAAAADcM/XVeISRULddo/s400/pizza.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;(składniki na małą blachę-na dużą piekarnikową biorę podwójną porcję) &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;300 g mąki&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;płaska łyżka soli&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;duża szczypta ostrej papryki &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;łyżka oliwy&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;200 ml wody&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;10 g świeżych drożdży (lub 5 g suszonych)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Z wody, drożdży i odrobiny mąki robimy zaczyn. Gdy podrośnie dodajemy do reszty składników. Dokładnie zagniatamy i pozostawiamy do wyrośnięcia. Gdy podwoi swą objętość, zagniatamy krótko ponownie i rozkładamy na blasze.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Jeżeli ktoś posiada maszynkę do wyrabiania ciasta, wszystkie składniki wrzucamy razem. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;Składniki nadzienia-wedle uznania:)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Smacznego:)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5432877072549326176?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5432877072549326176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/pizza.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5432877072549326176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5432877072549326176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/pizza.html' title='Pizza'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S2WvvRsz1oI/AAAAAAAADcM/XVeISRULddo/s72-c/pizza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3845786213054112469</id><published>2010-01-26T14:46:00.003Z</published><updated>2012-01-01T16:30:03.519Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Penne con olio e aglio</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Penne con olio e aglio to nic innego jak makaron rurki z oliwą z oliwek i czosnkiem. Potrawa prosto z rustica cucina. Będąc we Włoszech często jadałam to najprostsze pod słońcem (Italii) danie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bajeczny zapach podgrzanej oliwy z oliwek, ostra świeżość czosnku i wiosenność natki-czego więcej do szczęścia potrzeba?:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Penne con olio e aglio&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1795jS41jI/AAAAAAAADZM/LbCV7Q-59x0/s1600-h/penne.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1795jS41jI/AAAAAAAADZM/LbCV7Q-59x0/s400/penne.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;makaron penne (ja dziś zdecydowałam się na pełnoziarnisty)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;5-6 łyżek oliwy z oliwek&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;3-5 ząbków czosnku (w zależności od wielkości)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;pęczek natki &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Makaron gotujemy z odrobiną oleju, by się nie posklejał. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą i studzimy (to ważne, by nie przywierał później do patelni podczas smażenia). Czosnek i natkę siekamy. Czosnek delikatnie podsmażamy na oliwie-nie pozwalamy mu się zarumienić, chodzi jedynie o wydobycie aromatu. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy makaron, dodajemy sól, pieprz i natkę. Smażymy, aż pojawią się "przypaluszki".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3845786213054112469?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3845786213054112469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/penne-con-olio-e-aglio.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3845786213054112469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3845786213054112469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/penne-con-olio-e-aglio.html' title='Penne con olio e aglio'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1795jS41jI/AAAAAAAADZM/LbCV7Q-59x0/s72-c/penne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4769491256835523375</id><published>2010-01-21T20:09:00.005Z</published><updated>2011-11-27T18:46:59.208Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb pszenny na maślance</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Nie wiem, kto wynalazł maślankę, ale należy mu się Nobel! Uwielbiam ten smak, tę lekkość.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt; Chlebek na maślance, na który przepis znajdziecie poniżej, rozpływa się w ustach. Ten smak, ta lekkość...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;b&gt;Chleb pszenny na maślance&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: georgia; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: georgia; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1i2YXilgxI/AAAAAAAADUY/HWsuLWTT1Lg/s1600-h/chleb+pszenny+na+ma%C5%9Blance.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="294" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429289880547328786" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1i2YXilgxI/AAAAAAAADUY/HWsuLWTT1Lg/s400/chleb+pszenny+na+ma%C5%9Blance.jpg" style="display: block; height: 275px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 374px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;14 g świeżych drożdży&lt;br /&gt;1/4 szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;6 łyżek miękkiego masła&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1,5 szklanki ciepłej maślanki&lt;br /&gt;2,5 szklanki mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;2,5 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozczyniamy drożdże z wodą i cukrem i odstawiamy na 10 minut. Dodajemy sól, masło i maślankę, na koniec obydwie mąki i zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie. Odstawiamy na kwadrans, po czym zagniatamy ponownie (około 10 minut). Odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Ciasto układamy w dużej keksówce i znów pozostawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Pieczmy, aż chleb się przyrumieni, a postukany od spodu będzie wydawał głuchy odgłos.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: georgia; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4769491256835523375?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4769491256835523375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/chleb-pszenny-na-maslance.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4769491256835523375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4769491256835523375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/chleb-pszenny-na-maslance.html' title='Chleb pszenny na maślance'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1i2YXilgxI/AAAAAAAADUY/HWsuLWTT1Lg/s72-c/chleb+pszenny+na+ma%C5%9Blance.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4547864751927303167</id><published>2010-01-16T13:51:00.005Z</published><updated>2012-01-01T16:22:03.727Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia angielska'/><title type='text'>Digestive</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na te delicje przyszedł pocztą kilka dobrych lat temu wraz z listem od mojej Siostry mieszkającej w Anglii. Kiedyś piekłam je bardzo często i pozarażałam nimi wielu znajomych. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego od tak dawna nie pojawiły się w mojej kuchni, ale gdy przy wczorajszych porządkach przepis na nie dosłownie wyfrunął z kuchennego notatnika, już wiedziałam, jaki zapach będzie unosił się dziś w kuchni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam te angielskie ciasteczka za lekką słodycz pomieszaną ze smakiem soli, za kruchość i za-zapewne zdradliwe-przeświadczenie, że dzięki swoim składnikom nie tuczą. A może nawet odchudzają?:)&lt;br /&gt;O, słodko-słona naiwności!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Digestive-angielskie ciasteczka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1HHNG8a5dI/AAAAAAAADTE/SbCrIoarJkQ/s1600-h/digestive.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="340" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427338053974418898" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1HHNG8a5dI/AAAAAAAADTE/SbCrIoarJkQ/s400/digestive.jpg" style="display: block; height: 340px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;100 g mąki razowej&lt;br /&gt;100 g rozdrobnionych płatków owsianych (ja przepuszczam je przez maszynkę)&lt;br /&gt;100 g masła&lt;br /&gt;50 g cukru&lt;br /&gt;duża szczypta soli&lt;br /&gt;2 łyżki mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miseczce mieszamy suche składniki. Dodajemy mleko i miękkie masło. Szybko zagniatamy, robimy kulę i wkładamy na 15 minut do lodówki.&lt;br /&gt;Po wyjęciu toczymy kulki wielkości orzecha włoskiego, delikatnie spłaszczamy i układamy na wysmarowanej blasze. Pieczemy około 10-15 minut do lekkiego zrumienienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pycha!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4547864751927303167?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4547864751927303167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/digestive.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4547864751927303167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4547864751927303167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/digestive.html' title='Digestive'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/S1HHNG8a5dI/AAAAAAAADTE/SbCrIoarJkQ/s72-c/digestive.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4329373338027401894</id><published>2010-01-02T16:18:00.006Z</published><updated>2011-11-27T18:47:36.582Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb z muesli</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na ten chlebek znalazłam &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/05/chleb-z-muesli.html" style="color: #666600;"&gt;TU&lt;/a&gt;. Skusił mnie tym, że jest z dodatkiem muesli, bo jakoś tak jeszcze poświąteczny czuję ciężar:) Chlebek jest niezwykle mięciutki, delikatny i troszeczkę słodki z powodu miodu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-weight: bold;"&gt;Chleb z muesli&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;/przepis na mały bochenek o wadze 600 g/&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sz91WhRiWFI/AAAAAAAADOQ/n1t5ReamVhg/s1600-h/chleb.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="301" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422181506126862418" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sz91WhRiWFI/AAAAAAAADOQ/n1t5ReamVhg/s400/chleb.jpg" style="display: block; height: 301px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cytuję za Autorką &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/05/chleb-z-muesli.html" style="color: #666600;"&gt;Bloga&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;210 ml wody z mlekiem (pół na pół)&lt;br /&gt;210 g mąki pszennej&lt;br /&gt;40 g mąki żytniej&lt;br /&gt;2 łyżeczki suchych drożdży instant&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;10 g masła&lt;br /&gt;15 g miodu&lt;br /&gt;80 g muesli&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy w misce suche składniki. Powoli wlewamy mleko z wodą, dodajemy miód. Ręcznie lub mikserem wyrabiamy ciasto - będzie dosyć lepkie i geste. Przykrywamy miskę folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 40-60 minut.&lt;br /&gt;Z ciasta formujemy bochenek i wkładamy go do małej keksówki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na 30-40 minut.&lt;br /&gt;Pieczemy ok. 30-40 minut do zrumienienia.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sz91Lhg5OvI/AAAAAAAADOI/W5eMKg6E_rQ/s1600-h/chleb1.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="341" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5422181317212715762" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sz91Lhg5OvI/AAAAAAAADOI/W5eMKg6E_rQ/s400/chleb1.jpg" style="display: block; height: 341px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4329373338027401894?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4329373338027401894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/chleb-z-muesli.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4329373338027401894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4329373338027401894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2010/01/chleb-z-muesli.html' title='Chleb z muesli'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sz91WhRiWFI/AAAAAAAADOQ/n1t5ReamVhg/s72-c/chleb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-5047677325756879316</id><published>2009-12-30T14:05:00.004Z</published><updated>2012-01-01T17:12:18.585Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Rafaello</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy kiedyś zobaczyłam przepis na to ciasto, najpierw się zdziwiłam (podejrzewałam, że to błąd w składnikach), a potem dla przekory postanowiłam je zrobić. A zadziwiło mnie połączenie słodkiego kremu karpatkowego ze słonymi krakersami. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Polecam z całego serca!&lt;/div&gt;Nie pamiętam, z jakiej strony przepis pochodzi-jak tylko ją odnajdę, wkleję link.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rafaello&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sztk8QirtHI/AAAAAAAADLw/G3WxLnCgzSg/s1600-h/rafaello.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421037562865890418" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sztk8QirtHI/AAAAAAAADLw/G3WxLnCgzSg/s400/rafaello.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 330px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2-3 paczki krakersów (ja użyłam krakersy Lajkonika)&lt;br /&gt;1 litr mleka&lt;br /&gt;2 budynie waniliowe z cukrem (ja jeden zamieniłam na śmietankowy)&lt;br /&gt;2 łyżki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;250 g masła&lt;br /&gt;200 g wiórek kokosowych (z tego 50 g na posypkę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odlewamy trochę mleka i rozpuszczamy w nim budynie oraz mąkę. Resztę mleka zagotowujemy, na wrzące wlewamy rozpuszczone budynie i mieszając robimy budyń. Studzimy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masło miksujemy z żółtkiem, dodając po łyżce budyniu. Na koniec dodajemy wiórki kokosowe. Mieszamy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na blasze układamy:&lt;br /&gt;warstwę krakersów&lt;br /&gt;warstwę kremu&lt;br /&gt;warstwę krakersów&lt;br /&gt;warstwę kremu&lt;br /&gt;warstwę krakersów&lt;br /&gt;warstwę kremu&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;posypkę: 50 g wiórek przyrumieniamy na suchej patelni i tak przyrumienione mieszamy z 3 pokruszonymi krakersami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-5047677325756879316?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/5047677325756879316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/rafaello.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5047677325756879316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/5047677325756879316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/rafaello.html' title='Rafaello'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sztk8QirtHI/AAAAAAAADLw/G3WxLnCgzSg/s72-c/rafaello.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-8424817729146478901</id><published>2009-12-22T13:25:00.006Z</published><updated>2012-01-01T16:32:09.825Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Świąteczne pierniczki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnie już w wielu domach pierniczki czekają na Święta i wiszą na choinkach.  Ja dopiero dziś  zabrałam się za pieczenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na te pierniczki odkryłam dwa lata temu i zakochałam się w nich bez reszty. Są bardzo korzenne i miodowe, czyli takie, jakie powinny być prawdziwe bożonarodzeniowe pierniki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Świąteczne pierniczki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SzDP9gh-gCI/AAAAAAAADIw/kxzIKrd1Lao/s1600-h/pierniczki.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="310" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418059007338119202" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SzDP9gh-gCI/AAAAAAAADIw/kxzIKrd1Lao/s400/pierniczki.jpg" style="display: block; height: 310px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;pół kg mąki&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;pół kostki masła&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;1 szklanka miodu&lt;br /&gt;łyżeczka sody&lt;br /&gt;pół opakowania przyprawy do pierników&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciasto przygotowujemy dzień przed planowanym pieczeniem. Rozpuszczamy razem masło, miód i cukier na małym ogniu. Gdy się połączą, zestawiamy z ognia i studzimy.&lt;br /&gt;Do ostudzonej masy wrzucamy resztę składników, dokładnie mieszamy łyżką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 3-5 godzin by dojrzało, a następnie na noc do lodówki.&lt;br /&gt;Następnego dnia wyrabiamy ciasto podsypując mąką. Ciasto powinno być mięciutkie, ale takie, by po rozwałkowaniu nie rwało się, nie rozpadało. Rozwałkowujemy bardzo cieniutko-na około 1 milimetr i wykrawamy ciasteczka. Pieczemy na małym ogniu do lekkiego zrumienienia. Ciasteczka są bardzo cienkie i gdy piekarnik jest dobrze rozgrzany, są gotowe po pięciu minutach, więc nie należy wychodzić z kuchni:)&lt;br /&gt;Po wyjęciu z piekarnika od razu ściągamy z blachy i kładziemy na płaskiej powierzchni, ponieważ są mięciutkie i szybko się odkształcają. Pierniczki szybko się pieką i szybko twardnieją, więc produkcja trwa na pełnych obrotach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kochani życzę Wam zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, śnieżnych za oknem i pogodnych w sercach. Abyście odnaleźli ciepło rodzinnego domu i nazbierali powodów do uśmiechu na cały Nowy Rok!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-8424817729146478901?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/8424817729146478901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/swiateczne-pierniczki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8424817729146478901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/8424817729146478901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/swiateczne-pierniczki.html' title='Świąteczne pierniczki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SzDP9gh-gCI/AAAAAAAADIw/kxzIKrd1Lao/s72-c/pierniczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1796493391647868861</id><published>2009-12-10T17:13:00.005Z</published><updated>2012-01-01T17:12:18.586Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><title type='text'>Babka z kawową łatką</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W zabieganiu ostatnio żyję szaleńczym. Z domowych obowiązków pozostawiłam sobie pranie, podlewanie kwiatów i karmienie. Kot z saszetki, rybki z pojemniczka, chomika uszczęśliwia cokolwiek, natomiast Syn zaniedbany. Według mnie, bo jak się okazało on uwielbia spaghetti z torebki i smażoną kiełbasę:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś paczuszka, nad której zawartością siedziałam pięć dni, pojechała w miejsce przeznaczenia, więc był porządny obiad, a i ciasto upiekłam. Serdecznie polecam tę babkę: jest łatwa i cudownie kawowa.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Babka z kawową łatką&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SyEurARfPwI/AAAAAAAADGk/SZb5IUvklWM/s1600-h/ciasto.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="400" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413659543418650370" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SyEurARfPwI/AAAAAAAADGk/SZb5IUvklWM/s400/ciasto.jpg" style="display: block; height: 400px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 337px;" width="337" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;5 jajek&lt;br /&gt;1 szklanka mąki tortowej&lt;br /&gt;1 szklanka mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;kisiel cytrynowy&lt;br /&gt;pół łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;25 dag masła roślinnego&lt;br /&gt;3 łyżki kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kawę rozpuszczamy w 5 łyżeczkach gorącej wody. Masło roztapiamy i studzimy. Białka ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ubijamy z cukrem i powoli dodajemy  roztopione masło. Dodajemy obie mąki i kisiel, na koniec delikatnie dodajemy piane z białek.&lt;br /&gt;Połowę ciasta przekładamy do wysmarowanej keksówki, do pozostałej połowy dodajemy kawę, wykładamy na białe ciasto i delikatnie kilkakrotnie mieszamy widelcem.&lt;br /&gt;Pieczemy około 50 minut w 180 stopniach. Upieczoną babkę posypujemy cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pycha:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1796493391647868861?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1796493391647868861/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/babka-z-kawowa-atka.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1796493391647868861'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1796493391647868861'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/babka-z-kawowa-atka.html' title='Babka z kawową łatką'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SyEurARfPwI/AAAAAAAADGk/SZb5IUvklWM/s72-c/ciasto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4640004929165495230</id><published>2009-12-04T07:43:00.007Z</published><updated>2012-01-01T16:32:18.872Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><title type='text'>Dżem karmelowo-gruszkowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Link do tego przepisu przysłała mi &lt;a href="http://decoupage-mg.blogspot.com/" style="color: #666600; font-weight: bold;"&gt;Missy&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt; Robiąc wczoraj zakupy kupiłam budyń o smaku toffi z założeniem, że w wolnej chwili z przepisu skorzystam. Gruszki miałam. Długo nie czekałam. Wieczorem polakierowałam ostatnią partię aniołów, otworzyłam drzwi balkonowe, by przewietrzyć pokój przed snem i ukryłam się w ciepłej kuchni. A co można robić w ciepłej kuchni?:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gorąco polecam ten dżem, a Missy bardzo dziękuję-dzięki Tobie uniknęłam piątego poranka spędzonego na robieniu twarożku ze szczypiorkiem (ostatnia faza Syna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis cytuję za &lt;a href="http://www.wielkiezarcie.com/recipe50346.html" style="color: #666600; font-weight: bold;"&gt;Autorem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dżem karmelowo-gruszkowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sxjqt3AvCJI/AAAAAAAADFo/MV4bMA81ohg/s1600-h/d%C5%BCem.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="292" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5411333025867696274" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sxjqt3AvCJI/AAAAAAAADFo/MV4bMA81ohg/s400/d%C5%BCem.jpg" style="display: block; height: 292px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;8-10 gruszek&lt;br /&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;10 łyżek cukru&lt;br /&gt;1 szklanka wody&lt;br /&gt;budyń o smaku toffi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu przygotowujemy karmel: wsypujemy cukier i podgrzewamy, aż zbrązowieje. Nie  mieszamy lecz zataczamy rondlem koła. Zestawiamy karmel z ognia, dolewamy 3/4 szklanki&lt;a class="bbtWord double" href="javascript:void(0)" id="anchorbbtBubble49" redirect="http://new.smartcontext.pl/core/ad_transaction?att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;765;11758;49198;2468;6881934506132177094;36;1;6;1638644010&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3D1wNLa2OyPAEkdphOflI56oZRj6NdLEMlwiNmMr9AJ6n.C7%2Fstparam%3Dyjcmktkklc%2Furl%3Dhttps%3A%2F%2Fwww.dolce-gusto.pl%2FPL%2FPages%2Fdefault.aspx"&gt;&lt;div id="overbbtBubble49" style="border: medium none; height: 16px; left: 0px; overflow: hidden; position: absolute; top: 0px; width: 48px;"&gt;&lt;iframe allowtransparency="true" frameborder="0" id="overbbtBubble49ifr" marginheight="0" marginwidth="0" name="overbbtBubble49ifr" scrolling="no" src="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;765;11758;49198;2468;6881934506132177094;36;1;6;1638644010&amp;amp;bbMainDomain=new.smartcontext.pl&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3D1wNLa2OyPAEkdphOflI56oZRj6NdLEMlwiNmMr9AJ6n.C7%2Fstparam%3Dyjcmktkklc%2Furl%3Dhttps%3A%2F%2Fwww.dolce-gusto.pl%2FPL%2FPages%2Fdefault.aspx" style="display: none;" url="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;765;11758;49198;2468;6881934506132177094;36;1;6;1638644010&amp;amp;bbMainDomain=new.smartcontext.pl&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3D1wNLa2OyPAEkdphOflI56oZRj6NdLEMlwiNmMr9AJ6n.C7%2Fstparam%3Dyjcmktkklc%2Furl%3Dhttps%3A%2F%2Fwww.dolce-gusto.pl%2FPL%2FPages%2Fdefault.aspx"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt; wody oraz sok z cytryny. Wrzucamy obrane i  pokrojone w kostkę gruszki. Całość mieszamy i gotujemy do czasu, aż karmel rozpuści się, a gruszki będą miękkie (około 40 minut).&lt;br /&gt;Proszek budyniowy mieszamy z  pozostałą wodą i wlewamy do karmelu. Gotujemy&lt;a class="bbtWord double" href="javascript:void(0)" id="anchorbbtBubble88" redirect="http://new.smartcontext.pl/core/ad_transaction?att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;754;6728;48540;2453;8099791009624461645;18;1;3;216685996&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DzN5AfTi5s1Ve_ZRgqEkCdJPc.q3GbG_sS0adBfFxOlf.X7%2Fstparam%3Drloooojltp%2Furl%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.scandium.amica.pl"&gt;&lt;div id="overbbtBubble88" style="border: medium none; height: 16px; left: 0px; overflow: hidden; position: absolute; top: 0px; width: 51px;"&gt;&lt;iframe allowtransparency="true" frameborder="0" id="overbbtBubble88ifr" marginheight="0" marginwidth="0" name="overbbtBubble88ifr" scrolling="no" src="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;754;6728;48540;2453;8099791009624461645;18;1;3;216685996&amp;amp;bbMainDomain=new.smartcontext.pl&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DzN5AfTi5s1Ve_ZRgqEkCdJPc.q3GbG_sS0adBfFxOlf.X7%2Fstparam%3Drloooojltp%2Furl%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.scandium.amica.pl" style="display: none;" url="http://cdn.code.new.smartcontext.pl/app/html/overWordLayer.html#att=4&amp;amp;atd=460;2808415694919126300;4930857213507385786;754;6728;48540;2453;8099791009624461645;18;1;3;216685996&amp;amp;bbMainDomain=new.smartcontext.pl&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fad.hit.gemius.pl%2Fhitredir%2Fid%3DzN5AfTi5s1Ve_ZRgqEkCdJPc.q3GbG_sS0adBfFxOlf.X7%2Fstparam%3Drloooojltp%2Furl%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.scandium.amica.pl"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt; przez chwilę, aż masa będzie gęsta. Gotowym dżemem napełniamy słoiki i pasteryzujemy 20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4640004929165495230?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4640004929165495230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/dzem-karmelowo-gruszkowy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4640004929165495230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4640004929165495230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/12/dzem-karmelowo-gruszkowy.html' title='Dżem karmelowo-gruszkowy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sxjqt3AvCJI/AAAAAAAADFo/MV4bMA81ohg/s72-c/d%C5%BCem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2216933555432990109</id><published>2009-11-25T20:15:00.006Z</published><updated>2012-01-01T17:18:36.750Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pasta i pasztet'/><title type='text'>Pasta z kurczaka ze śliwkami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na śniadanie i na kolację świetnie sprawdzają się pasty. Dziś proponuję jedną z naszych ulubionych: z piersi kurczaka z suszonymi śliwkami.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: bold; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Pasta z kurczaka ze śliwkami&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sw5EkLgEC-I/AAAAAAAADDA/hZGyZVpnIFw/s1600/P1110719.JPG"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="300" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5408335590871796706" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sw5EkLgEC-I/AAAAAAAADDA/hZGyZVpnIFw/s400/P1110719.JPG" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;1 pierś z kurczaka&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;10 suszonych śliwek (ja używam kalifornijskich)&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;około 3 łyżki majonezu&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na piersi gotujemy rosół - wspaniały produkt uboczny na jesienne wieczory:) Po ugotowaniu odsączamy. Jajka gotujemy na twardo. Pierś, jajka, czosnek i śliwki mielimy. Mieszamy. Dodajemy taką ilość majonezu, by otrzymać konsystencję pasty. Dosmaczamy solą i pieprzem i gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2216933555432990109?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2216933555432990109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/pasta-z-kurczaka-ze-sliwkami.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2216933555432990109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2216933555432990109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/pasta-z-kurczaka-ze-sliwkami.html' title='Pasta z kurczaka ze śliwkami'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/Sw5EkLgEC-I/AAAAAAAADDA/hZGyZVpnIFw/s72-c/P1110719.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-1954368151751039465</id><published>2009-11-24T11:06:00.009Z</published><updated>2012-01-01T16:28:26.542Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><title type='text'>Cantuccini</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy przerzuciłam wczoraj pierwsze kartki książki Ferenc'a Mate'a "Winnica w Toskanii", zapachniały mi cantuccini. Te migdałowe ciasteczka pochodzą z Toskanii z rejonów Prato położonego niedaleko Florencji, a ich korzenie można znaleźć w Renesansie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tajemnica tych ciasteczek, ich fenomen, polega na dwukrotnym wypiekaniu, dzięki czemu są niezwykle chrupiące. Włosi maczają je w słodkim winie lub kawie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla dbających o linię: są pieczone bez tłuszczu.&lt;/div&gt;Dla wytrwałych: można je długo przechowywać:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cantuccini&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwvOG38zUVI/AAAAAAAADBA/H77gtc9A2R8/s1600/cantuccini.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="333" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407642395081920850" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwvOG38zUVI/AAAAAAAADBA/H77gtc9A2R8/s400/cantuccini.jpg" style="display: block; height: 333px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;3 jajka&lt;br /&gt;175 g cukru&lt;br /&gt;450 g mąki&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;200 g migdałów&lt;br /&gt;starta skórka z pomarańczy (lub cytryny)&lt;br /&gt;sok z połowy pomarańczy (lub cytryny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy skórkę i sok z pomarańczy, następnie mąkę wraz z proszkiem do pieczenia, na koniec posiekane migdały i zagniatamy ciasto podsypując mąką, by było zwarte.&lt;br /&gt;Formujemy wałki o średnicy 5 cm i pieczemy około 35 minut do lekkiego zrumienienia. Wyjmujemy ciasto, pozwalamy mu delikatnie przestygnąć i kroimy na ukos na plasterki szerokości 1 cm. Ciasteczka ponownie wkładamy do piekarnika na około 10 minut.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-1954368151751039465?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/1954368151751039465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/cantuccini.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1954368151751039465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/1954368151751039465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/cantuccini.html' title='Cantuccini'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwvOG38zUVI/AAAAAAAADBA/H77gtc9A2R8/s72-c/cantuccini.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-2109632328130832879</id><published>2009-11-21T11:42:00.009Z</published><updated>2012-01-01T17:15:15.547Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dietetyczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><title type='text'>Słoneczna zupa z dyni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli chodzi o miłości mojego życia, zupa z dyni plasuje się wysoko:) Jest idealna na jesienne dni, rozgrzewa i poprawia nastrój. Składniki przygotowuje się w 10 minut, gotuje 20, więc jak na miłość niewielkie ma wymagania!&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słoneczna zupa z dyni&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwfSdyNNWQI/AAAAAAAAC_Y/fNifIW0xnfw/s1600/zupa+dyniowa.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="328" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406521286816782594" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwfSdyNNWQI/AAAAAAAAC_Y/fNifIW0xnfw/s400/zupa+dyniowa.jpg" style="display: block; height: 328px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;Składniki na 4 porcje:&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;pasek dyni szerokości 15 cm&lt;br /&gt;5 ząbków czosnku&lt;br /&gt;kostka rosołowa&lt;br /&gt;łyżeczka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;sól, pieprz, ostra papryka&lt;br /&gt;łyżeczka masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę kroimy w kostkę, czosnek siekamy i podsmażamy chwilkę na maśle w garnku. Z dyni usuwamy nasiona wraz z miękkim miąższem oraz skórką. Kroimy w kostkę, wrzucamy do podsmażonej cebuli z czosnkiem, zalewamy wodą tak, by przykryła dynię. Dodajemy kostkę rosołową i gotujemy 20 minut na małym ogniu.&lt;br /&gt;Zestawiamy z gazu, dodajemy koncentrat pomidorowy i miksujemy. Dodajemy przyprawy - zupa powinna być pikantna lecz to oczywiście zależy od gustu.&lt;br /&gt;Podajemy z grzankami lub bez - wedle uznania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-2109632328130832879?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/2109632328130832879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/soneczna-zupa-z-dyni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2109632328130832879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/2109632328130832879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/soneczna-zupa-z-dyni.html' title='Słoneczna zupa z dyni'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwfSdyNNWQI/AAAAAAAAC_Y/fNifIW0xnfw/s72-c/zupa+dyniowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7652059509925532553</id><published>2009-11-19T18:18:00.007Z</published><updated>2012-01-01T16:32:29.184Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasteczka'/><title type='text'>Orzeszki z foremki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam te orzeszki! Minęło sporo lat, od kiedy je robiłam, bo podczas wielu moich przeprowadzek w którymś momencie foremka się ze mną nie przeniosła. Zagubiona w akcji. Niedawno dostałam takową foremkę i niesiona szczęściem postanowiłam wygrzebać stary przepis.&lt;br /&gt;Starym zwyczajem zrobiłam podwójną porcję. Suche orzeszki można przechowywać długi czas, a masę zrobić w chwili, gdy zamarzy się coś słodkiego.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt; Dziś proponuję orzeszki z masą orzechową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-weight: bold;"&gt;Orzeszki z foremki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwWMKFjyk-I/AAAAAAAAC-o/tNnFlM_dPVI/s1600/orzechy.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="300" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405881032647021538" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwWMKFjyk-I/AAAAAAAAC-o/tNnFlM_dPVI/s400/orzechy.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;orzeszki:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;250 g mąki&lt;br /&gt;pół kostki masła&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;pół łyżeczki sody&lt;br /&gt;pół łyżki octu&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;2 łyżki śmietany&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;cukier puder do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nadzienie orzechowe:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;250 g orzechów włoskich&lt;br /&gt;250 g cukru pudru&lt;br /&gt;kostka masła&lt;br /&gt;3 żółtka&lt;br /&gt;3 łyżki kakao&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Orzeszki: wszystkie składniki ciasta łączymy i wyrabiamy. Lepimy kuleczki wielkości orzeszka laskowego i wkładamy w foremki. Pieczemy na małym ogniu po minutę-dwie z dwóch stron.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nadzienie: orzechy mielimy. Jeśli są gorzkie, należy sparzyć je wrzątkiem i obrać ciemną skóreczkę. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy po jednym żółtku ciągle ucierając. Na koniec wrzucamy orzechy i kakao.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nadziewamy połówki, składamy orzeszki i obtaczamy w cukrze pudrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pycha!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7652059509925532553?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7652059509925532553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/orzeszki-z-foremki.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7652059509925532553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7652059509925532553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/orzeszki-z-foremki.html' title='Orzeszki z foremki'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwWMKFjyk-I/AAAAAAAAC-o/tNnFlM_dPVI/s72-c/orzechy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-832860728112351890</id><published>2009-11-16T13:44:00.008Z</published><updated>2012-01-01T17:16:40.837Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatka'/><title type='text'>Sałatka makaronowa z sosem czosnkowym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pewno zdarzyło się Wam choć raz otworzyć drzwi niespodziewanym gościom. Jedna z takich przygód zaowocowała sałatką z sosem czosnkowym, która od tamtej pory często pojawia się w naszej kuchni, zazwyczaj zastępując kolację.&lt;br /&gt;Goście zapukali, a ja miałam w lodówce kilka świeżych warzyw, ser, jajka i makaron z obiadu.&lt;br /&gt;A Wy co macie w lodówce?:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatka makaronowa z sosem czosnkowym&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwFXgM-eRCI/AAAAAAAAC88/BoCzzHKkId4/s1600/sa%C5%82atka.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="300" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404697238571992098" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwFXgM-eRCI/AAAAAAAAC88/BoCzzHKkId4/s400/sa%C5%82atka.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;ugotowany makaron (my preferujemy rurki)&lt;br /&gt;1 papryka&lt;br /&gt;1 pomidor&lt;br /&gt;1 niewielki ogórek&lt;br /&gt;pęczek szczypiorku&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;3 jajka na twardo&lt;br /&gt;6 plasterków żółtego sera&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na sos:&lt;br /&gt;3 łyżki śmietany&lt;br /&gt;2 łyżki majonezu&lt;br /&gt;5 ząbków czosnku&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw przygotowujemy sos, by miał czas na połączenie smaków. Miażdżymy ząbki czosnku z solą. Śmietanę i majonez mieszamy. Dodajemy czosnek oraz pieprz. Nie przesadzajmy z solą-dosmaczymy potrawę po wymieszaniu składników.&lt;br /&gt;Warzywa, jajka i ser kroimy na drobną kostkę i mieszamy z ostudzonym makaronem. Wlewamy sos, mieszamy i dosmaczamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do sałatki można dodać kukurydzę z puszki-jest pyszna, choć zupełnie zmienia smak sałatki dodając jej słodkiej nuty. W moim domu kukurydzę lubię tylko ja, więc zazwyczaj z niej rezygnuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-832860728112351890?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/832860728112351890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/saatka-makaronowa-z-sosem-czosnkowym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/832860728112351890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/832860728112351890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/saatka-makaronowa-z-sosem-czosnkowym.html' title='Sałatka makaronowa z sosem czosnkowym'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SwFXgM-eRCI/AAAAAAAAC88/BoCzzHKkId4/s72-c/sa%C5%82atka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-4207062985030219691</id><published>2009-11-06T07:31:00.005Z</published><updated>2011-11-27T18:49:53.989Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb tostowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten chlebek jest niezwykle delikatny i puszysty. I taki leciutki. Pyszny do kanapek oraz z tostera posmarowany świeżym masełkiem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chleb tostowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SvPRAHrWjcI/AAAAAAAAC3M/QPTh0VrHM7M/s1600-h/chleb+tostowy.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="313" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400890178138443202" src="http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SvPRAHrWjcI/AAAAAAAAC3M/QPTh0VrHM7M/s400/chleb+tostowy.jpg" style="display: block; height: 313px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;325 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki soli&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;3 łyżki mleka w proszku&lt;br /&gt;600 g mąki pszennej&lt;br /&gt;półtorej łyżeczki suchych drożdży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy suche składniki, wlewamy wodę oraz olej i wyrabiamy ciasto do momentu "odchodzenia" od rąk i miseczki. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Wyrabiamy ponownie i wkładamy do foremki. Pozwalamy ciastu raz jeszcze urosnąć i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy w 200 stopniach do zarumienia skórki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-4207062985030219691?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/4207062985030219691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/chleb-tostowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4207062985030219691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/4207062985030219691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/11/chleb-tostowy.html' title='Chleb tostowy'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SvPRAHrWjcI/AAAAAAAAC3M/QPTh0VrHM7M/s72-c/chleb+tostowy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-7759395397576455557</id><published>2009-10-28T09:43:00.005Z</published><updated>2012-01-01T16:06:35.398Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie i kolacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Pancakes</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na te amerykańskie placuszki miałam ochotę od dawna i nie mam wytłumaczenia, dlaczego dopiero wczoraj spróbowałam je zrobić. Po tym słodkim podwieczorku zostałam poproszona o dopisanie pancakes do naszej domowej listy smakołyków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepisów na pancakes znalazłam dużo. Zdecydowałam się na te robione z dodatkiem śmietany i czterech jajek, dzięki którym placuszki zamieniły się w rozpływające się w ustach biszkopciki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: bold; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Pancakes&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SugV_5Oz76I/AAAAAAAAC1E/1aMxWHNivnc/s1600-h/pancakes.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="295" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397588340842426274" src="http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SugV_5Oz76I/AAAAAAAAC1E/1aMxWHNivnc/s400/pancakes.jpg" style="display: block; height: 295px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;1 i pół szklanki mleka&lt;br /&gt;4 jajka&lt;br /&gt;pół szklanki kwaśnej śmietany&lt;br /&gt;4 łyżki masła&lt;br /&gt;pół szklanki cukru&lt;br /&gt;pół opakowania cukru waniliowego&lt;br /&gt;łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;łyżeczka sody&lt;br /&gt;około 3 szklanki mąki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło roztapiamy i studzimy. Ubijamy jajka z cukrem i cukrem waniliowym. Dodajemy resztę składników i ubijamy do połączenia się składników. Nie potrafię podać dokładnej ilości mąki, należy jednak pamiętać, by ciasto było gęstsze niż na tradycyjne naleśniki, a wylewane chochelką na patelnię lekko rozpływać się na boki. Smażymy na niewielkiej ilości masła lub zupełnie bez tłuszczu jeśli robimy to na patelni teflonowej.&lt;br /&gt;Pancakes tradycyjnie polewa się syropem klonowym, ale niezwykle smakują z miodem i śmietaną, z dżemem lub - wypróbowane przez Syna - z nutellą. Ja zaimprowizowałam na koniec i do ostatniej porcji przed smażeniem dodałam cynamonu. Nieziemskie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę smacznego:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-7759395397576455557?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/7759395397576455557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/pancakes.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7759395397576455557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/7759395397576455557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/pancakes.html' title='Pancakes'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SugV_5Oz76I/AAAAAAAAC1E/1aMxWHNivnc/s72-c/pancakes.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3059052565406490551</id><published>2009-10-27T07:51:00.003Z</published><updated>2011-11-27T18:50:18.819Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb pszenno-gryczany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy raz piekłam ten chleb. I będę wracać do tego przepisu. Wiem też, że będę piekła go z połowy składników, bo wyszedł gigantyczny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-weight: bold; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%;"&gt;Chleb pszenno-gryczany&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuaoQH9RHiI/AAAAAAAAC08/dR-1nOeO62k/s1600-h/chleb+pszenno-gryczany.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="333" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397186198417514018" src="http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuaoQH9RHiI/AAAAAAAAC08/dR-1nOeO62k/s400/chleb+pszenno-gryczany.jpg" style="display: block; height: 333px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;70 dag mąki pszennej&lt;br /&gt;35 dag mąki gryczanej&lt;br /&gt;7 dag świeżych drożdży&lt;br /&gt;łyżeczka cukru&lt;br /&gt;2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy&lt;br /&gt;500 ml ciepłej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robimy zaczyn: drożdże rozcieramy z cukrem, odrobiną wody i mąki pszennej (na konsystencję śmietany). Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.&lt;br /&gt;Mąkę wsypujmy do miseczki, mieszamy z solą i cukrem. Wlewamy wodę, oliwę i zaczyn. Wyrabiamy, aż ciasto będzie odchodzić od dłoni i miski. Ostawiamy do wyrośnięcia na około pół godziny. Gdy ciasto podwoi swą objętość, wyrabiamy krótko ponownie i wkładamy do natłuszczonej blachy (z tych składników wychodzi wielki chleb, więc blacha powinna być duża, ewentualnie można podzielić ciasto na pół i upiec dwa mniejsze chleby). Przykrywamy i pozwalamy ciastu podrosnąć.&lt;br /&gt;Pieczemy 60-70 minut do zarumienienia w 200 stopniach.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3059052565406490551?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3059052565406490551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/chleb-pszenno-gryczany.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3059052565406490551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3059052565406490551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/chleb-pszenno-gryczany.html' title='Chleb pszenno-gryczany'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuaoQH9RHiI/AAAAAAAAC08/dR-1nOeO62k/s72-c/chleb+pszenno-gryczany.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-577671283423770918.post-3856351424345433096</id><published>2009-10-25T13:07:00.007Z</published><updated>2012-01-01T16:06:58.061Z</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia włoska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiad'/><title type='text'>Cannelloni bolognese</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwielbiam cannelloni! Za smak i za to, że nie zabiera dużo czasu. Pyszny na świeżo i odgrzewany.&lt;/div&gt;Dziś było włosko na naszym niedzielnym stole.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 130%; font-weight: bold;"&gt;Cannelloni bolognese&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuRNzTkLq7I/AAAAAAAAC0s/oiiWNnqYecw/s1600-h/canelloni.jpg"&gt;&lt;img alt="" border="0" height="300" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396523797317397426" src="http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuRNzTkLq7I/AAAAAAAAC0s/oiiWNnqYecw/s400/canelloni.jpg" style="display: block; height: 300px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;makaron cannelloni&lt;br /&gt;25-30 dag mielonego mięsa&lt;br /&gt;2 cebule&lt;br /&gt;6 ząbków czosnku (my lubimy mocno czosnkowe)&lt;br /&gt;2 pomidory&lt;br /&gt;mała puszka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;świeża bazylia&lt;br /&gt;kawałek żółtego sera&lt;br /&gt;sól, pieprz, gałka muszkatułowa&lt;br /&gt;2 łyżki oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na oleju. Dorzucamy mięso mielone i smażymy mieszając, by dobrze się rozpadło. Gdy mięso zmieni kolor, podlewamy wodą (około półtorej szklanki-sosu musi być dużo, by makaron miał możliwość wchłonięcia). Wsypujemy przyprawy i dusimy 20 minut.&lt;br /&gt;Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na kawałeczki i wrzucamy do sosu. Dorzucamy zmiażdżony czosnek, koncentrat pomidorowy i kilka listków bazylii i pozwalamy połączyć się smakom na gorącej patelni przez 10 minut.&lt;br /&gt;Nadziewamy mięskiem makaron cannelloni i układamy w keksówce warstwami. Wlewamy pozostały sos i wstawiamy na 40-50 minut do piekarnika. Cannelloni jest gotowe, gdy makaron jest miękki. Teraz pozostaje nam tylko ułożenie sera na wierzchu i krócituki czas w piekarniku do jego rozpuszczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I smacznego życzę:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/577671283423770918-3856351424345433096?l=szufladakuchenna.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/feeds/3856351424345433096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/cannelloni-bolonese.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3856351424345433096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/577671283423770918/posts/default/3856351424345433096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szufladakuchenna.blogspot.com/2009/10/cannelloni-bolonese.html' title='Cannelloni bolognese'/><author><name>Monika Madejek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01284992915286549641</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SiGVExBR9nI/AAAAAAAACA8/ucIBrSe0SUY/S220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_SRzseB8F7wg/SuRNzTkLq7I/AAAAAAAAC0s/oiiWNnqYecw/s72-c/canelloni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
